Inne utwory od Eryk Moczko
Inne utwory od Kize
Opis
Czasami droga do marzeń nie pachnie sukcesem, a przepalonymi żarówkami w studiu i wystudzoną pizzą na parapecie. Wydaje się, że wszystko jest proste: działaj, wierz, nie poddawaj się – ale za każdym wersem kryją się cudze straty, nocne wątpliwości i cisza, w której słychać tylko rytm i własny oddech.
Nie ma tu patosu, tylko szczerość – ta, która boli, ale leczy. Z brudu, bólu i zmęczenia wyrasta pewność siebie: nawet jeśli świat ponownie spróbuje wyrwać mikrofon z rąk, uścisk już się nie rozluźni. Bo dopóki grają te akordy, ktoś gdzieś ponownie wierzy, że da radę.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kilka tysięcy to dużo, ale chciałbym kiedyś zobaczyć milion.
Teraz wam kurwy pokażę, jak z pasji się osiąga wszystko, co chcesz.
Dostałem DM od fana, że umarł mu tata. Chętnie pomogą mu, bo ja też straciłem dziadka.
Pomogła mi wtedy muzyka, nie żadne lekarstwa. To młodzież już bierze od dawna.
Czym jest kariera jak chcą z ciebie zrobić najgorszego rapera w kraju?
Przez chwilę nie będę ukrywał, że miałem ochotę odłożyć mikrofon bez planu, co zrobię dalej. Ale dojebał mnie hejt.
Dostałem dwa noże w DM. Mój adres i hasło, że jadą po mnie.
Rozjebał mi banie jebany bait. Chuj dla wszystkich, które lecą ze.
Otwórz koło, pokaż mi jak żyć.
Każdy chciałby tutaj być, ale nie ma z nami ich. Chuj dla wszystkich, które lecą ze.
Otwórz koło, pokaż mi jak żyć.
Każdy chciałby tutaj być, ale nie ma z nami ich. Wierzę w to gówno aż zdechnę.
Kilka tysięcy w przelewie okej, kej, kej.
Ona ma ładną sukienkę, bo kiedyś nagrałem piosenkę o niej, niej, niej. Nie wątp w marzenia dzieciaku, bo ni chuja nie powinienem tu stać.
A stoję tu z nimi. Ha! Jak jebany pan.
Głowa w górze no bo byłem na dnie. Pokaż mi coś, czego nie ogarnę.
Siedzę w studiu, robię album z bratem. Z nocy na noc, na jednej kanapie. Zbita na szamy.
Dziś mamy rajder.
Powroty nad ranem. Nowe numery w ubrze słuchane od lat. Jarałem szluga pod
Fabryczną. Gadaliśmy o tym, aby kiedyś to nam wyszło.
Teraz zobacz bracie, oni otwierają koło. Zaraz się wpierdolą. Czekaj, zaraz się wpierdolą.
Zamyka się koło.
Chuj dla wszystkich, które lecą ze.
Otwórz koło, pokaż mi jak żyć.
Każdy chciałby tutaj być, ale nie ma z nami ich. Chuj dla wszystkich, które lecą ze.
Otwórz koło, pokaż mi jak żyć.
Każdy chciałby tutaj być, ale nie ma z nami ich.