Inne utwory od TVB
Inne utwory od Guest Julka
Inne utwory od Jakub Jan Bryndal
Inne utwory od Miły ATZ
Opis
Producent: Tomek Leśniewski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Gdzieś między jestem, a chętnie spomiędzy tamtych obiekcji wbijam w sobotnie, gdy zechcę. Przestawiam czas znów na letni, gdzieś między błędne a piękne.
Żarty se robię z obietnic. Układam gwiazdy jak kredki. Przestawiam czas znów na letni.
Gdzieś między jestem, a chętnie spomiędzy tamtych obiekcji wbijam w sobotnie, gdy zechcę. Przestawiam czas znów na letni, gdzieś między błędne a piękne.
Żarty se robię z obietnic. Układam gwiazdy jak kredki. Przestawiam czas znów na letni.
Jak Pretty Flacko lock and loaded.
Do statku matki mam stale dostęp i gram emocje. Nie kawę z prądem. Mam chrapkę troszkę na papier ostry i basy mocne.
Strasznie sprośne. Mam sprawy w głowie.
Zajarany mop-ed nie karym koniem, ale strasznie dobre viby z Białymstokiem.
Wjechałem w motel Volkswagen Golfem, trójką w gazie. Nie newschool padłem. TV bez balsem gram melanżyk.
Kładę parszy saki w kajet, aż nie pozostanie żaden, nawet skrawek białej kartki.
Rano właśnie miałem fazę, że byłem zapleśniałym dziadem, a teraz się zajmę sianem.
Ogarnę stajnię jak Herakles. La di da di. Mam sound piracki. Play it cool jak w
Skandynawii, ale łapię wiatr jak kamikadze dla kumatych graczy, a nie żadnych Karin.
Soundy miejskie, rzeźnia making, nie battle puppy na nie party rocking.
Dzisiaj aresztu nie śpisz. Jo jo jo. Jest zmiana czasu na letni.
Gdzieś między jestem, a chętnie spomiędzy tamtych obiekcji wbijam w sobotnie, gdy zechcę. Przestawiam czas znów na letni, gdzieś między błędne a piękne.
Żarty se robię z obietnic. Układam gwiazdy jak kredki. Przestawiam czas znów na letni.
Jak krętą drogą nie kręci temat. Ma nowy zderzak, bo stary nie.
Ład zapędzi w corner jak tati tati. Gdy bolą stopy to masz farta. Ja wygram w tetris.
Czy na sali jest ktoś pełnoletni?
Ej panie ładny, dawaj te kredki, namalujesz mnie jak jedną z tych dziewczyn baby. Sto powodów w lustrze.
Ej, jak za mocno, bo pojechałam chuj wie gdzie. To nauczka. Uważaj, bo cię stuknę. TVB na bicie tak dumnie.
A ona jest tak zgumna. Wie jak robić to.
Wiesz jak?
Gdzieś między jestem, a chętnie spomiędzy tamtych obiekcji wbijam w sobotnie, gdy zechcę. Przestawiam czas znów na letni, gdzieś między błędne a piękne.
Żarty se robię z obietnic. Układam gwiazdy jak kredki. Przestawiam czas znów na letni.
Ej, to nie bajki. Trust me.
Byłem w klubie i zmienili czas mi z godziny drugiej na piątą trzydzieści. I to wcale nie kwestia faski.
Masz poleki chujem, a nie wehikułem. Chociaż czasem lubię wynalazki. Byłem ciężkim knurem, a nie epikurem.
A na majku leciał młody Asli. Pogoda szkła nie w kratę, a w paski.
Podłoga zaszczana i inne obrazki wibrujące posadzki. Serio, robię to z pasji.
Mieliśmy wbijać tam tylko na chwilę. Lecę po lidimie już którąś godzinę, któreś lato, którąś zimę.
To dla mnie kwestie rodzime.
Jak wyruszysz ze mnie lawinę, to uwierz mi chętnie nawinę. Jak chcesz zrobić ze mnie drabinę, to skończysz przy ubik z karabinem.
Uwierz, jestem pełen linijek. Znam tajemny tunel z piwnicy prosto na rynek.
Kiedyś był escape roomem. Na ścianie wlepa i napis ATZ tu byłem.
Dropiona była nawijka, zwyrodniałe bejsy, potem zawijka na Lecha Wałęsy.
Na wiosnę znów lecę jak Penner się wozi z Strzelikiem po Chelsea.
Tymczasem skucie lodem środkowoeuropejski plus jeden byczku bicik jest sexy, a ja parzę herbatę w mibryczku i kminię kolejne -imprezki.
-Gdzieś między jestem, a chętnie spomiędzy tamtych obiekcji wbijam w sobotnie, gdy zechcę.
Przestawiam czas znów na letni, gdzieś między błędne a piękne. Żarty se robię z obietnic.
Układam gwiazdy jak -kredki. Przestawiam czas znów na letni. -ATZ, ATZ jo. Jan Brynda.
TV.
Gastil cat.