Inne utwory od El Chojin
Inne utwory od TÉYOU
Opis
Kompozytor, autor tekstów: Domingo Antonio Edjang Moreno
Kompozytor, autor tekstów: Christian Jesús Morales Rosas
Producent studyjny: El Chojin
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
¿Cómo se hace esto? Escribirte un tema de amor que no suene cursi y que sea honesto.
Después de una vida escuchando baladas que no me creo, ¿cómo me siento aquí a contarte lo que siento? Debo ser el poeta más fraude de todos los tiempos.
No sé leer en braille los lunares de tu cuerpo.
Cuando nos separamos no me falta el aliento, respiro normal, pero te echo de menos.
Porque me gusta estar contigo hablando y pasando el tiempo, burlándonos de algo y tomándonos el pelo.
No todo es divertido, pero ríes tan bonito que aunque no entienda la broma también sonrío.
Sé que te quiero porque sí veo tus defectos.
Enamorarse de un ideal supongo que es más intenso, claro, de ahí vendrán esos versos tan elevados.
Mi amor es más calmado, te amo en lo cotidiano.
Tu cepillo en mi baño, los abrazos callados, negarnos a que el otro ceda el último bocado. Mirarte, que me mires y saber qué está pasando.
Allí es donde se prueba que encajamos. Me aguantas y te aguanto.
¿Cómo se dice que quieres a alguien el que luego no acepta sus fallos?
Ninguno es perfecto aquí, pero nos mejoramos. Yo intento mejorarte a ti, tú ya me has mejorado.
Lo mismo te esperabas un texto algo más romántico, pero es que no quería caer en los clichés más clásicos. Quería contarte lo que siento sin adornarlo.
No sé hablarte de mariposas, pero te amo.
Me tiro de cabeza contigo, con cabeza te sigo, te cuido, te pido, me cuido, na, na, na, na.
Aunque los dos traemos equipaje, nada nos pesa un mismo lenguaje.
Ni loca de ti, ni loca contigo. Respiras, respiro.
Mami, me encantas.
Desde la punta hasta las plantas, desde las pequeñas sonrisas que me implantas, desde las cosas más sutiles y banales a las cosas más profundas y a tus instintos carnales. Eso me encanta, mami, de eso no hay duda.
Poder mirar tus ojos, contemplar tu alma desnuda.
Podría escribir todas las noches yo cuánto te quiero, pero tú siempre me pides que si escribo sea sincero.
Así que nada es perfecto y hace tiempo lo entendí, pero hay tantas cosas que amo y pocas detesto de ti.
Entonces estoy dispuesto a tomar el puesto, asumir nuestros defectos porque somos parte de esto.
No siempre estamos bien y eso está bien, no hay mejor afrodisíaco que arreglarnos con la piel.
A veces está bien no verte porque nos extrañamos. La costumbre vuelve ingrato, a veces no lo valoramos.
Tú no eres media naranja, yo tampoco soy la tuya, pero quiero que en tu vida entera la mía la incluyas.
Quiero tenerte hasta el final de los tiempos, porque tenernos es mi mejor pasatiempo. Nada es eterno, disfrutemos los instantes.
Es como el póquer, no todo es flor y diamantes. Lo que yo siento no cabe dentro de un ramo.
No sé hablar de mariposas, pero te amo.
Me tiro de cabeza contigo, con cabeza te sigo, te cuido, te pido, me cuido, na, na, na, na.
Aunque los dos traemos equipaje, nada nos pesa un mismo lenguaje.
No hay mariposas.
Respiras, respiro.
No hay mariposas. No hay mariposas.
Tu, tu. No hay mariposas.
Oh, oh.
Tłumaczenie na język polski
Jak to się robi? Napisz ci piosenkę o miłości, która nie brzmi tandetnie i jest szczera.
Po całym życiu słuchania ballad, w które nie wierzę, jak mam tu siedzieć i mówić ci, co czuję? Muszę być najbardziej oszukańczym poetą wszechczasów.
