Inne utwory od Bonson
Opis
Niski bas otacza jak przetarta kurtka pachnie potem, piwem i starymi treningami, głos rzuca wersy jak rękawicę na ring; wrażenie, że każdy refren to cegła w mur przyjaźni i drobnego chuligaństwa jednocześnie. Wokal to ponuro podnosi na duchu, to ostro podcina pewność siebie, jakby na werandzie po walce ktoś żartował o dawnych wyczynach i natychmiast wznosił toast. Refren działa jak okrzyk bojowy i jak guma do żucia dla tych, którzy przywykli mierzyć świat pięściami i szklanką: pije się dla zabawy i dla rozliczeń, dla tych, którzy zostali blisko, a z resztą rozliczą się później. Z lekkim uśmiechem słychać, jak treningi i scena łączą się w ring, gdzie śmiech i grymasy współistnieją z bólem, i to nie jest patos, ale ciepła, szorstka prawda firmy.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lowkick ślicznie wjeżdża kiedy Solpit bit tnie.
Blok trzy szybkie, czysty prawy prosty w klimpe. Flow wybitnie lata jakby szkolił mnich mnie.
Podświdykcję albo martwe ciągi z Krzyśkiem. Chodziliście z nim do jednej szkoły, szczytnie.
Chłop był mistrzem, se odkręcał słoik bickiem. Oxy, łyżkę i na klatę sto wyciśnie.
Uuu, ale pierdolę, już kurwa to mi styknie.
Oczywiście chuja to obchodzi dziś mnie. Łamię takich jak andruty, tak jak kiedyś
Piotr Mi piszczel. Stój z Krzyśkiem, młodym wilkiem, czekasz tylko co wyniknie.
Wchodzi kicksner i już doskonale wiesz, że poszył w pizdę.
Te godziny na treningach, litry potu przy zapasach. Ryż i kurczak, siła, masa.
No i na chuj ci ta klata? Trzy, dwa, pa, pa, Krzycha zmiata. Szczęka puszcza przez zamiasa.
Mam technikę i mam kaca. Zatańczymy dziś, zapraszam.
Bo to do picia i do mordobicia przed i po odwykach.
Dla tych co przegrali i tych, którzy mają spoko życia. Piję bąbelką do Solpita, pije cała kompanija.
A ty jak nie pijesz to się stąd zawijasz.
To do picia i do mordobicia póki wciąż oddycham. Dla tych co są z nami, resztę przyjdzie czas to porozliczam.
Piję bąbelką do Solpita, więc nie podchodź do stolika.
Bo to do picia i do mordobicia przed i po odwykach.
Dla tych co przegrali i tych, którzy mają spoko życia. Piję bąbelką do Solpita, pije cała kompanija.
A ty jak nie pijesz to się stąd zawijasz.
To do picia i do mordobicia póki wciąż oddycham. Dla tych co są z nami, resztę przyjdzie czas to porozliczam.
Piję bąbelką do Solpita, więc nie podchodź do stolika.
U nas luzik, po co fikasz?
Znów se z nudów robię rapik. Dla kumatych, to nie dla cip.
Wciąż swój kamyk toczę na szczyt, choć ubrany dobrze chamski. Pochuj, warczysz co się pchasz.
Tym posłuchajmy troszkę. Daj bit, gościu, nawiń zwrotkę na trzy.
O chuj nawinąłeś ściarki. Wstydu kurwa. Łamiesz się na prostych bitach.
Twoje zwrotki ktoś ci pisał. Boże słodki, kto ci pisał? Flotek obgnij to ci hit dam.
Każdy wers jak strzał w pysk. Raz, dwa, trzy, pał, pał spisz. Scena dziś to dla nas ring.
Damian mistrz, Damian mistrz krzyczy tłum. Leć z nim Damian. Kik, kik, bum, lewy siada.
Szybki zwód, w zęby prawa. Prysnął w chuj chęć ci wstawać.
Jakbyś zderzył się z tramwajem. Dzieciak, gdzie ty się nadajesz?
Tak się kończy ten kabaret, gdy zachowasz się jak frajer. Tak się napinałeś dzieciak, taki byłeś Mortal
Kombat. Nawet jak piszę dla beki to mi możesz possać drąga.
Coś tam ćwiczysz, coś tam walczysz, coś tam szarpiesz, coś tam morda. Kurwa, na chuj ci ten trener?
Chyba tu cię ktoś naciąga. Bo to do picia i do mordobicia przed i po odwykach.
Dla tych co przegrali i tych, którzy mają spoko życia.
Piję bąbelką do Solpita, pije cała kompanija.
A ty jak nie pijesz to się stąd zawijasz.
To do picia i do mordobicia póki wciąż oddycham. Dla tych co są z nami, resztę przyjdzie czas to porozliczam.
Piję bąbelką do Solpita, więc nie podchodź do stolika.
Bo to do picia i do mordobicia przed i po odwykach.
Dla tych co przegrali i tych, którzy mają spoko życia. Piję bąbelką do Solpita, pije cała kompanija.
A ty jak nie pijesz to się stąd zawijasz.
To do picia i do mordobicia póki wciąż oddycham. Dla tych co są z nami, resztę przyjdzie czas to porozliczam.
Piję bąbelką do Solpita, więc nie podchodź do stolika.
U nas luzik, po co fikasz? Będziesz zbierał szczękę. Będziesz zbierał szczękę.
Będziesz zbierał szczękę, gdy skończę zadawać ciosy.