Inne utwory od Stanisław Soyka
Opis
Wiatr tutaj jest siwy, ale uparcie młody – raz delikatnie muska pola, raz ostrym ostrzem ścina lasy. Każde jego tchnienie przypomina, że czas wszystko układa na swoim miejscu: splata drogi, miesza prawdy, ale ostatecznie uczy cierpliwości i jasności. Burze cichną, rany się goją, a nawet najbardziej uparte„jestem jeszcze taki młody” zamieniają się w spokojną akceptację. Muzyka jest jak oddech czasu – surowa, ale mądra.
Autor tekstu: J. Saigan
Kompozytor: K. Debski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Widziałem wiatr chrzciwych włosem. To znosił spokój wśród pól.
Miękkie babie lato kości grzał.
A innym razem lasy kosił, spadał ostrzem z gór.
Młody był. Bogiem był i gnał.
Wolny.
Wiele dni, wiele lat. Czas nas uczy pogody.
Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy.
Bronisz się, siejesz wiatr.
Myślisz jestem tak młody.
Czas nas uczy pogody od lat.
Tak od lat.
Iluż ludzi czas wyleczył z ran?
Zamienił w spokój burzę krwi.
Może kiedyś tam i nam pod jesień tak znów czoła wypogodzi i wygładzi brwi.
Widziałem dni w muzeach senny rok, wnętrzach zimnych jak mrok.
Starsi ludzie w rogach wielkich sal.
Księgi pięknych myśli, pełne pokój, gorycz, kurz.
Herbaty smak, kapci miękkich szum i spokój.
Wiele dni, wiele lat.
Czas nas uczy pogody.
Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy.
Bronisz się, siejesz wiatr.
Myślisz jestem tak młody.
Czas nas uczy pogody od lat.
Tak od lat.
Tak od lat.
Tak od lat.
Tak od lat. Tak od lat. Tak od lat.
Tak od lat. Tak od lat.
Tak od lat.
Tak od lat. Tak od lat.