Inne utwory od Miszel
Opis
Kompozytor: Dawid Wiśniewski
Autor tekstu: Michał Łusiak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Siedzę z bratem na tej osce, na której nie było planu.
Czujesz to samo powietrze, ale dusisz się pomału. Żeby życie miało pazur, trzeba odejść od ekranu.
Jakbym ich posłuchał, nie widziałbym szmalu, a widziałem wiele żalu, kiedy patrzyłem się na dół. Smród wylewał się z okien, nie było poczucia czasu.
Swoje serce weź do góry, dużo w ręce trzymam planów.
Zostawiasz za sobą ślad, ja pozostawiam go na mapie cały czas. Rap, rap coraz większy, nie tylko na wadze.
Twoja gra, gra, gra dla mnie wyczuwalna jest dalej, a dużo jeszcze do zrobienia mam.
Nic na to nie poradzę, że wybrałem drogę wilka w świecie, gdzie się boi maszyć.
Nie chcę już do tego wracać, trzeba nowy projekt smażyć.
Nie podchodź za blisko, możesz się poparzyć. Wszystko oddałbym po drodze do wygranej.
Wiem, ile można stracić, jak myślisz tylko o sobie. Coraz większy kaptur na codzienność mam na głowie.
Jak miałbym kiedyś się poddać, zwolna pogotowie.
Chociaż zamieniłem wyścig, dużo myśli mam na sobie. Zgubiłem pytanie wtedy, jak czekałem na odpowiedź.
Miasto nie pozwala myśleć trzeźwo, lepiej zasnąć.
Wygodniej nie będzie, pora już zaświecić światło. W miejscach, gdzie niejedna nadzieja, sto żyła zgasnąć.
Trzeba coś wykrzyczeć, żeby to dalej dotarło! Nigdy, nigdy, nigdy więcej dość, zawsze mało.
Tłumię w sobie złość, kiedy wstaję rano, by obudzić moc.
Wciąż jest to samo, bo pamiętam dobrze czasy, kiedy się nie przelewało. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przestać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przegrać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przestać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę tutaj przegrać więcej.
Mogłem na kręce zostać w bloku, ale znalazłem antidotum.
To, że nie walczę z samym sobą, dlatego po co szukać wrogów? Po co więcej kłopotów? Za dużo mam na głowie.
Nie opuszczam, swoją wizję mam na sobie, dlatego z myśli tworzę produkt.
Jedź się od wschodu do zachodu w swoim świecie, zanim zasnę. Bliznę mam na duszy, tylko muzyka to plaster.
Śmiałem się w twarz branży, chociaż wpadłem w jej paszczę.
Sam więźniem i strażnikiem jestem na opasce w rap grze. Mister Traper! Więc nie wpadnę już w pułapkę.
To tylko biznes, nie przyjaźń.
Chciałbym widzieć to wyraźniej, kto tu ze mną jest naprawdę, a kto przyszedł śmietankę spić, jakby pił pierdoloną kawkę.
Mielę ciągle wersy, dawno zasadziłem ziarno. Pole do popisu, z niego plony wziąłem dawno.
Ominąłem orkę, bo się nie minąłem z pasją. Chociaż dużo pracy za mną, to jej owoc rzucam w miasto.
Zaloguj do życia się, póki pamiętasz hasło.
If you're reading this, you should consider changing your password.
Word for word, face to face, if you want to tell me something, you ask who's the winner, but no need to ask though.
Nie wiedziałem, ile mogę biec. Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przestać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przegrać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę więcej przestać. Nie wiedziałem, ile mogę biec.
Dzisiaj wiem i nie mogę tutaj przegrać więcej. Robię miękkie przejście.
Znowu muszę pomyśleć o nowym tekście.
Bęga wjeżdża na deszcz. Gotujemy z twardym, bo to musi być al dente.