Inne utwory od Miszel
Opis
Kompozytor: Jakub Czerkies
Kompozytor: Piotr Jaśiński
Autor tekstu: Michał Łusiak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Przemilczałem w ciszy wiele rzeczy. Nie będzie wygodnie, jak wrzucą do grobu.
Siedzę gdzieś pomiędzy zdobywaniem szczytów oraz odłożeniem mikrofonu.
Nie chce mi udawać, że jestem święty, chociaż dużo wiary w moim domu.
Nie chcę gloryfikować siebie.
Raperzy z wyjebanym ego wszystko za to zrobią, żeby nikt gorszego słowa o nich nie powiedział, byleby nie spadli z tronu.
Nie oddalać się od peletonu, kiedy trzeba pomoc, nie ma telefonu. Za dużo dzwoniłem.
Ciągle był zajęty, ale sorry, teraz nie zadzwonię ziomuś.
Użytkownik jest nieosiągalny lub jest poza zasięgiem fałszywych osób. Odrzuć.
Co Ci będę mówił, co masz robić, jeśli w jednym bagnie siedzę z Tobą?
Nie wiem, czy mam problem z całym światem, czy mam problem z moją głową. Nie chce mi się pajacować. Zobacz, co dla sławy robią.
Chcę być sobą. Daję słowo.
Albo powiedz branży już wystarczy, albo udawajmy dalej, że jest spoko. Wolę leżeć, gdzie nie widzi oko.
W cieniu, gdzieś daleko lub wysoko. Wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej, ale nie żałuję każdej kropli krwi i potu.
Rozliczałem Ciebie tu jak dochód. Nigdy się nie dorobili sosu. Życie nam ucieka.
Trzeba gonić znowu, żeby w duchu pozostawić dowód.
-Real trap shit. -Zbieramy energię, żeby się wyrwać stąd.
Nikt już nie czuje tego bólu, bo w dół nie ma barsza, który pozwoli się wyrosnąć z dna. Tlenu, prawdy, tlenu, brudu. Ile chcesz czekać na cud?
Cały czas w sercach mróz. Dopiero wtedy nam nadzieja zgaśnie, kiedy nas dziś postawisz na grób. Gir pa.
Nie wiedziałem, co mam zrobić w moim świecie. Miałem problem z moją głową.
W całym kraju świeci nasze logo. Jestem cały czas za to osłabował.
Wiele noży w moich plecach. Zapomniałeś kurwa jak stali się obok.
Wiele noży w moich plecach, ale to my nowo pozostałem sobą. Siedemdziesiąt siedem nocy skruszonych w bibułkę.
Pora już założyć uśmiech. Mam bagażu duży worek. Jak przyjebiesz, to nie uśniesz.
Podpasować humor muszę. Siedzę, gdzie nie moje buty.
Balansami się nie bujam głupcze, ale zawsze powtarzałem albo wygram, albo umrę.
Wczoraj może zajebałeś gola, ale dalej czekasz na powtórkę.
Zajebałem tyle panik w życiu, że powinni dawno zamknąć mnie w piachu. Jakoś jest szesny, ale wiesz offerty durkę.
Dopiero wtedy nam światło zgaśnie, kiedy nam dziś postawisz na trumnę. Albo się wkurwię.
Pa, pa, pa, pa. Pierdolony miszcz trapu sucho.
Pierdolony miszcz trapu sucho.
Chciałem dużo mieć kolegów w branży, ale dzisiaj dla mnie to już tylko biznes.
Wlałem dużo serca w moje barsy, ale za to muszę gonić dużą kilę.
Iluś braci skoczy dla mnie w ogień i ja wskoczę za nich. To jest oczywiste.
W różnym gronie mam różne opinie, a w różowych okularach nic nie widzę. Wiele złych decyzji, błędów za mną.
Jeszcze więcej tych, których się wstydzę. Nie wyczyści brudu żaden Bax.
Nie -oczyścisz głowy z brudu żadnym płynem. -Nie pomoże diler mordo.
Problemy duszone będą w środku, ale trzeba chęci na to, by je widzieć.
Stoję przed własnym odbiciem w lustrze i naprawdę czasem nikogo nie widzę.
Zapytaj kolegę co tam ziomuś? Słyszę spoko, cały czas do przodu.
Jakoś leci wszystko git, dopóki są tu wszyscy sztucznie uśmiechnięci wokół.
Czasem ciężko się otworzyć komuś, żeby wylać myśli tych, w których się topisz. Codziennie przed sobą się rozliczam.
Bardzo długa droga, bym to w końcu zrobił. Niejednego zgubił brak pokory.
Dziś może wygrywasz, jutro giniesz młody.
Było takich jak ty tutaj wielu, lecz ich rozjebały kolejne przeszkody. Spoko, kiedy się opłacasz.
Potem jest depresja, która zbiera plony nawet od tych, którym nie brak jest pokory, ale brakowało ułożonej głowy. Kocham rap, jakbym był wiecznie młody. Jebać rap. Nie będę wiecznie młody.
Nie mój świat co wydajecie, sorry. Skup się na nauce. Wracajcie do szkoły.
Nie na darmo tu zaszedłem synek. Jak zapłacą to wtedy nawinę. Karmię tu swoją rodzinę.
Będzie lepiej, kiedy zwolnisz mi kabinę. Zaufania kredyt już spłaciłem.
Wielkie dzięki dla tych, którzy byli ze mną.
Dzięki dla tych, którzy dali pędo i nie przyszli ze mną tu na jeden sezon.
Mogę zajebać tu nudnym wersem, ale jak się wkurwię zrobię armagedon.
Jeśli miałeś słabe zdanie o mnie, to moja poprawa -zdania potocznego. -Dobranoc kurwa.