Inne utwory od Pan Savyan
Inne utwory od Julia Kamińska
Opis
Wydany: 2026-02-13
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
W tej gęstej nocnej mgle czekam na ostatni tramwaj.
Chciałbym jechać do ciebie, ale muszę jechać dalej.
Jak tym razem się poczuję, gdy minę twój przystanek?
Czy w środku będzie łatwiej, czy może nadal tak samo?
Na skrzyżowaniu naszych dróg, w pachnącym bzem powietrzu, nasz pocałunek został sam. Jak sobie radzi tam bez nas?
Na skrzyżowaniu naszych dróg, może wciąż on na nas czeka.
Nie można go zabrać samego, niestety, nie można go zabrać bez ciebie.
Za oknem czarne nic, pojechały spać tramwaje.
Za rogiem dawno znikł ten kiedyś zwany pożądaniem.
Kiedy w ciszy się zanurzę, wspomnienie zmieni przestrzeń.
I świat zapachnie znowu bzem, chociaż od dawna jest -jesień.
-Na skrzyżowaniu naszych dróg, w pachnącym bzem powietrzu, nasz pocałunek został sam.
Jak sobie radzi tam bez nas? Na skrzyżowaniu naszych dróg, może wciąż on na nas czeka.
Nie można go zabrać samego, niestety, nie można go zabrać bez ciebie.
Mruga jedynie światło żółte.
Zbliża się czas trudnych decyzji.
Kiedy wszędzie było zielone, my tego niestety nie doceniliśmy.
Na skrzyżowaniu naszych dróg, w pachnącym bzem powietrzu, nasz pocałunek został sam.
Jak sobie radzi tam bez nas? Na skrzyżowaniu naszych dróg, może wciąż on na nas czeka.
Nie można go zabrać samego, niestety, nie można go zabrać bez ciebie.