Nie wiem, jak czytać znamiona na twoim ciele brajlem.
Kiedy się rozstajemy, nie brakuje mi tchu, oddycham normalnie, ale tęsknię za Tobą.
Bo lubię z Wami rozmawiać i spędzać czas, pośmiać się z czegoś i dokuczać sobie nawzajem.
Nie wszystko jest śmieszne, ale śmiejesz się tak pięknie, że nawet jeśli nie rozumiem żartu, ja też się uśmiecham.
I know I love you because I do see your flaws.
Zakochanie się w ideale, jak sądzę, jest oczywiście bardziej intensywne i stąd pochodzą te wzniosłe wersety.
Moja miłość jest spokojniejsza, kocham Cię w życiu codziennym.
Twoja szczotka w mojej łazience, ciche uściski, niemożność oddania ostatniego kęsa drugiej osobie. Spójrz na siebie, spójrz na mnie i dowiedz się, co się dzieje.
To właśnie tutaj udowodniono, że pasujemy. You put up with me and I put up with you.
Jak powiedzieć, że kochasz kogoś, kto potem nie akceptuje jego błędów?
Nikt tutaj nie jest idealny, ale stajemy się lepsi. Próbuję cię ulepszyć, ty już poprawiłeś mnie.
Można było spodziewać się bardziej romantycznego tekstu, ale ja nie chciałam wpadać w najbardziej klasyczne klisze. Chciałem ci powiedzieć, co czuję, bez upiększania tego.
Nie wiem, jak rozmawiać z tobą o motylach, ale kocham cię.
Rzucam się z Tobą na oślep, podążam za Tobą głową, dbam o Ciebie, proszę Cię, dbam o siebie, na, na, na, na.
Choć oboje niesiemy bagaże, ten sam język nas nie przytłacza.
Ani szaleje za tobą, ani nie szaleje z tobą. Ty oddychasz, ja oddycham.
Mamo, kocham cię.
Od czubka po podeszwę, od drobnych uśmiechów, które mi wszczepiasz, od najbardziej subtelnych i banalnych rzeczy po rzeczy najgłębsze i Twoje cielesne instynkty. Kocham to, mamusiu, nie ma co do tego wątpliwości.
Będąc w stanie spojrzeć w Twoje oczy, kontemplować swoją nagą duszę.
Mógłbym co wieczór pisać, jak bardzo cię kocham, ale zawsze mnie prosisz, abym pisał to szczerze.
Więc nic nie jest idealne i zrozumiałem to już dawno temu, ale jest tak wiele rzeczy, które kocham w Tobie i kilka rzeczy, których nienawidzę.
Jestem więc skłonny zająć to stanowisko i przyjąć na siebie nasze wady, ponieważ jesteśmy tego częścią.
Nie zawsze czujemy się dobrze i to jest w porządku, nie ma lepszego afrodyzjaku niż pielęgnacja naszej skóry.
Czasami nie ma nic złego w tym, że się nie widujemy, bo tęsknimy za sobą. Przyzwyczajenie staje się niewdzięczne, czasem go nie doceniamy.
Nie jesteś swoją lepszą połówką, ja też nie jestem, ale chcę, żeby moja była włączona w całe Twoje życie.
Chcę Cię mieć do końca czasów, bo posiadanie siebie to moje największe hobby. Nic nie trwa wiecznie, cieszmy się chwilami.
To jak poker, nie są to same diamenty i diamenty. To, co czuję, nie mieści się w bukiecie.
Nie wiem, jak rozmawiać o motylach, ale kocham cię.
Rzucam się z Tobą na oślep, podążam za Tobą głową, dbam o Ciebie, proszę Cię, dbam o siebie, na, na, na, na.
Choć oboje niesiemy bagaże, ten sam język nas nie przytłacza.
Nie ma motyli.
Ty oddychasz, ja oddycham.
Nie ma motyli. Nie ma motyli.
Ty, ty. Nie ma motyli.
Uch-och.