Inne utwory od nayt
Opis
Powiązany wykonawca: nie
Kompozytor: Stefano Tognini
Autor tekstów: William Mezzanotte
Producent: Zef
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Everything changes, I remain firm in these lean times.
I do just like all the salaries in Italy. This society of poor people, of servants, of guinea pigs.
There are those who have bread and those who have teeth in their mouths full of artificial cavities from intelligence, inseminations. But a tool is a tool, what matters is the action.
Get out of poverty in five generations.
The statistic I said I will be the exception.
I rap as if I have a machine gun in my mouth, they don't fuck, it's a movie in my head, now that I double the amount, I'll stipulate the contract.
No company invests in culture, no state or party, no father, no one, it's absurd.
A boy kicks, sweats a lot, maybe deals, spits blood until he reaches a bank, finally cries in a Lambo, wow.
Men on the corner are crying, I look at the faces, every stupid man waving his arms, every number that breaks and shreds of wasted opportunities.
The sun is out, no, fruity stocks rise like fucked up emotions.
Yes, everyone has a role, I don't support, I come to do mine. This scene I don't come to be a guy, I come to be God.
Born from nothing, already under master, I was looking for freedom.
There are-there are those who are born in a gilded cage, die there, born there, die there. Eh, eh.
I looked deeper and deeper into things, I was looking for the truth.
But there are those who are born in a cage, die there, born there, die there, born there, die there.
Oh, look how I'm doing.
'These drugs don't do me anything at all, they don't do me any good at all.
Oh, look where I stand.
Here where the law is to hang, in this cage you are born there, you die there, you are born there, you die there. I see rappers turning gray with fake friends around them. What the fuck are you saying in the lyrics?
It seems like a promo for anxiolytics and politicians in Italy.
Make the sign of the cross and live in Italy. We're tight with the fitting, do you expect me to hang myself?
I don't know what a society is if it doesn't have rights.
I don't know what you respect, apart from money and apart from dindi. It is not a country for old people, but for very rich old people.
I stay at home doing drugs until I move.
Sometimes I catch fire, I'm no good. Relationship I have with each other, just a role play.
I notice that I get tired and I take drugs again.
Too many flows, one album a year, all platinum at once. I hear great songwriting, then I add hip hop to it.
I enter the mainstream in my own way or it may even go gangrenous. My success does not depend on singing at
Sanremo, eh. Born from nothing, already under master, I was looking for freedom.
There are-there are those who are born in a gilded cage, die there, born there, die there. Eh, eh.
I looked deeper and deeper into things, I was looking for the truth.
But there are those who are born in a cage, die there, born there, die there, born there, die there. Oh, look how I'm doing.
'These drugs don't do me anything at all, they don't do me any good at all.
Oh, look where I stand.
Here where the law is to hang, in this cage you are born there, you die there, you are born there, you die there
Tłumaczenie na język polski
Wszystko się zmienia. Pozostaję niezmienny w tych chudych czasach.
Podobają mi się wszystkie wynagrodzenia we Włoszech. To społeczeństwo biednych ludzi, służby, świnek morskich.
Są tacy, którzy mają chleb i tacy, którzy mają w ustach zęby pełne sztucznych ubytków powstałych na skutek inteligencji, zapłodnienia. Ale narzędzie to narzędzie, liczy się działanie.
Wydostać się z biedy w ciągu pięciu pokoleń.
Statystyka, o której mówiłem, że będzie wyjątkiem.
Rapuję jakbym miał karabin maszynowy w ustach, nie pieprzą się, w głowie jest film, teraz jak podwoję kwotę, to ustalimy kontrakt.
Żadna firma nie inwestuje w kulturę, żadne państwo ani partia, żaden ojciec, nikt, to absurd.
Chłopak kopie, mocno się poci, może rozdaje, pluje krwią, aż dotrze do banku, w końcu płacze w Lambo, wow.
Mężczyźni na rogu płaczą, patrzę w twarze, każdy głupi człowiek machający rękami, każda liczba, która łamie i strzępi zmarnowane szanse.
Wyszło słońce, nie, akcje spółek owocowych rosną jak popierdolone emocje.
Tak, każdy ma swoją rolę, ja nie wspieram, przychodzę pełnić swoją. W tej scenie nie przychodzę, żeby być facetem, przychodzę, żeby być Bogiem.
Zrodzony z niczego, już pod panowaniem, szukałem wolności.
Są tacy, którzy rodzą się w pozłacanej klatce, tam umierają, tam się rodzą, tam umierają. Ech, ech.
Wpatrywałem się coraz głębiej w sprawy, szukałem prawdy.
Ale są tacy, którzy rodzą się w klatce, tam umierają, rodzą się tam, umierają tam, rodzą się tam i tam umierają.
Och, spójrz, jak sobie radzę.
„Te leki w ogóle na mnie nie działają, w ogóle mi nie pomagają.
Och, spójrz, gdzie stoję.
Tu, gdzie ma wisieć prawo, w tej klatce rodzisz się, tam umierasz, tam się rodzisz, tam umierasz. Widzę raperów siwiejących wśród fałszywych przyjaciół wokół nich. Co ty do cholery mówisz w tekście?
Wygląda to na reklamę środków przeciwlękowych i polityków we Włoszech.
Zrób znak krzyża i zamieszkaj we Włoszech. Jesteśmy już po przymiarki, spodziewasz się, że się powieszę?
Nie wiem, czym jest społeczeństwo, jeśli nie ma praw.
Nie wiem, co szanujesz, poza pieniędzmi i dindi. To nie jest kraj dla starych ludzi, ale dla bardzo bogatych starszych ludzi.
Zostaję w domu i biorę narkotyki, dopóki się nie przeprowadzę.
Czasem się zapalę, nic mi nie jest. Relacja, jaką mam ze sobą, to tylko odgrywanie ról.
Zauważam, że się męczę i znowu biorę narkotyki.
Za dużo przepływów, jeden album rocznie, wszystkie platynowe na raz. Słyszę świetne teksty piosenek, potem dodaję do tego hip hop.
Wchodzę do mainstreamu na swój własny sposób, bo może to nawet wywołać gangrenę. Mój sukces nie zależy od śpiewania
San Remo, ech. Zrodzony z niczego, już pod panowaniem, szukałem wolności.
Są tacy, którzy rodzą się w pozłacanej klatce, tam umierają, tam się rodzą, tam umierają. Ech, ech.
Wpatrywałem się coraz głębiej w sprawy, szukałem prawdy.
Ale są tacy, którzy rodzą się w klatce, tam umierają, rodzą się tam, umierają tam, rodzą się tam i tam umierają. Och, spójrz, jak sobie radzę.
„Te leki w ogóle na mnie nie działają, w ogóle mi nie pomagają.
Och, spójrz, gdzie stoję.
Tu, gdzie ma wisieć prawo, w tej klatce rodzisz się, tam umierasz, tam się rodzisz, tam umierasz