Inne utwory od АлСми
Inne utwory od Леша СМИ
Opis
Wydany: 2026-05-08
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
А у нас кинцо под винцо. Все девочки поголосуют за высокий рост
И за харизму поднимем тост.
А меня мама наградила всем, что ты любила.
-Тогда скажи, какой вопрос?
-Мы с пацанами, с пацанами сидим на баре, сидим на баре. Богиня рядом пьет вино.
Ее не парит, что я на грани, что я на грани и позову смотреть кино.
А у нас кинцо под винцо. Ай, тупой принцип.
-Ну да, тебе не дам, ведь я жду принца.
-Моя ты царица, -тебе ж за тридцать. -Поэтому давай на мне жениться.
Лай-лай, лай-лай, лай-лай, -лай-лай, лай-лай-лай. Лай, лай. -И еще разок.
Лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай.
Ладно, не буду настаивать. Я же пацан приличный.
Позову тебя в ресторан, проведем время отлично, если у нас никого нет наличных. Может ко мне?
-Тоже логично. -Официант, счет сюда!
Будет оплата наличкой. А мы на понтах едем ко мне в такси.
Мама, как же так? Ты меня прости.
-На втором свидании нечаянно мерен зайти. -Ой, надо фирму найти.
А у нас кинцо под винцо.
Ай, тупой -принцип. -Ну да, тебе не дам, ведь я жду принца.
Моя ты царица, -тебе ж за тридцать.
-Поэтому давай на мне жениться. Лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай.
Лай, лай.
-И еще разок.
-Лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай, лай.
Tłumaczenie na język polski
I mamy kinso do wina. Wszystkie dziewczyny będą głosować na wzrost
I wznieśmy toast za charyzmę.
A moja matka nagrodziła mnie wszystkim, co kochałeś.
-No to powiedz mi jakie jest pytanie?
-Chłopcy i ja, chłopcy i ja siedzimy na barze, siedzimy na barze. Bogini pije wino w pobliżu.
Nie obchodzi jej, że jestem na krawędzi, że jestem na krawędzi i zaproszę ją na film.
I mamy kinso do wina. Oj, głupia zasada.
- No tak, nie dam ci tego, bo czekam na księcia.
-Moja królowo, masz ponad trzydzieści lat. -Więc wyjdźmy za mnie.
Lai-lai, lai-lai, lai-lai, -lai-lai, lai-lai-lai. Kora, kora. -I jeszcze raz.
Kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora.
OK, nie będę nalegać. Jestem porządnym facetem.
Zaproszę Cię do restauracji, bawmy się dobrze, jeśli nie mamy gotówki. Może do mnie?
-Również logiczne. -Kelner, sprawdź tutaj!
Płatność będzie gotówką. I będziemy się popisywać przede mną taksówką.
Mamo, jak to możliwe? Wybacz mi.
-Na drugiej randce wpadam przez przypadek. -Och, musimy znaleźć firmę.
I mamy kinso do wina.
Oj, głupia zasada. - No tak, nie dam ci tego, bo czekam na księcia.
Jesteś moją królową, masz ponad trzydzieści lat.
-Więc wyjdźmy za mnie. Kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora.
Kora, kora.
-I jeszcze raz.
- Kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora, kora.