Inne utwory od Bonson
Inne utwory od Sokół
Inne utwory od IzabelKa
Opis
Wokal: Bonson
Wokal: Sokol
Wokal: IsabelKa
Producent: Emdot
Programista: Emdot
Autor tekstu: Damian Kowalski
Autor tekstu: Wojciech Sosnowski
Autor tekstu: Izabela Kowalska
Kompozytor: Michał Chojł
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
-Dzieciaki w innych najkach.
-Teraz widzimy -diabła.
-Nienawidzimy światła tak bardzo jak -kłamstw. -Nie każdy z nich wyrasta.
Nie dali nigdy szans nam. Nienawidzimy światła tak bardzo jak was.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak kłamstw.
Nienawidzimy kłamstwa tak bardzo jak was.
Urodziłem się po złej stronie farta i jest duża szansa, że się prędko wpierdolę w kaftan, bo nie gryzę się w język.
Przez to ze mną jest garstka. A kocham kurwa tak, że mnie to często przerasta.
Bo nie potrafię się uśmiechać, kiedy pęka serce.
Bo spierdoliłem znów kolejną szansę przez agresję.
Bo kiedy się nakręcę, to nawet te najświętsze sakramenty nie pomogą -przetrwać w piekle. -Nic tu na pokaz, nic nigdy na bokach.
Jak kocham to aż iskry mam w oczach. Nic tu na pokaz jak pizdy w gablotach.
Marzy im się hajs szybki jak nokaut.
Nie po drodze nam, bo lożę mam po drugiej stronie. Nie pomogę wam, bo sobie sama ledwo skrobię. Chcesz to powiedz.
Napisz o mnie kłamstwo już wpierdolę.
Kiedyś się bałam, was się już nie boję.
Wyszliśmy z bloków. Późny grudzień jakoś. Byle doczekać do rana.
Reszta pójdzie jakoś. Miałem, nie wiem, ze dwie dyszki, ale wkrótce Lacost.
Byłem kurwa szefem wszystkich jakbym Prus-ek asu. Pojebany jaki czas. Dumni, że jeszcze żyję.
Matka płacze, bo jej synek wciska w pętlę szyję.
Stojąc na krześle przy niej czułem jak jej serce bije. Pomóż, bo nie przeżyję. Sam tu kurwa nie przeżyję.
Dzieciaki w -innych najkach. -Teraz widzimy diabła.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak kłamstw.
-Nie każdy z nich wyrasta. -Nie dali nigdy szans nam.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak was.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak kłamstw.
Nienawidzimy kłamstwa tak bardzo jak was.
Na czerwonym zaglądałem z tramwaju do samochodów tych bogatych ludzi, którzy hajsem tu mili lęk i przez szyby czułem zapach ich zadbanych dziewczyn włosów. To jak pachnie im skóra i jak fura gra.
Sprzęt. Znam wzrok bogatszych, wzrok biedniejszych.
Co się kurwa patrzysz i błagalne spójrz na mnie i wesprzyj. Byłem tam w innych najkach niż twoje.
I pamiętam to uczucie, że mam dom tam, gdzie stoję. Wtedy wstydzę się.
Boję się, co ktoś powie. Dzisiaj wyjebane mam totalnie. Swoje robię. Co jeszcze?
Chyba mi się nie chce wrzucać granatu do kibla, bo na jasno jestem. Moim miasto miejscem.
Porzucony i nieznajda. Upór. Cel. Weź przestań. Trochę farta. Od Casio do Rolexa.
Skraula na jachtach. Zrób więcej miejsca, bo to wciąż jest startup.
Hej Google, puść Damy radę i zgaś światła.
-Dzieciaki w innych najkach. -Teraz widzimy diabła.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak kłamstw.
-Nie każdy z nich wyrasta. -Nie dali nigdy szans nam.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak was.
Nienawidzimy światła tak bardzo jak kłamstw.
Nienawidzimy kłamstwa tak bardzo jak was.