Inne utwory od Basta
Inne utwory od GUF
Opis
Kompozytor: Вакуленко Василий Михайлович
Autor tekstu: Вакуленко Василий Михайлович
Autor tekstu: Долматов Алексей Сергеевич
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Эти улицы заберут твой огонь.
Весь нужен твой огонь, твоя любовь, твоя мечта, твоя мечта.
Этим улицам нужен твой огонь, твоя душа. Это их топливо.
Я понял только сейчас, что понял это вовремя. Улица ломает слабых. Жестокая школа.
И тот, кто через это прошел, заплатил сполна за этот страшный опыт.
И мы брали это там, жадно впитывая боль и страх между мутками, чтобы что-то вымутить и чтобы не встрять.
И видел, как босяк урвав куш, уходил в тень, как братья умирали и воскресали несколько раз в день. Девяносто шестой, Аксай, заброшенная стройка.
Помню рэпчик, помню, как скомканные рифмовал те строки бледнолицые на связи по Садовой сто двадцать четвертый. Там было много копоти. Наш маленький Чернобыль.
Я видел радость в их глазах. Я видел, как грустят они.
И не забыл, тридцать лет спустя о них личный опыт, взятый не из прочитанных книг. Так сложилось вследствие определенных причин.
Я помню радость первых тус. Каждый рэп как последний. Мы шли, как сумасшедшие.
Максимум последствий. Качели. Легко делать смело. Рамсайда по стенам.
Проблемы посылались нахуй, и мы смеялись следом. Нас разлучила смерть.
Кто-то сел, кто-то одумался. Все мы рано повзрослели, попрощавшись с юностью.
Я помню, как толпой встречали рассвет, мечтали о том, что, повзрослев, перевернем этот мир, -разделим на всех поровну.
-Эти улицы заберут твой огонь.
Весь нужен твой огонь, твоя любовь, твоя мечта, твоя мечта.
Эти улицы заберут твой огонь, твой огонь.
Весь нужен твой огонь, твоя любовь, твоя мечта, твоя мечта.
Эти улицы мой огонь давным-давно уже забрали.
Более того, я сам его спокойно отдал им. Я вспоминаю свои годы сразу после Китая.
Я понял тогда только, что все вокруг меня летают.
Я каждый день сгорал практически дотла, болтался на углах, топтался на углях, охуевал с утра. Зато рядом всегда была старшая братва.
Был наглухо потерян страх. Конец девяностых, центр Москва. Связь только по домашнему.
Через пятнадцать минут на Новокузнецкой или потом уже будут спрашивать.
Нам было абсолютно неважно, кто у нас на пути, сколько их там шпана или реально кто-то важный.
Кто-то после автоподставы ждал терпилу в Балашихе, кто-то катался по городу, забыв о том, что кто-то в багажнике.
Мы отбирали все абсолютно у тех, кто-- у сутенёров отбирали телок продажных. Все было схвачено.
Первые тачки были самыми удачными.
Жаль, что они оказались последними для многих из пацанчиков. Улица была нам, как мачеха, казалась заманчиво.
Но сколько она отобрала удачи, история умалчивает. Мы ее били ногами, она давала нам сдачи.
И я сейчас не про махач. Я помню всех до единого.
Дорогие мои, за всех молюсь, за тех, кто рядом, и тех, кого уже нету в живых.
Эти улицы заберут твой огонь.
Весь нужен твой огонь, твоя любовь, твоя мечта, твоя мечта.
Эти улицы заберут твой огонь, твой огонь.
Весь нужен твой огонь, твоя любовь, твоя мечта, твоя мечта.
Мечта.
Tłumaczenie na język polski
Te ulice zabiorą ci ogień.
Wszystko czego potrzebuję to twój ogień, twoja miłość, twoje marzenie, twoje marzenie.
Te ulice potrzebują twojego ognia, twojej duszy. To jest ich paliwo.
Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że zdałem sobie z tego sprawę na czas. Ulica łamie słabych. Okrutna szkoła.
A ci, którzy przez to przeszli, w pełni zapłacili za to straszne doświadczenie.
I zabraliśmy go tam, zachłannie chłonąc ból i strach między skurczami, aby coś wydobyć i nie przeszkadzać.
I widziałem, jak włóczęga, zgarnąwszy jackpot, odszedł w cień, jak bracia umierali i zmartwychwstali kilka razy dziennie. Dziewięćdziesiąta szósta, Aksai, opuszczony plac budowy.
Pamiętam rapera, pamiętam, jak pogniecione linie o bladej twarzy rymowały się na połączeniu wzdłuż Sadovaya sto dwadzieścia cztery. Było tam dużo sadzy. Nasz mały Czarnobyl.
Widziałem radość w ich oczach. Widziałem, jacy byli smutni.
I trzydzieści lat później nie zapomniałem osobistych doświadczeń na ich temat, nie zaczerpniętych z książek, które przeczytałem. Stało się to z pewnych powodów.
Pamiętam radość z pierwszych przyjęć. Każdy rap jest jak ostatni. Szliśmy jak szaleni.
Maksymalne konsekwencje. Huśtać się. Łatwo to zrobić odważnie. Ramside na ścianach.
Problemy zostały zesłane do piekła, a potem się śmialiśmy. Śmierć nas rozdzieliła.
Ktoś usiadł, ktoś zmienił zdanie. Wszyscy wcześnie dorastaliśmy, żegnając naszą młodość.
Pamiętam, jak tłumem witaliśmy świt, marząc, że gdy dorośniemy, wywrócimy ten świat do góry nogami – podzielimy go po równo między wszystkich.
-Te ulice zabiorą ci ogień.
Wszystko czego potrzebuję to twój ogień, twoja miłość, twoje marzenie, twoje marzenie.
Te ulice zabiorą twój ogień, twój ogień.
Wszystko czego potrzebuję to twój ogień, twoja miłość, twoje marzenie, twoje marzenie.
Te ulice zabrały mi ogień dawno temu.
Co więcej, sam spokojnie im to dałem. Wracam myślami do lat spędzonych tuż po Chinach.
Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że wszyscy wokół mnie latali.
Codziennie płonąłem prawie do ziemi, wieszałem się na rogach, deptałem po węglach, rano wariowałem. Ale starsi bracia zawsze byli w pobliżu.
Strach zniknął całkowicie. Koniec lat dziewięćdziesiątych, centrum Moskwy. Kontakt tylko w domu.
Za piętnaście minut na Nowokuźnieckiej albo wtedy zapytają.
Nie miało dla nas żadnego znaczenia, kto stał nam na drodze, ilu było punków i czy naprawdę był to ktoś ważny.
Niektórzy czekali w Balashikha po zatrzymaniu samochodu, inni jeździli po mieście, zapominając, że ktoś jest w bagażniku.
Zabraliśmy absolutnie wszystko tym, którzy – zabraliśmy skorumpowane pisklęta alfonsom. Wszystko zostało schwytane.
Pierwsze samochody odniosły największy sukces.
Szkoda, że dla wielu chłopaków okazały się one ostatnimi. Ulica była jak macocha, wydawała nam się kusząca.
Ale ile szczęścia zabrała, historia milczy. Kopaliśmy ją, ona nam oddawała.
I nie mówię teraz o machaczu. Pamiętam każdego z nich.
Kochani, modlę się za wszystkich, za tych, którzy są obok i tych, których już nie ma.
Te ulice zabiorą ci ogień.
Wszystko czego potrzebuję to twój ogień, twoja miłość, twoje marzenie, twoje marzenie.
Te ulice zabiorą twój ogień, twój ogień.
Wszystko czego potrzebuję to twój ogień, twoja miłość, twoje marzenie, twoje marzenie.
Marzenie.