Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu JBL

JBL

3:11francuski rap 2026-02-25

Inne utwory od Keroué

  1. Logo Doré
  2. Flashbacks
Wszystkie utwory

Opis

Główny wokal: Keroué

Producent: Stratega

Kompozytor: Stratega

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

J'me suis pas posé la question de si j'étais littéraire.
Avant d'écrire mes premières phrases et qu'j'me dise : « Vis tes rêves ».
J'fais gaffe à comment l'vent s'engouffre dans mon parapente.
Toujours dans l'marathon, main sur l'volant, mais j'passe aucun rapport. J'vais puiser dans c'que j'ressens pour pas changer.
Du bon côté d'la face du monde, mais trop absent d'la force du nombre.
Pourtant, quand j'coupe la poire, j'vois c'qui m'reste à faire du bout d'la tranchée.
Les efforts que ça représente pour mieux s'affranchir. Pas diminuer ma part de maîtrise.
Peur d'avoir trop d'temps se change lentement en peur de flétrir.
Rien qui compte à part comment je forme le Tetris pour n'pas disparaître ou m'effacer dans l'angle mort de l'éclipse.
J'entends les anges qui chantent en stéréo. Ça m'empêche pas d'plonger dans la deepness comme spéléo.
chagrin même sur les PBO. Qu'est-ce que j'm'en branle de faire les gros titres?
J'sais que chaque mauvaise action, j'la payerai au prix fort.
Réaliste, j'dois pas espérer.
Si j'veux sauver ma putain d'tête, faut qu'j'agisse très vite. Pas écouté l'alarme quand fallait freiner.
À force de porter l'poids d'mes doutes, j'deviens expert en callisthénie.
L'esprit ailleurs pendant l'training day, comme l'impression qu'il manque les bases.
Merci quand même à tous ces gens qui chantent mes phrases.
De l'instant, j'peux rien dénigrer ni même faire autrement. Bonne chance si tu veux m'discréditer, j'augmente mon pedigree.
Y a que cette musique qui me stabilise.
J'installe des fusées sur mes aspirations afin qu'elles franchissent la limite.
Balance-toi qu'j'ai pas fini, j'repense aux sacrifices, les yeux humides.
Des larmes qui partent pas sous antihistaminiques. À croire que j'sais que faire des textes fleuves.
Tant mieux si d'vant ma feuille, les cesses pleuvent. Pour être meilleur, j'réfléchis pas mal.
Un être plus au compteur, merde, toujours quelques dettes qui s'amassent.
Être l'esclave d'un maudit taf ou croupir au mitard, c'est mort.
J'couche les mots qui passent, débite des flows qui frappent. De base, j'ai l'ambition d'un postier.
Mais j'ai su obtenir mes grades. Malgré ça, j'évolue sur l'champ d'mine à cloche-pied.
Premier d'la course quand ça s'élance.
Souvent avant d'écrire d'la merde, j'pense à Clémence.
C'qu'on met sur papier est immortel comme un cléot, j'peux pas m'trahir. J'sais qu'mon âme m'fera vivre, pour ça qu'j'suis focus à chaque séance.
J'donne plus l'heure à toutes ces grosses biatch qui veulent m'endormir sur l'tec comme quand j'ai sifflé trop d'piaves.
Passage en force s'il faut, j'laisserai que des copeaux d'grillage.
Moi aussi, j'veux une baraque sur les belles collines de Donostia. San Sebastián. Trop nostalgique, c'est encore pour ma pomme.
J'pensais plus rien avoir à soutirer d'mon groupe d'atomes. Plus rien.
Seule chose que j'connais, c'est le dur labeur.
Éveillé constamment pour pas qu'mes rêves finissent au bout d'la corde.
Pas trop concentré sur grand-chose à part monter les marches. Dernier à savoir où est-ce qu'on va, j'm'arrête à quel étage.
Lis bien entre les lignes, mon gars, parce que t'as parlé très vite.
On pourrait tout reprendre au début, mais le débat est stérile.
À côté d'la plaque face aux gens qui taffent.
Et sur l'bloc-notes, j'remonte le temps qui passe. J'ai bouclé mon entraînement.
Autopersuadé, j'me comprends tellement. J'me comprends tellement.
Parfois, cette vie me paraît irréelle. Puis j'mets l'son plus fort sur la JBL.
Verrouillé sur ma parcelle. Aucune place au remords, les incarcèrent.
Parfois, cette vie me paraît irréelle.
Puis j'mets l'son plus fort sur la
JBL.

