Inne utwory od Marc Seguí
Opis
Producent, inżynier miksowania: Andrés Goiburu
Producent: Andoni Narvaez
Inżynier masteringu: Carlos Hernández Carbonell
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Sin ti no me importa si la vida es corta, si todos me quieren o nadie me soporta.
A veces me acaricias, a veces me cortas, a veces parece que me lo haces aposta.
Me juré cortarlo por lo sano y acabé volando por los aires.
Ojalá te hagan sentir lo mismo, pero no se lo deseo a nadie.
Ahora estoy partido en mil. No decías que estaría a salvo.
Y por cómo me hiciste sentir, le tengo miedo de sentir algo, oh, oh.
Miedo de solo pensarlo, oh, oh.
Me has dejado el corazón, oh, oh, que se rompe con mirarlo, oh.
Sin ti no me importa si la vida es corta, si todos me quieren o nadie me soporta.
A veces me acaricias, a veces me cortas, a veces parece que me lo haces aposta. Arráncame la piel y tócame el alma.
Y no me pidas que me lo tome con calma. Si por poquito el viento levanta tu falda.
Si por poquito un beso tuyo no me salva. Me tienes con las manos arriba, bandida.
Me dices que eres mía y al ratito me olvidas. Se me va la mirada abajo mientras andas.
No sé si me gustas más de espaldas o encima. Me dije a mí mismo: «Ya basta».
Pero vuelvo a esa diabla, aunque el precio sea mi alma.
Y si con eso no te basta, quiero tres vidas para dártelas. Yo quiero tres vidas para darte más.
Yo quiero tres vidas para dártelas. Yeah.
Sin ti no me importa si la vida es corta, si todos me quieren o nadie me soporta.
A veces me acaricias, a veces me cortas, a veces parece que me lo haces aposta.
Yeah. Uh, uh. Uh, uh.
Uh, uh.
Tłumaczenie na język polski
Bez Ciebie nie obchodzi mnie, czy życie jest krótkie, czy wszyscy mnie kochają, czy nikt nie może mnie znieść.
Czasem mnie pieścisz, czasem ranisz, czasem wydaje się, że robisz to celowo.
Przysiągłem, że go pociąłem i w rezultacie poleciałem w powietrze.
Mam nadzieję, że sprawią, że poczujesz to samo, ale nie życzę tego nikomu.
Teraz jestem podzielony na tysiąc. Nie mówiłeś, że będę bezpieczny.
I przez to, jak się przez ciebie poczułam, boję się czuć cokolwiek, och, och.
Boję się na samą myśl o tym, och, och.
Opuściłeś moje serce, och, och, pęka od samego patrzenia na to, och.
Bez Ciebie nie obchodzi mnie, czy życie jest krótkie, czy wszyscy mnie kochają, czy nikt nie może mnie znieść.
Czasem mnie pieścisz, czasem ranisz, czasem wydaje się, że robisz to celowo. Zedrzyj moją skórę i dotknij mojej duszy.
I nie proś mnie, żebym się uspokoił. Jeśli wiatr choć trochę uniesie spódnicę.
Jeśli sam pocałunek od ciebie mnie nie uratuje. Trzymasz mnie z rękami w górze, bandyto.
Mówisz mi, że jesteś mój, a po chwili o mnie zapominasz. Patrzę w dół, kiedy idziesz.
Nie wiem, czy bardziej lubię Cię na plecach, czy na górze. Powiedziałem sobie: „Dość”.
Ale wracam do tego diabła, nawet jeśli ceną jest moja dusza.
A jeśli to ci nie wystarczy, chcę ci dać trzy życia. Chcę trzy życia, żeby dać ci więcej.
Chcę ci dać trzy życia. Tak.
Bez Ciebie nie obchodzi mnie, czy życie jest krótkie, czy wszyscy mnie kochają, czy nikt nie może mnie znieść.
Czasem mnie pieścisz, czasem ranisz, czasem wydaje się, że robisz to celowo.
Tak. Uh-uh. Uh-uh.
Uh-uh.