Inne utwory od Eryk Moczko
Inne utwory od Artur Sikorski
Inne utwory od Koder
Opis
Czasami metropolia przytłacza nie korkami, ale ciszą między oknami. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu – praca, rytm, kawa na wynos – ale w głowie tłoczą się tysiące zdjęć, które nie zostały zrobione przez ciebie. Błyski fleszy, lotniska, ktoś obok, ktoś odszedł – i już pamięć zamienia się w dysk twardy bez wolnego miejsca. Chcesz po prostu zniknąć z mapy, złapać obce niebo i znów coś poczuć, choćby odrobinę. Bo miłość to nie umowa, a łyk powietrza po burzy. I nawet jeśli miasto zna cię lepiej niż ty sam, nadal możesz zgasić światło, wyjść z sieci i pozwolić sobie na chwilę nie być silnym.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Mam już mało miejsca.
Stu tysięcy twoich zdjęć.
Z tych wszystkich miejsc, o których nie pamiętam.
Proszę, zabierz mnie gdzieś.
Daleko, aby nie widział nas nikt. Muszę odpocząć od Wawy i tych szarych dni.
Chcę zobaczyć oceany i wieżowce w Nowym Jorku, ale tylko po to, by coś kurwa poczuć.
Jestem fucked up. Spadająca gwiazda. Na ziemię spadła. Nie znam tego miasta.
A to miasto zna mnie. Zna mnie. Ciekawe czy też za mnie wyleje.
Sto tysięcy łez. Za każdy słaby wers, za każdy piękny wers. Piękny wers.
Sto tysięcy łez. Za każdy błąd za młodu. Za kumpli, których nie ma.
Sto tysięcy łez.
A twój dotyk zabija stres. Jestem sam i muszę bieda.
Moje serce dam ci take away.
Bo miłość to nie żaden jebany biznes. I daję ci słowo na życie nie kłamię.
Muszę zagoić już tysięczną bliznę. Wciąż się kaleczę. Żyję naprawdę.
Jestem fucked up. Spadająca gwiazda. Na ziemię spadła.
Nie znam tego miasta, a to miasto zna mnie. Zna mnie. Ciekawe czy też za mnie wyleje.
Sto tysięcy łez. Za każdy słaby wers. Za każdy piękny wers. Piękny wers.
Sto tysięcy łeeez. Za każdy błąd za młodu. Za kumpli, których nie ma.
Dalej czasami wstydzę się płakać. Nie czuję już nic.
Uciekam od siebie. Uciekam od świata. Nie chcę bać się żyć.
Sto tysięcy łeeez.
Do tego miejsca doprowadziło mnie. Sto tysięcy łeeez.
Sto tysięcy łez.