Inne utwory od Artur Sikorski
Inne utwory od Koder
Opis
Kompozytor: Artur Sikorski
Kompozytor: Antoni Alagierski
Autor tekstu: Artur Sikorski
Autor tekstu: Antoni Alagierski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Masz sukienkę na każdą okazję. Odbiorę cię najwcześniej o dziewiętnastej.
Biorę cię tam, gdzie najlepsze są tańce. Bez butów na parkiet.
Widzę cię wyraźnie.
Yeah.
Jak zgubisz, to kupię nowe.
Wszystko, co wyjątkowe, bo trzymasz miano królowej.
To, co moje, jest twoje. To, co twoje, to moje. Dla ciebie staję na głowę.
Dla ciebie trzymam naboje. Niedługo będzie nas troje. O ciebie tylko się boję.
Jak trzeba, to się rozdwoję. Dbam o nasze nastroje.
Jak skarby, to diamentowe składam na twoje dłonie. Mam jeszcze parę ran, ale do ślubu je zagoję.
Masz sukienkę na każdą okazję. Odbiorę cię najwcześniej o dziewiętnastej.
Biorę cię tam, gdzie najlepsze są tańce. Bez butów na parkiet. Widzę cię wyraźnie.
Jak srandki ty w Jimmy Choo.
Ale chyba na kanapie wolimy już. Bo to nie jest miłość, jak nie umiesz bez słów.
Ale ty dobierasz je tak jak ubierasz sukienkę na każdą okazję.
-Odbiorę cię. -Yeah. Ej. Zanim słońce zajdzie.
Poczekam na ciebie pod domem. Zamówię taxę. Mm. Wyglądasz jak milion dolarów, jak mm.
Chcę z tobą odjebać parę głupot, jak mm.
Chcę z tobą odjebać parę głupot, jakby jutra miało nie być. Znowu mieć po siedemnaście lat. Dawaj. Wiem, że męczy cię to życie.
Wiem, że zawiedli cię ludzie, którym dałaś swoje życie. Ciągle praca, obowiązki.
Znasz już za dobrze rutynę. Zabiorę cię na kolację z widokiem na Teneryfę.
Chcę mieć lambo, nie taryfę.
Chcę za bardzo, ale widzę, że choćbym nie wiem, jak starał się, to i tak to nie idzie.
Jestem z inną dzisiaj, ale nie wiesz, ile mogłem dać, by być z tobą. O tobie myślę. Kiedy całujemy szyję, płacz.
Bo nie umiem się zakochać.
Każda jest tylko na chwilę. Zawsze daję sobie szansę, ale tylko ranię ludzi.
Zamiast wysiec się, odpocząć, to uśmiecham się na siłę.
Ile razy jeszcze mam cię przepraszać za to, że nie wiem nic o sobie sam, a chciałem jedynie coś poczuć?
Na terapii setny raz, ale nic nie zmienia się. Czy w ogóle siebie znam? Czy znajdziemy drogę do domu?
Ile razy jeszcze mam cię przepraszać za to, że nie wiem nic o sobie sam, a chciałem jedynie coś poczuć?