Inne utwory od Miguel
Opis
Goi się guma – za nią ciągnie się smuga dymu i wszystkie popełnione błędy, jak cień na tylnym siedzeniu. Cień w lusterku, podczas gdy czas cicho się rozsypał, niczym stare ulice pod podeszwą. Poprosić o srebro i ołów – to niemal gest biznesowy, ale brzmi jak błaganie przy kasie:„jeszcze, proszę”. Dom prababci jest teraz niemal obcy, granice nie przemijają – przychodzą i pozostają jak plamy na mapie. Serce jest poranione, ale nadal bije; rana nie jest wyrokiem, a przypomnieniem z kolcami. Coś ciężkiego i jednocześnie śmiesznego: za dużo – a jednak za mało, więc wybór jest prosty i buntowniczo ciepły – wybrać siebie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Quemo llanta, humo sigue
Blanco o verde, dame los dos
Y ya me siguen mis errores
Como mi sombra, boxeo de sombra
Mientras el tiempo se desintegra
Como las calles en la tira de Gaza
Ya ni conozco la casa de mi nana
Plata y plomo, dame los dos
Aye, I'm in my feelings, I might go dark
Oh, doing way too much, and it's not enough
Aye, I lost myself when I needed me most, ooh, yeah
La misma sangre cabrona que mi jefe
Herido, pero alma en pie
¿Es sueño o maldición?
Plata y plomo, nos dieron los dos
Ahí en la tierra encuentras mi sangre
Superando mis fronteras
No crucé la frontera, la frontera nos cruzó
Oh, in my feelings, I might go dark
Doing way too much, and it's not enough
I choose myself 'cause I need me most, ooh
It's too much
Ya no me siento nada
Ay, me meto en el pleito
Solamente para sentir
In overtime, living in a part-time life (para sentir)
I'm kidding, but it's no far off, no
In overtime, living in a part-time life
And I don't wanna stop for anything
Aquí, en el caos
Shadowboxing en el pleito
So as above, so below
And as within, so without
I'm trying to grow, sometimes I lose myself
Tłumaczenie na język polski
Palę oponę, dym nadal się pali
Biały albo zielony, daj mi oba
A moje błędy podążają za mną
Jak mój cień, boks cieni
W miarę jak czas się rozpada
Podobnie jak ulice w Strefie Gazy
Już nawet nie znam domu mojej babci.
Srebro i ołów, dajcie mi jedno i drugie
Tak, jestem w swoich uczuciach, mogę zgasnąć
Och, robię o wiele za dużo i to nie wystarczy
Tak, zatraciłem się, kiedy najbardziej mnie potrzebowałem, och, tak
Ta sama bękarta krew, co mój szef
Ranny, ale dusza stoi
Czy to sen czy przekleństwo?
Srebro i ołów, dali nam oboje
Tam na ziemi znajdziesz moją krew
Pokonywanie moich granic
To nie ja przekroczyłem granicę, to granica przekroczyła nas
Och, w moim odczuciu mógłbym pociemnieć
Robię o wiele za dużo i to nie wystarczy
Wybieram siebie, bo potrzebuję siebie najbardziej, ooh
To za dużo
Nie czuję już nic
Oj, wdaję się w bójkę
Po prostu czuć
W godzinach nadliczbowych, żyjąc na pół etatu (czuć)
Żartuję, ale to niedaleko, nie
W godzinach nadliczbowych, żyjąc na pół etatu
I nie chcę się za nic zatrzymać
Tutaj, w chaosie
Shadowboxing w sporach sądowych
Czyli jak na górze, tak i na dole
I tak jak wewnątrz, tak i na zewnątrz
Próbuję się rozwijać, czasem się gubię