Inne utwory od Miszel
Inne utwory od UNDER TWIST
Inne utwory od pieruun
Inne utwory od Swizzy
Opis
Wokal: 92JNS
Wokal: Janki Janks
Wokal: Homie Kato
Wokal: Mizel
Wokal: Nops
Wokal: Peron Rap
Producent: Swizzy
Programista: Swizzy
Producent: UNDER TWIST
Wokal: UNDER TWIST
Producent: Pieruun
Programista: pieruun
Autor tekstu: Jacek Janas
Autor tekstu: Jakub Hansbach
Kompozytor: Konrad Zasada
Autor tekstu: Michał Noras
Autor tekstu: Michał Łusiał
Autor tekstu: Oskar Jaromin
Kompozytor: Piotr Jasiński.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Swizzy na bicie ziomal.
Zobaczyłem wiele w moim bloku. Tutaj rok po roku widać jeden los.
Wszędzie wokół tylko dużo pokus. Gdzie się podział? Sukcesu nie wiedzą wciąż.
Pokażemy Tobie mordo sposób. Ciężka praca to jest nowy sport.
Weź długopis, smudę, pisz, notuj i postawisz pierwszy krok. Gromadź życie, nie mamy czasu.
Co to ma być i co to ma znaczyć? Nie robisz nic, żeby coś znaczyć.
Nie robisz nic, tylko znacie z naszej sieci. Poszukaj pasji. Jak znajdziesz zarabiaj kasę. Full time hustle.
Nie ma ci etaty. Dawno wrzuciłem to na mapę. Kape. Pero wypływa na wodę.
Czekam na flotę kolegów kusi szybki zarobek. U mnie podejście zdrowe.
Mam trzy zero wioseł i na karku głowę. Robię co trzeba. Robię robotę. Ligota czeka z dyktem, z kotem.
Kurde czekają za płotem, kurde czekają za płotem.
Ja nie słucham plotek co kto o mnie gada. Biorę to na chłodno. Zapierdalam tak jak lampart.
Ciągle jest robota mordo, tylko ciężki arbeit.
Dzieciak zapamiętaj, że na pierwszym miejscu rodzina i pasja. Pero. Od małolata fokus na wyniki.
Tata mi pokazał jak być pracowitym. Nie ma bata. Nadal wyrabiam nawyki, a w nagrodę za to kiedyś będę w
City. Potu wylałem litry. Brałem, co dali. Bywałem naiwny, w oddali od winkli.
Zawsze oddany mojej opinii. Idę schodami, bo nie było windy.
Nieraz byłem ujebany aż po łokcie. Pracowałem na to, żeby było dobrze.
Znam brud, znam chłód, znam trud, znam głód. Homie Kato czas na sud, to zastawiony stół.
Jak wchodzę na bity takie jak ten, to piszę se co chcę i robię to jak chcę.
Robiłem nieraz tu za czarną owcę. Rzucam dziś moją dzielnicę na mapę. Topię lodowce, to proste ze składem.
Dawno wyrosłem z głupich zajawek. Śmiali się ze mnie. Wiedziałem dam radę.
Dzisiaj potrzeba mi tylko słuchawek.
Nie mów mi nawet co to jest postęp.
Kładę od zawsze nacisk na to, żeby latało po całej Polsce. Pero i Miszel. Południe Kato.
Niedługo te linie będą droższe, bo się zmierzyłem z ciężką pracą. Czy się opłacało? Owszem.
Wszystko sobie z boku, na tym samym bloku. Czysta głowa mordo, żadnej sprawy w toku.
Daję z siebie sto pro, mam na siebie sposób. Czasem idę pod prąd i nie zwalniam kroku.
Robię rapy ciągle, jakbym był w amoku. Ty zawisnę kurde w coraz większym szoku.
Ty pajacu tępy, weź mnie nie prowokuj. Gotowy do boju jak naboje w ploku. Robię rap.
Jak wbijam do studia wtedy u stóp mam cały świat i to jest fakt.
Jestem unikatowy, pomimo dość sporych wad. Nie wierzysz? Sprawdź.
Dajemy na bicie konkretny wokal i ślad. W dziesiątkę strzał. Pisze Li Pero, zero trzy dwa Ligota.
Nieraz byłem ujebany aż po łokcie.
Pracowałem na to, żeby było dobrze.
To będzie to latało gdzieś na ośle, puść to głośniej. Chyba pomyliłeś Pero, to nasz pociąg jedzie w Polszkę.