Tłumaczenie na język polski

Nie zadawałem sobie pytania, czy jestem literatem.
Zanim napiszę pierwsze zdania i powiem sobie: „Żyj swoimi marzeniami”.
Zwracam uwagę na to, jak wiatr wpada w moją paralotnię.
Wciąż jestem w maratonie, z ręką na kierownicy, ale nie jestem na biegu. Będę czerpać z tego, co czuję, żeby się nie zmieniać.
Po prawej stronie świata, ale zbyt daleko od siły liczb.
Kiedy jednak ścinam gruszkę, widzę, co mi pozostaje do zrobienia na końcu rowu.
Wysiłki, które reprezentuje, aby lepiej się uwolnić. Nie umniejszaj mojej części kontroli.
Strach przed posiadaniem zbyt dużej ilości czasu powoli zmienia się w strach przed więdnięciem.
Nie liczy się nic poza tym, jak tworzę Tetrisa, aby nie zniknąć ani nie zniknąć w martwym punkcie zaćmienia.
Słyszę anioły śpiewające w stereo. Nie powstrzymuje mnie to od zanurzenia się w głębiny jako jaskiniowiec.
smutek nawet w przypadku PBO. Co mnie obchodzi, że trafiam na nagłówki gazet?
Wiem, że za każdy zły uczynek zapłacę wysoką cenę.
Realnie rzecz biorąc, nie powinnam mieć nadziei.
Jeśli chcę ocalić swoją pieprzoną głowę, muszę działać szybko. Nie słuchałeś alarmu, kiedy musiałeś hamować.
Nosząc ciężar swoich wątpliwości, staję się ekspertem w kalistenice.
W ciągu dnia treningowego jestem myślami gdzie indziej i mam wrażenie, że brakuje mi podstaw.
Tak czy inaczej dziękuję wszystkim osobom, które śpiewają moje frazy.
W tej chwili nie mogę niczego umniejszać ani nawet zrobić inaczej. Powodzenia, jeśli chcesz mnie zdyskredytować, powiększę swój rodowód.
Tylko ta muzyka mnie stabilizuje.
Instaluję rakiety na moich aspiracjach, aby przekroczyły granicę.
Nie martw się, jeszcze nie skończyłem, myślę o wyrzeczeniach z wilgotnymi oczami.
Łzy, które nie znikają po lekach przeciwhistaminowych. Wygląda na to, że wiem, co zrobić z długimi tekstami.
Tym lepiej, jeśli przed moim prześcieradłem przestaje padać deszcz. Aby być lepszym, dużo myślę.
Jeszcze jeden na etacie, cholera, zawsze narasta kilka długów.
Bycie niewolnikiem cholernej pracy lub gnuśnięcie w lochach to śmierć.
Słucham słów, które przechodzą, dostarczam strumienie, które uderzają. W zasadzie mam ambicje pracownika poczty.
Ale udało mi się zdobyć oceny. Mimo to po polu minowym poruszam się skacząc.
Pierwszy w wyścigu, kiedy się rozpocznie.
Często zanim napiszę bzdury, myślę o Clémence.
To co przelewamy na papier jest nieśmiertelne jak but, nie mogę się zdradzić. Wiem, że moja dusza pozwoli mi żyć, dlatego na każdej sesji jestem skupiony.
Nie daję czasu tym wszystkim wielkim sukom, które chcą mnie uśpić na tec, jak wtedy, gdy gwizdałem za dużo piaves.
W razie potrzeby mocne przejście, pozostawię tylko wióry z siatki.
Ja też chcę chatę na pięknych wzgórzach Donostii. San Sebastián. Zbyt nostalgiczne, to wciąż dla mojego jabłka.
Myślałem, że nie mam już nic do wydobycia z mojej grupy atomów. Nic więcej.
Jedyne, co znam, to ciężka praca.
Ciągle czuwam, aby moje sny nie skończyły się na końcu liny.
Nie skupiam się zbytnio na niczym innym niż wchodzenie po schodach. Ostatni, żeby wiedzieć, dokąd jedziemy, zatrzymuję się na którym piętrze.
Czytaj uważnie między wierszami, mój chłopcze, ponieważ mówisz bardzo szybko.
Moglibyśmy zacząć wszystko od początku, ale debata jest jałowa.
Oprócz ludzi, którzy ciężko pracują.
A w notatniku cofam się w czasie. Skończyłem szkolenie.
Pewna siebie, bardzo siebie rozumiem. Bardzo siebie rozumiem.
Czasami to życie wydaje mi się nierealne. Następnie stawiam głośniej na JBL.
Zamknięty na mojej działce. Nie ma miejsca na wyrzuty sumienia, zostali uwięzieni.
Czasami to życie wydaje mi się nierealne.
Następnie włączyłem głośniej dźwięk
JBL.

Obejrzyj teledysk Keroué - JBL

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam