Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu ENERO

ENERO

2:56miejskie flamenco, flamenko 2026-03-12

Inne utwory od J Abecia

  1. Te Regalo
  2. Chula
  3. SUFRIR O MORIR
  4. ASÍ ES LA VIDA
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Juan José Abecia Huertas

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Briefy Soul.
Na, oh, oh, oh.
Na, na, na, na, oh, oh, oh.
Na, na, oh, oh, oh.
Na, na, na, na, oh, oh, oh.
Na, na, oh, oh, oh.
Na, na, na, na, oh, oh, oh.
Voy en la nave a más de quinientos, callándome lo que pienso, haciendo grande el templo. Aquí ando hablando con los muertos, ya no sé ni lo que siento.
Doy amor y recibo desprecio.
Yo no escupo en el plato que como ni cambio bronce por oro.
Siempre estoy donde quiero, aunque me sienta solo. A mí de nadie na' más hace falta, oh, oh.
Con las dos manos y un pico creo que me basta.
Son muchos los que dicen que me quieren, pero yo ya no me lo creo.
He visto de to' en esta vida, cómo lo blanco se hace negro.
Las mentiras ya no me duelen y menos si yo no las veo.
No quiero a nadie conmigo que me mate el deseo. Tengo el trato puesto a punto, en la punta apunta algún nombre.
No hablen mucho, solo lo justo, porque yo sé dónde se esconden.
Y no quiero vivir del luto, no quiero mancharme de sangre.
Hace tiempo que estoy limpio, no hagas que vuelva a engancharme.
Ando pa' lo mío, puesto pa' hacer dinero y darle a mi familia lo que nunca tuvieron.
Cada vez más frío como el mes de enero, cada vez más mío y mira que no quiero. Son muchos los que dicen que me quieren, pero yo ya no me lo creo.
He visto de to' en esta vida, cómo lo blanco se hace negro.
Las mentiras ya no me duelen y menos si yo no las veo.
No quiero a nadie conmigo que me mate el deseo.
Oh, oh. Oye.
Otra vez y otra vez y otra vez y otra vez y otra.
Salud y corte pa' todos los míos. Dímelo, papi.
¿Cómo te llamas? ¿Cómo te llamas?
Yo creo que hemos escuchado eso por ahí.
Na, na, oh, oh, oh. Na, na, na, na, oh, oh, oh.
Na, na, oh, oh, oh. Na, na, na, na, oh, oh, oh.

Tłumaczenie na język polski

Krótko mówiąc, dusza.
Nie, och, och, och.
Na, na, na, na, och, och, och.
Nie, nie, och, och, och.
Na, na, na, na, och, och, och.
Nie, nie, och, och, och.
Na, na, na, na, och, och, och.
Podróżuję po nawie z ponad pięcioma setkami, milcząc o tym, co myślę, co sprawia, że ​​świątynia jest wielka. Tutaj rozmawiam ze zmarłymi, już nawet nie wiem, co czuję.
Daję miłość i otrzymuję pogardę.
Nie pluję na talerz, który jem, ani nie wymieniam brązu na złoto.
Zawsze jestem tam, gdzie chcę, nawet jeśli czuję się samotny. Nie potrzebuję niczego więcej, och, och.
Dwie ręce i kilof myślę, że mi wystarczą.
Jest wielu, którzy mówią, że mnie kochają, ale ja już w to nie wierzę.
Widziałem wszystko w tym życiu, jak białe staje się czarne.
Kłamstwa już mnie nie bolą, a nawet mniej, jeśli ich nie widzę.
Nie chcę przy sobie nikogo, kto zabija moje pożądanie. Mam już gotową umowę, na końcu jest zapisane imię i nazwisko.
Nie mów za dużo, tylko tyle, bo wiem, gdzie się ukrywają.
A ja nie chcę żyć w żałobie, nie chcę być splamiona krwią.
Przez jakiś czas byłem czysty, nie wkurzaj mnie ponownie.
Robię swoje, próbuję zarobić pieniądze i dać mojej rodzinie to, czego nigdy nie miała.
Coraz zimniejszy jak styczeń, coraz bardziej mój i spójrz, nie chcę. Jest wielu, którzy mówią, że mnie kochają, ale ja już w to nie wierzę.
Widziałem wszystko w tym życiu, jak białe staje się czarne.
Kłamstwa już mnie nie bolą, a nawet mniej, jeśli ich nie widzę.
Nie chcę przy sobie nikogo, kto zabija moje pożądanie.
Uch-och. Hej.
Znowu i znowu i znowu i znowu i znowu.
Zdrowia i spokoju dla mnie wszystkich. Powiedz mi, tatusiu.
Jak masz na imię? Jak masz na imię?
Myślę, że już to słyszeliśmy.
Nie, nie, och, och, och. Na, na, na, na, och, och, och.
Nie, nie, och, och, och. Na, na, na, na, och, och, och.

Obejrzyj teledysk J Abecia - ENERO

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam