Inne utwory od Bouss
Opis
Producent: Vigan
Kompozytor: Vigan
Autor tekstów: Bouss
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
J'ai trop de fierté donc, j'ai pas d'mandes d'aide.
J'fais la queue m'amène, tu crois qu'y a que toi qui m'en veux? J'suis un grand personnel, mais j'partage à balle.
La rue sait pas où, j'sais ce qui m'emmène.
Faut la kiche à ma sœur, et j'pourrais tout zapper.
En cherchant trop de liberté, t'sais qu'y a bien plus à perdre.
S'il faut, je la fais la scène, si ça remplit l'assiette, si ça attise le seum, j'quitterai la rue cette chienne.
Ils veulent pas qu'on passe, j'les baise rare.
Ils mettent des barrières, j'les vois tout bas.
Juste un mot, crois en moi.
J'aime trop j'aime la vérité, j'aime pas trop trop l'amour.
J'ai arrêté pour l'intégrité, finalement, j'deviens méchant.
Ceux qui calculent rien, c'est les best. Tu veux le double quand tu fais la passe.
Y a trop de puteries qui me dépassent. C'est la rue, j'commence, on dit que le sale, c'est la poisse.
S'il y a pas d'oseille, on frappe pas, eh.
La kichta, j'la vide que dans le coffre.
Eh, on connaît la colère.
Ils veulent pas qu'on passe, j'les baise rare.
Ils mettent des barrières, j'les vois tout bas.
Juste un mot, crois en moi.
Tłumaczenie na język polski
Mam za dużo dumy, więc nie proszę o pomoc.
Czekam w kolejce, żeby mnie zabrać, myślisz, że tylko ty jesteś na mnie zły? Jestem specjalistą od sztabu, ale dzielę się piłką.
Ulica nie wie dokąd, wiem co mnie prowadzi.
Moja siostra tego potrzebuje, a ja mogę wszystko pominąć.
Szukając zbyt dużej wolności, wiesz, że masz o wiele więcej do stracenia.
Jeśli będę musiał, zrobię scenę, jeśli zapełni talerz, jeśli poruszy tłum, wyrzucę tę sukę z ulicy.
Nie chcą, żebyśmy przeszli. Rzadko ich pieprzę.
Stawiają bariery, widzę je szeptem.
Tylko jedno słowo, uwierz we mnie.
Za bardzo kocham prawdę, nie kocham za bardzo miłości.
Zatrzymałem się dla uczciwości, w końcu stałem się podły.
Najlepsi są ci, którzy nic nie kalkulują. Chcesz podwoić, kiedy wykonasz podanie.
Jest za dużo bzdur, które mnie przerastają. To ulica, zacznę, mówią, że brud przynosi szczęście.
Jak nie ma szczawiu, to nie pukamy, co.
Kichtę, opróżniam tylko do bagażnika.
Hej, znamy gniew.
Nie chcą, żebyśmy przeszli. Rzadko ich pieprzę.
Stawiają bariery, widzę je szeptem.
Tylko jedno słowo, uwierz we mnie.