Inne utwory od Канги
Opis
Wydany: 2026-05-01
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
А начиналось так красиво: любовь, кино, -секс и вино. -И все не то.
Но яблоко было червиво.
Теперь порой живу с бензопилой.
Каждый день как фестиваль: то любим, то виноват. Психиатр, и она дома.
-Психиатр, и она дома. -Эй, дорогая, не справа.
Коль хочешь что-то поменять, то тогда начни с себя.
Если я твоя проблема, то ты моя причина. И мне нужно отрезать гнилую половину.
Это не моя проблема, что ты давно забыла.
Она тебя так съела, гнилая половина. Если я твоя проблема, то ты моя причина.
И мне нужно отрезать гнилую половину.
Это не моя проблема, что ты давно забыла. Она тебя так съела, гнилая половина.
Да, я забыл бы все это, как страшный сон.
Забыл бы тебе назло, но это так нелегко.
Когда видишь сияние твоей улыб и лодки за ней обрыв, кажется, без беды. Но потом каждый день как фестиваль.
Бурю ты, а я в нокдаун. Все мои мысли на сто грамм.
Да, ты права, я виноват. Да что ты хочешь от меня? Я вообще три дня молчал.
-И думал. -А начиналось так красиво.
Но и на этом вам спасибо. Ведь ты не всегда права.
Коль хочешь что-то поменять, то тогда начни с себя.
Если я твоя проблема, то ты моя причина. И мне нужно отрезать гнилую половину.
Это не моя проблема, что ты давно забыла.
Она тебя так съела, гнилая половина. Если я твоя проблема, то ты моя причина.
И мне нужно отрезать гнилую половину.
Это не моя проблема, что ты давно забыла. Она тебя так съела, гнилая половина.
Tłumaczenie na język polski
A zaczęło się tak pięknie: miłość, kino, seks i wino. -I wszystko nie jest takie samo.
Ale jabłko było robaczone.
Teraz czasami żyję z piłą łańcuchową.
Każdy dzień jest jak święto: czasem kochamy, czasem jesteśmy winni. Psychiatra i jest w domu.
-Psychiatra, a ona jest w domu. -Hej, kochanie, nie po prawej.
Jeśli chcesz coś zmienić, zacznij od siebie.
Jeśli jestem twoim problemem, ty jesteś moim powodem. I muszę odciąć zgniłą połowę.
To nie mój problem, o którym dawno zapomniałeś.
Zjadła cię tak bardzo, zgniła połowa. Jeśli jestem twoim problemem, ty jesteś moim powodem.
I muszę odciąć zgniłą połowę.
To nie mój problem, o którym dawno zapomniałeś. Zjadła cię tak bardzo, zgniła połowa.
Tak, zapomniałbym o tym wszystkim jak zły sen.
Zapomniałbym zrobić ci na złość, ale to takie trudne.
Kiedy widzisz blask swojego uśmiechu, a łódź za nim opada, wydaje się, że problemu nie ma. Ale wtedy każdy dzień jest jak święto.
Ty szturmujesz, a ja jestem powalony. Wszystkie moje myśli ważą sto gramów.
Tak, masz rację, to moja wina. Czego ode mnie chcesz? Przez trzy dni milczałem zupełnie.
-I pomyślałem. -A zaczęło się tak pięknie.
Ale za to też dziękuję. W końcu nie zawsze masz rację.
Jeśli chcesz coś zmienić, zacznij od siebie.
Jeśli jestem twoim problemem, ty jesteś moim powodem. I muszę odciąć zgniłą połowę.
To nie mój problem, o którym dawno zapomniałeś.
Zjadła cię tak bardzo, zgniła połowa. Jeśli jestem twoim problemem, ty jesteś moim powodem.
I muszę odciąć zgniłą połowę.
To nie mój problem, o którym dawno zapomniałeś. Zjadła cię tak bardzo, zgniła połowa.