Inne utwory od SaintPaul
Inne utwory od Frenkie G
Opis
Wokalista: SaintPaul
Producent: Frenkie G
Kompozytor, autor tekstów: Alessio Mariani
Kompozytor: Gianluca Franco
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Se vai mi lasci due baci o torni per litigare.
Non riesco a vederti piangere, però mi appaga se per me stai male.
Lista della spesa a casa, in frigo burro e marmellata, una siga per fare metà e un post-it che non leggerai mai.
Buone maniere in brutte circostanze, sotto i pala chiudono affari.
Sei precario, quindi ricalco finché cado per poi rialzarmi.
Nelle piazze il fumo rincara, fuori agosto e tu vuoi scappare. Rimani un rimedio di danno, domani avrei già lasciato stare.
Chiuso tutte le porte a chiave da qui penso che non passi.
Le palle che hai palesato non compenseranno mai la verità.
Pensavi che ti bastasse, io pensavo fossimo amanti.
Da un destino amaro mai avrei immaginato di ricascarci.
Quando mi guardi non so più chi sono, insieme siamo soli. Ora che il pettine ha raccolto i nodi tuoi ho perso la voce, eh.
Vestiti sparsi sul tuo corridoio, tra i raggi del sole.
Chiudi le persiane, saltiamo il lavoro, facciamo l'amore, eh.
Ho perso i mesi per cancellarti e i giorni per fare pace.
Ore di sonno non recuperate, soffiato sul ciglio dell'autostrada.
Sul cielo hai cento messaggi, se il cielo è cieco non guarda.
Ora che sei sola in disparte, ora che hai reso la tua disfatta.
Tutto di corsa come mia madre, al buio coi pendolari.
Questa influenza non è misurabile dal mio termometro a titanio.
Se torno in sella ai cavalli, in zona ci mangi gratis. In guerra proprio come i martiri, dalla spiaggia come una raga.
Ho un sacco di cose da darti da quando te ne sei andata, da quando parlo come mangio e non ci sei tu pronta ad imboccarmi.
Tra la frode e l'inganno, dal fiuto fino alla nausea. Bevuto e ti gira la stanza e fumo per compensare.
Quando mi guardi non so più chi sono, insieme siamo soli.
Ora che il pettine ha raccolto i nodi tuoi ho perso la voce, eh. Vestiti sparsi sul tuo corridoio, tra i raggi del sole.
Chiudi le persiane, saltiamo il lavoro, facciamo l'amore, eh.
Ho perso i mesi per cancellarti e i giorni per fare pace.
Ore di sonno non recuperate, soffiato sul ciglio dell'autostrada.
Sul cielo hai cento messaggi, se il cielo è cieco non guarda.
Ora che sei sola in disparte, ora che hai reso la tua disfatta.
Tłumaczenie na język polski
Jeśli odejdziesz, zostaw mi buziaka albo wrócisz się kłócić.
Nie widzę, jak płaczesz, ale satysfakcjonuje mnie, jeśli jest ci źle.
Lista zakupów w domu, masło i dżem w lodówce, papieros do zrobienia i kartka, której nigdy nie przeczytasz.
Dobre maniery w złych okolicznościach, pod łopatami dobijają interesy.
Jesteś niepewny, więc podążam, aż upadnę, a potem wstanę.
Na placach dym się nasila, poza sierpniem i chcesz uciec. Pozostań lekarstwem na szkody, jutro już bym to zostawił w spokoju.
Zamknąłem wszystkie drzwi i nie sądzę, że możesz się tu przedostać.
Jaja, które odsłoniłeś, nigdy nie zrekompensują prawdy.
Myślałeś, że to ci wystarczy, myślałem, że jesteśmy kochankami.
Nigdy nie wyobrażałbym sobie wycofania się z gorzkiego losu.
Kiedy na mnie patrzysz, nie wiem już, kim jestem, razem jesteśmy sami. Teraz, gdy grzebień uchwycił twoje węzły, straciłem głos, co.
Ubrania rozrzucone na korytarzu, pomiędzy promieniami słońca.
Zamknij okiennice, pomińmy pracę, kochajmy się, co.
Zmarnowałem miesiące, żeby cię wymazać, i dni, żeby zawrzeć pokój.
Godziny snu nie odzyskane, dmuchane na poboczu autostrady.
Na niebie masz sto wiadomości, jeśli niebo jest ślepe, to nie patrzy.
Teraz, gdy jesteś sam na uboczu, teraz, gdy poniosłeś porażkę.
Wszyscy w pośpiechu jak moja matka, w ciemności z dojeżdżającymi do pracy.
Tego wpływu nie da się zmierzyć moim tytanowym termometrem.
Jeśli wrócę na konie, zjem w okolicy za darmo. Na wojnie jak męczennicy, z plaży jak dziewczyna.
Mam ci wiele rzeczy do dania, odkąd odszedłeś, bo mówię, jak jem, a ty nie jesteś gotowy, żeby mnie nakarmić.
Między oszustwem a oszustwem, od tabaki po mdłości. Pijesz, odwracasz swój pokój i palisz, żeby to zrekompensować.
Kiedy na mnie patrzysz, nie wiem już, kim jestem, razem jesteśmy sami.
Teraz, gdy grzebień uchwycił twoje węzły, straciłem głos, co. Ubrania rozrzucone na korytarzu, pomiędzy promieniami słońca.
Zamknij okiennice, pomińmy pracę, kochajmy się, co.
Zmarnowałem miesiące, żeby cię wymazać, i dni, żeby zawrzeć pokój.
Godziny snu nie odzyskane, dmuchane na poboczu autostrady.
Na niebie masz sto wiadomości, jeśli niebo jest ślepe, to nie patrzy.
Teraz, gdy jesteś sam na uboczu, teraz, gdy poniosłeś porażkę.