Inne utwory od Buray
Inne utwory od Teoman
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bir iskambil falında çıkmıştık birbirimize.
O güzel kupa kızıydı, sinek valesiydim bense.
Gece yarısı o perşembe rastladım köprü üstünde. Ağlama dedim o ağladı, trabzanlardan indiğinde.
Saçların mı ıslak yoksa ıslak mı yaşamak dedim.
Senin için rüzgarda hep yağmur mu var?
Gözlerin mi daldı yoksa sıkıldın mı sorulardan?
Hiç geçmez mi gözlerinden bu sonbahar?
Bir kar tanesi ol, kon dilimin ucuna.
Bir kar tanesi, el yazımda.
Bir kar tanesi ol, kon dilimin ucuna.
Bir kar tanesi, el yazımda.
Sırılsıklamdı, soyundu, vücuduma dokundu. Biraz pürüzlü tenimde yaşam hücrelerimi buldu.
Mutluydum, o uyudu.
Sarıldım sayıklarken tanımadığım o adları yanımda çırılçıplak.
Saçların mı ıslak yoksa ıslak mı yaşamak dedim.
Senin için rüzgarda hep yağmur mu var?
Gözlerin mi daldı yoksa sıkıldın mı sorulardan? Hiç geçmez mi gözlerinden bu sonbahar?
Bir kar tanesi ol, kon dilimin ucuna.
Bir kar tanesi, el yazımda.
Bir kar tanesi ol, kon dilimin ucuna.
Bir kar tanesi, el yazımda.
El yazımda.
El yazımda.
Rüyamda gururluydum. Biliyordum diyordum.
İnanmak lazımmış meğer iskambil fallarına. Uyandım bakakaldım.
Hayali bir parmağın bıraktığı yazıya. Bence receminin buğusuna.
Hoşça kal. Hoşça kal. Hoşça kal.
Tłumaczenie na język polski
Poznaliśmy się podczas wróżenia karcianego.
Ona była piękną królową kier, a ja byłem waletem trefl.
Spotkałem go na moście o północy w ten czwartek. Powiedziałam, nie płacz, a on rozpłakał się, kiedy spadł z balustrady.
Zapytałem: „Czy twoje włosy są mokre, czy mokre?”
Czy u Ciebie zawsze wieje deszcz?
Straciłeś wzrok lub znudziły Ci się pytania?
Czy ta jesień nie schodzi Ci z oczu?
Bądź płatkiem śniegu, wyląduj na końcu mojego języka.
Płatek śniegu w moim piśmie.
Bądź płatkiem śniegu, wyląduj na końcu mojego języka.
Płatek śniegu w moim piśmie.
Była cała mokra, rozebrała się i dotknęła mojego ciała. Znalazł moje komórki życiowe w mojej lekko szorstkiej skórze.
Byłam szczęśliwa, on spał.
Uściskałam je, śpiewając, te imiona, których nie rozpoznawałam, nago obok mnie.
Zapytałem: „Czy twoje włosy są mokre, czy mokre?”
Czy u Ciebie zawsze wieje deszcz?
Straciłeś wzrok lub znudziły Ci się pytania? Czy ta jesień nie schodzi Ci z oczu?
Bądź płatkiem śniegu, wyląduj na końcu mojego języka.
Płatek śniegu w moim piśmie.
Bądź płatkiem śniegu, wyląduj na końcu mojego języka.
Płatek śniegu w moim piśmie.
Moim pismem.
Moim pismem.
We śnie byłem dumny. Powiedziałem, że wiem.
Okazuje się, że w karciane losy trzeba wierzyć. Obudziłem się i patrzyłem.
Do pisma pozostawionego przez wyimaginowany palec. Myślę, że to mgła rajem.
Do widzenia. Do widzenia. Do widzenia.