Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
А мы ему: "И чё?
" Помню вечер во дворе и наш весёлый дом, гитара и друзья, один магнитофон.
Отец в окно молчит: "И май жива ещё".
Сосед достал, стучит, а мы ему: "И чё? " А я немного пьян, курю и дым столбом.
Нам кто-то позвонил, сосед идёт с вином, а мать накроет стол.
Я, мам, поем потом. Друзья в подъезде ждут, я утром буду дома.
А ты меня прости за образ жизни мой.
Такой вот у тебя сынуля непростой.
Я ночью позвоню, ты трубочку возьми. Сегодня слишком пьян.
Ты, мама, извини. Отец бывает груб, но я не поддаюсь.
Касания твоих рук мне жизни придают.
Готов я сделать всё для нашего тепла. Чем дольше я живу, тем больше ты права.
Помню вечер во дворе и наш весёлый дом, гитара и друзья, один магнитофон.
Отец в окно молчит: "И май жива ещё". Сосед достал, стучит, а мы ему: "И чё? "
А я немного пьян, курю и дым столбом.
Нам кто-то позвонил, сосед идёт с вином, а мать накроет стол.
Я, мам, поем потом. Друзья в подъезде ждут, я утром буду дома.
А во дворе собирается опять канитель. Все с районов пришли, все пришли ко мне.
Да и школы наш девятый класс. Только нет с нами Толика который раз.
Собираемся редко, так уж вышло. Вы простите, пацаны, тут, сука, кто-то лишний.
Но если придётся за друг друга встать, кто перешёл дорогу, вам не убежать.
Кто обидит, тот получит в раз, несмотря на то, что будет, сука, старше нас.
Всё, ребята, я домой, хорош. Мать волнуется, наверно, завтра наберёшь.
Помню вечер во дворе и наш весёлый дом, гитара и друзья, один магнитофон.
Отец в окно молчит: "И май жива ещё". Сосед достал, стучит, а мы ему: "И чё?
" А я немного пьян, курю и дым столбом.
Нам кто-то позвонил, сосед идёт с вином, а мать накроет стол. Я, мам, поем потом.
Друзья в подъезде ждут, я утром буду дома.
Tłumaczenie na język polski
I powiedzieliśmy mu: „I co z tego?
„Pamiętam wieczór na podwórku i nasz wesoły dom, gitarę i przyjaciół, jeden magnetofon.
Ojciec milczy za oknem: „A May jeszcze żyje”.
Sąsiad dostał, zapukał, a my mu powiedzieliśmy: „No i co?” A ja jestem trochę pijany, palę i jest słup dymu.
Ktoś do nas zadzwonił, sąsiad przyjdzie z winem, a mama nakryje do stołu.
Mamo, zjem później. Moi przyjaciele czekają przy wejściu, rano będę w domu.
I wybacz mi mój sposób życia.
Twój syn jest bardzo trudny.
Zadzwonię do ciebie wieczorem, odbierz telefon. Dzisiaj zbyt pijany.
Ty, mamo, przepraszam. Mój ojciec potrafi być niegrzeczny, ale ja się nie poddaję.
Dotyk Twoich rąk daje mi życie.
Dla naszego ciepła jestem gotowa zrobić wszystko. Im dłużej żyję, tym bardziej masz rację.
Pamiętam wieczór na podwórku i nasz wesoły dom, gitarę i przyjaciół, jeden magnetofon.
Ojciec milczy za oknem: „A May jeszcze żyje”. Sąsiad dostał, zapukał, a my mu powiedzieliśmy: „No i co?”
A ja jestem trochę pijany, palę i jest dużo dymu.
Ktoś do nas zadzwonił, sąsiad przyjdzie z winem, a mama nakryje do stołu.
Mamo, zjem później. Moi przyjaciele czekają przy wejściu, rano będę w domu.
A na podwórzu znowu zbiera się bałagan. Wszyscy przyjechali z regionów, wszyscy przyjechali do mnie.
A nasza szkoła to dziewiąta klasa. Tylko Tolika już nie ma z nami.
Rzadko się spotykamy, tak się po prostu składa. Przepraszam chłopaki, jest tu ktoś ekstra, suko.
Ale jeśli będziecie musieli stanąć w obronie siebie nawzajem, którzy przeszli przez jezdnię, nie uciekniecie.
Ktokolwiek obrazi, dostanie to z powrotem, mimo że suczka będzie od nas starsza.
To wszystko, chłopaki, jestem w domu, dobrze. Twoja mama się martwi, prawdopodobnie zadzwonisz jutro.
Pamiętam wieczór na podwórku i nasz wesoły dom, gitarę i przyjaciół, jeden magnetofon.
Ojciec milczy za oknem: „A May jeszcze żyje”. Sąsiad dostał, zapukał i powiedzieliśmy mu: „No i co?
„I jestem trochę pijany, palę i jest dużo dymu.
Ktoś do nas zadzwonił, sąsiad przyjdzie z winem, a mama nakryje do stołu. Mamo, zjem później.
Moi przyjaciele czekają przy wejściu, rano będę w domu.