Inne utwory od bartek koko
-
Rap To Sztuka MC Baggy, Nullizmatyk, Cira, Markowy, bartek koko, Ryfa Ri, Sensi, Mada, Wojtas WLB, Decó, Kazy, Pastoro, Łasuch, Chwiejsky, DJ HWC
-
Inne utwory od TASTYdope
Opis
Producent: TASTYdope
Kompozytor: Bartłomiej Tomala
Autor tekstu: Bartłomiej Kołodziejczyk
Inżynier miksu: Krzysztof Majchrzak
Inżynier masteringu: Krzysztof Majchrzak
Wokal: Bartłomiej Kołodziejczyk
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Na ulicach München jak ty sobie uśniesz już. Ja sunę jak pierdolony lucky luke.
Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt.
München jak ty sobie uśniesz już. Ja sunę jak pierdolony lucky luke.
Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt.
Środek nocy leci motyw. Lecę miejską dżunglą jak Mowgli.
Pieprzyć przeszłość, jutro jest nowy dzień. Do piwki pół, co robić wdech.
Krzywiał nas tu weezer i zarobki. Zabrałeś sobie dzidzie, ale chuj strzelił bombki. Wyzerowane torby.
Trzeba to pokryć. Czarno to widzę jak ten łysy z kompi. To skomplikowane.
Jeszcze dużo nocy nim nastanie ranek. Każdy chce pa pa, papier i chatę. Ziomek niech kradnie.
Mówi, że to wszystko reparacje. To nie mieszkania, to są boksy. Mnie tu nie ma.
VPN omija proxy. Krzyw na ścianach nie zaciągam się jak Bill.
Będzie dramat jak -Koski.
-Na ulicach München jak ty sobie uśniesz już. Ja sunę jak pierdolony lucky luke.
Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt. München jak ty sobie uśniesz już.
Ja sunę jak pierdolony lucky luke. Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt.
Brak mi syna. Jeszcze tylko tydzień. W głośnikach gra Killa, Wiz, G-za, Ryza.
Na polu pizga. Wiatr unosi ten smród i to prac miligram.
Ziom posuwa krechy jakby lubił sobie hentai.
Ja lałem se bebechy, ale trzeźwy już pięć lat. Brak mi ojca. Leci czas. To dwudziesta wiosna.
Nie jesteś fresh, popierdalasz w Lacostach. Tydzień. Jadę sobie kręcić klip w Poznań.
Machać łapą jak z weny King Konga. Czy to po coś? Pokaże historia.
Kręcę koło, by to wrzucić na kompakt. Miasto Marienstrasse i bezdomni. Shit. Się napatrzę, by zarobić.
To długi to jest z Polski. Patrz, gdzie mogłem skończyć. Praca.
Dużo czasu na -wnośki.
-Na ulicach München jak ty sobie uśniesz już. Ja sunę jak pierdolony lucky luke.
Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt. München jak ty sobie uśniesz już.
Ja sunę jak pierdolony lucky luke. Zimny łokieć, uh, w łapie szlug i se gonię wiecznie na mapie punkt.
Te wszystkie historie. Czas się zatrzymał. Przemijamy biegnąc ulicami miast.
Mam już dosyć miasta. Mam już dosyć miasta. Patrz, jak czas nam zmienił twarz.
Pieprzyć swoje dupy, problemy i pretensje. Te kilka lat. Po chuj mi to wszystko?
Wytęż wyobraźnię. Myśl o wyniku. Czyń to rozważnie.