Inne utwory od Polska Wersja
Inne utwory od Hinol Polska Wersja
Inne utwory od Jano Polska Wersja
Inne utwory od Słoń
Inne utwory od PSR
Opis
Wydany: 25.02.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
W domu powtarzali, że nie wszystko stracone, dopóki nadzieja jest.
Ona umiera ostatnia, a ja pierwszy zrozumiałem, kiedy stałem tam i padał deszcz.
I krople spadały na skroń. W kapturze wyglądał jak cień.
I lepiej nie podchodź, bo on rozszarpie cię jak bulterier. Z uczuciami żył na bakier.
Był zamknięty w sobie, ale wszystko przyjął papier. Tam miał inny świat, swój, gdzie nie ma żadnych barier.
Oddał całe serce tej melodii, która gra w niej.
Wszystko jest w zasięgu, gdy pozbywasz się lęku, nawet kiedy grunt się pali. Za to, co masz, weź podziękuj.
Celebruję życie, od kiedy mam asa w ręku, więc nie montuj barykady, bo rozjebię wszystko z pędu.
Kumple powtarzali idź tą drogą i za siebie nie oglądaj się nigdy, nie. Wziąłem sobie to do serca.
Teraz możecie być dumni, bo pamiętacie, jak gryzłem po dnie. I zawsze liczyłeś na coś. I szukałem tego jak złe.
Lecz zanim znalazłeś miłość, to wcześniej popalić kawę.
Nic straconego.
Nic straconego.
Nic straconego.
-Nic straconego. -Nic straconego.
Linie życia dwie gdzie indziej biegną.
Trafił dzisiaj tylko gorszy sektor, więc nie pierdol, bo już czyha na ciebie belfer, wyczuwając twego lęku fetor. Wiem to.
Sam nie zwiastowałem nic dobrego. Bezsens miał na nazwisko, a na imię Drehol.
Dziś hinol go elho jedną ręką wystukałem nowe życie w ten stary telefon. Co straciłem, odzyskałem tak jak
Gekko przed trzydziestką się nie czuję. Jak te latka lecą.
Łatwo jest przeoczyć checkpoint, życia piękno, ale żeby je zobaczyć, trzeba przejść kolejne piętro.
Nawet kiedy serce pękło. Młody jesteś. Trzymaj tempo. Wsadzaj walk w ser for.
Teraz krzycz razem ze mną. Dziś mam pewność, że to nic straconego.
Nic straconego.
Nic straconego. Nic straconego.
Nic straconego.
Nic straconego.
Nic straconego.
-Nic straconego. Nic straconego. -Z uczuciami na bakier.
Zawziętość i robota ukształtowały charakter.
Nie chciałem być jak ci, co tylko gniją na kanapie i pierdolą wciąż o innych, bo tak kurwa jest najłatwiej.
Na kartce zostawiam pod wersami parafę, bo ani nikt nie pisze, ani nikt nie nagra za mnie.
Tak tym przesiąkłem, że mam zamiast krwi atrament.
Ty pierdolisz o szycie, a ledwo wszedłeś na partner.
W dwie trzecie życia miotałem się jak w klatce i za chuj bym nie powiedział, że ten czas poszedł na marne.
Bagaż własnych doświadczeń niosę ze sobą na garbie. I nie chcę żyć kitrany pod kamieniem jak padalce.
Nie polegam na farcie. Brzydzę się hazardem.
Co drugi wielki gracz tu kończy, wchodząc na parapet. Prawda cię zaboli, nawet jeśli brzmi banalnie.
To PDF PW salut e vive latte.