Inne utwory od VBS
Inne utwory od Paluch
Opis
Wydany: 2026-02-06
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Mówią, że stary, że czas ustąpić z tronu, bo siedzę cicho w mroku swojego domu.
Ale mylą spokój z brakiem amunicji. Król nie musi biegać w tej taniej koalicji.
Siedzę w cieniu, obserwuję ten cyrk na ulicy.
Młode wilki biegają, każdy na coś liczy. Robią hałas, prężą klaty, szczerzą mleczne kły.
Myślą, że dżungla należy do nich, że to ich dni. Ja sączę whisky, przecieram stare blizny.
Każda z nich to dowód, nie żadne aforyzmy. Tam, gdzie wy biegniecie, ja już dawno byłem.
To, o czym marzycie, ja już przeżyłem. Patrzą na mnie z kpiną. Dziadek nie ma siły.
Nie wiedzą, ilu takich kozaków skryły już mogiły. Czekam na błąd.
Mam czas, mam cierpliwość kata. To jest ta różnica, co dzieli nas na lata.
To stary lew, co ma siwą skroń. Szacunek to moja tarcza i moja broń.
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum. Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum.
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak.
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak. Stary lew. Cisza przed burzą.
Stary lew, ostatni z rodu.
Wy marnujecie energię na puste szczekanie, na pokazywanie się, na tanie ubranie. Ja oszczędzam ruchy, bo każdy ruch to wyrok.
Moja cisza waży więcej niż wasz cały zmrok.
Myślisz, że jak śpię, to możesz podejść blisko? Zaryzykuj śmiało, postaw na to wszystko.
Szybkość jest dla młodych, ja mam precyzję kata. Jeden celny cios i kończy się twoja gada.
Doświadczenie to siła, której nie kupisz w sklepie.
Ja wiem, gdzie uderzyć, żeby bolało najlepiej.
Nie szukam wrogów, wrogowie szukają mnie i zazwyczaj znajdują swój koniec na dnie.
To stary lew, co ma siwą skroń. Szacunek to moja tarcza i moja broń.
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum. Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum.
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak.
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak. Stary lew. Cisza przed burzą.
Stary lew, ostatni z rodu.
Widzisz, to futro jest szorstkie i brudne, bo życie na szczycie bywa kurwa trudne. Nie dostałem korony, bo miałem farta.
Wydarłem ją siłą, bo była tego warta. Szanuj siwe włosy, bo to cenna przetrwania.
W świecie, gdzie większość ucieka do chowania. Byłem lwem, gdy ty byłeś jeszcze w planach.
Będę lwem, gdy ty skończysz na kolanach. Hierarchia jest prosta, natura nie kłamie.
Silniejszy psychicznie ten ciężar ułamie, więc ukłoń się nisko i odejdź w pokoju, póki bestia drzemie w tym swoim nastroju.
To stary lew, co ma siwą skroń. Szacunek to moja tarcza i moja broń.
Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum. Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum.
Król jest pierwszy, reszta czeka na znak.
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak. Stary lew. Cisza przed burzą.
Stary lew, ostatni z rodu.
Ale jeśli spróbujesz, jeśli przekroczysz linię, to zobaczysz, jak szybko twoja pewność zginie.
Gdy stary lew wstaje, dżungla wstrzymuje oddech. Nikt nie ma odwagi, by bliżej podejść.
Rozsärpię te kłamstwa, te wasze układy.
Nie będzie litości, nie będzie porady, więc ciesz się, że siedzę i patrzę z dystansu. Nie budź demona dla chwili awansu.
To lekcja pokory, darmowa i szczera. Nie drażnij króla, co na ciebie spoziera.
Koniec audiencji. Wypad! To stary lew, co ma siwą skroń.
Szacunek to moja tarcza i moja broń. Nie muszę ryczeć bez sensu, by robić szum.
Wystarczy jedno spojrzenie, by uciszyć tłum. Król jest pierwszy, reszta czeka na znak.
Pamiętaj o tym, zanim wejdziesz na mój szlak. Stary lew.
Cisza przed burzą.
Stary lew, ostatni z rodu.