Inne utwory od BEA PELEA
Inne utwory od Metrika
Opis
Producent: Los Del Control
Producent: Pipo Beatz
Autorka: Beatriz Constenla
Autor: Thais Amores Garcia
Aranżer muzyczny: Cristian Nicolás Espinosa
Aranżer muzyczny: Borja Jimenez
Aranżer muzyczny: Adrián Gil
Autor tekstów: Juan Pablo Molino Villalba
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pipo Pi. Ah. Cerra Pie', La Bea.
No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio. Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio.
Yo que era bandida, que era mala de oficio. No sé qué me hace que me saca de quicio.
No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio. Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio.
Yo que era bandida, que era mala de oficio. No sé qué me hace que me saca de quicio.
Pero me dejo llevar, por ti me dejo arrastrar.
Me lo hace bien, pero me hace mal cuando bebo. Baby, solo quiero que me vuelva a chingar.
Quiere to', todo, loca, somo' adicta al sex. No, no, no hemos acabado y ya quiere otra vez.
Es por nosotras el tema del plan B. Nos juntamo' el hambre con las ganas de comer.
Fui a que me echaran las cartas.
Ta-ta-ta-- me dijo: "De ahí mejor te apartas si no quieres que el corazón te lo parta". Ay, que me lo parta.
Y yo lo que quiero es que me parta, me parta, me rompa, me arranque la ropa, me tire del pelo, me coja del cuello, me pegue una hostia, que, que, que, que, que, que me escupa en la boca.
No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio. Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio.
Yo que era bandida, que era mala de oficio.
No sé qué me hace que me saca de quicio. No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio.
Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio. Yo que era bandida, que era mala de oficio.
No sé qué me hace que me saca de quicio. Siempre que lo hacemos, hacemos llorar a las vírgenes.
Eso no son polvos, son crímenes. Es-es-es-eso no son polvos, son crímenes.
Ey, tú no le pares, ven, síguele. Que tú sabes que soy diva en tu cama, soy machona y de oficio y mala.
Y yo quiero que me parta, me escupa en la boca, me tire del pelo, te meta farlopa en mi toto. Huele a mono, gotas coco. Te di guión y que voy, no tienes ni voz ni voto.
Él me pone triste, tú como una moto. Te vuelvo a hablar, lo vuelvo loco.
No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio. Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio.
Yo que era bandida, que era mala de oficio.
No sé qué me hace que me saca de quicio. No tengo vicio, mami, tú eres mi vicio.
Me hiciste un hechizo, mami, un maleficio. Yo que era bandida, que era mala de oficio.
Yo sé, yo sé, yo sé que no debo, pero yo te quiero dar. Conmigo te dejas pelar.
Te lo hago bien, pero te hago mal cuando bebo. Baby, solo quiero que me vuelva a chingar.
Tłumaczenie na język polski
Pipo Pi. Oh. Cerra Pie”, La Bea.
Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą. Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę.
Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy. Nie wiem, co on ze mną robi, że doprowadza mnie to do szału.
Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą. Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę.
Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy. Nie wiem, co on ze mną robi, że doprowadza mnie to do szału.
Ale dałem się ponieść, przez Ciebie dałem się ponieść.
To jest dla mnie dobre, ale jest dla mnie złe, kiedy piję. Kochanie, chcę tylko, żeby znowu mnie przeleciał.
Ona chce wszystkiego, wszystkiego, szaleństwo, jesteśmy uzależnieni od seksu. Nie, nie, jeszcze nie skończyliśmy, a on chce tego jeszcze raz.
To przez nas powstaje plan B. Łączymy głód z chęcią jedzenia.
Poszedłem, żeby rozdano mi karty.
Ta-ta-ta-- powiedział mi: „Lepiej uciekaj stamtąd, jeśli nie chcesz, żeby twoje serce zostało złamane”. Och, pozwól mi to przerwać.
A ja chcę, żeby mnie złamał, złamał, zdarł ze mnie ubranie, ciągnął mnie za włosy, chwycił mnie za szyję, bił gównem, napluł mi w usta.
Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą. Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę.
Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy.
Nie wiem, co on ze mną robi, że doprowadza mnie to do szału. Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą.
Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę. Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy.
Nie wiem, co on ze mną robi, że doprowadza mnie to do szału. Ilekroć to robimy, dziewice płaczą.
To nie seks, to zbrodnia. To-to-to nie jest seks, to zbrodnia.
Hej, nie zatrzymuj go, chodź i podążaj za nim. Wiesz, że jestem divą w Twoim łóżku, jestem macho i zawodowo, i źle.
I chcę, żeby mnie złamał, napluł mi w usta, ciągnął za włosy i włożył mi farlopę do topy. Pachnie małpą, kroplami kokosowymi. Dałem ci scenariusz i tyle, nie masz nic do powiedzenia.
Smutno mi, lubisz motocykl. Porozmawiam z tobą jeszcze raz, doprowadzam go do szału.
Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą. Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę.
Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy.
Nie wiem, co on ze mną robi, że doprowadza mnie to do szału. Nie mam wad, mamusiu, jesteś moją wadą.
Rzuciłaś na mnie urok, mamusiu, klątwę. Byłem bandytą, byłem kiepski w pracy.
Wiem, wiem, wiem, że nie powinnam, ale chcę ci to dać. Ze mną pozwalasz sobie walczyć.
Robię ci dobrze, ale robię ci źle, kiedy piję. Kochanie, chcę tylko, żeby znowu mnie przeleciał.