Inne utwory od Kara
Inne utwory od Kize
Opis
Kompozytor: Kamil Lechowicz
Autorka tekstu: Karolina Slovik
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Joł, ej, słuchaj. Mmm.
Te, te marne raperki by chciały mi mówić coś o stylu.
Ja dużo go mam, ale czekałam, by was na raz wykuć.
Pokazaliście twarz i mamy bekę, bo to psikus. Wybukaliście ze mnie energię.
Wypiłam w chuj elektrolitów. Jestem samotnikiem i my to się nie dogadamy.
Nie mam czasu, żeby szukać ziomów, ale czas zawsze znajdę dla mamy.
To za mało sztywne. Płaczę, kiedy widzę w budzie pieska.
Trzeba szybko porobić roszady. To dla takich jak ty są miejsca.
Wyjebane mam co o mnie myślą, bo serce mam wielkie jak Lessi.
Chociaż przez to, co kiedyś przeżyłam, przemawia ta tona agresji. Przeczytałam o podświadomości i same się wyniosły śmieci.
Słucham z ziomalem Kazika i wiemy, że to, co robimy jest keci.
Wracamy na właściwe tory. Ooo. Trzeba ich nauczyć pokory. Ej, ej.
Mielę to bracie jak opony.
Wciąż. Bo tylko to mi daje tlen. Wracamy na właściwe tory.
Ooo. Trzeba ich nauczyć pokory. Ej, ej. Mielę to bracie jak opony.
Wciąż. Bo tylko to mi daje. . . Mam czarny humor. Możemy potańczyć.
Będzie dancing taki, że ci przykro. Mówisz, że Kara ma wielkie jaja. Mogę ci pożyczyć.
No bo jesteś pizdą. Nic samo nigdy nie przyszło. Pora zmierzyć się z rzeczywistość.
Kara wraca już na rejony. Twoja bańka musiała prysnąć.
Weź się ebnij suko, biorę to na bary. Nie takie ciężary się nosiło.
Na backstage odgrywacie role, a to zjeby przecież nie jest Multikino. Nie lubisz mnie? Chuj w to ździro.
Agresywnie nie będzie miło. Taka Kara to skarb dla fana, ale taka Kara, a twoje już było.
Znowu pytają dlaczego nie pykła kariera? Bo miałam złych ludzi przy sobie.
Dlatego dzisiaj zaczynamy od zera.
Się dzielimy z tyskiem, wychodzi na zdrowie i chuj dzisiaj w te rozliczenia z wami. Nie mają pokrycia, nie mają podstaw.
Ja jestem jak feniks. Ty siadasz i słuchasz, kiedy ja próbuję powstać.
Wracamy na właściwe tory.
Trzeba ich nauczyć pokory.
Mielę to bracie jak opony, bo tylko to mi daje. . .
Wracamy na właściwe tory. Ooo. Trzeba ich nauczyć pokory.
Ej, ej. Mielę to bracie jak opony. Wciąż. Bo tylko to mi daje tlen.
Wracamy na właściwe tory. Ooo. Trzeba ich nauczyć pokory. Ej, ej.
Mielę to bracie jak opony. Wciąż.
Bo tylko to mi daje.