Inne utwory od Blaga
Inne utwory od 27.Fuckdemons
Opis
Wydany: 25.02.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Znowu mnie nie ma na liście, więc płacę za wejście jak każdy.
Autobus odjechał i widzę, że to był już chyba ostatni.
Została mi dycha w kieszeni, to wypiję za zdrowie mamy. Nie powiem Ci, jak mam na imię, bo wolę być zapomniany.
-Oh!
-Demony przeszłości chcą zjeść, wymyślcie mi lek na stres. Chyba zgubiłem mój łeb. Labirynt - nie mogę go przejść.
Nie wiesz, ile waży mój węs? Siano, problemy i krew.
Co dzień coś zabiera tlen, lecz co boli, to tworzy mnie. Znów leżę w wannie i zastanawiam się, czy naprawdę znasz mnie.
Mam miliony twarzy i często odgrywam dla ludzi atrakcje, a chciałbym mieć wsparcie i kogoś, kto powie mi najbrzydszą prawdę.
I nie znoszę powieki, bezsenność -powiedziała, że dziś nie zasnę.
-I nagle wszystko kończy się jak ostatni w życiu dzień. Jeszcze tylko jeden wdech, zanim dopadnie nas stres.
Na, na, na, na. Muszę przezwyciężyć lęk. Na, na, na, na. Dzisiaj jesteś, jutro nie.
Karmi mnie strach, jak głodny mam być, żeby przerobić w pył wspomnienia o tak.
Spierdala czas mi, spierdala w dal, ale chyba wiem, że złe czasy.
Każdy rozprawi się ze swoich spraw.
Zobaczyłem w oczach Twoich raj i szał, -wiem, nikt nie zrozumie Cię tu jak ja.
-I nagle wszystko kończy się jak ostatni w życiu dzień. Jeszcze tylko jeden wdech, zanim dopadnie nas stres.
Na, na, na, na. Muszę przezwyciężyć lęk. Na, na, na, na.
Dzisiaj jesteś, jutro nie.
-Zanim dopadnie nas- -Karmi mnie strach jak, karmi mnie strach jak. . .
Dzisiaj jesteś, jutro nie.