Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Bez Strachu

Bez Strachu

4:30Album Lepszego Życia Diler 2013-12-20

Inne utwory od Paluch

  1. Opary
      4:22
  2. 36,6
      4:15
  3. Szlam
      3:54
  4. Po Co Ten Foch?
      2:47
  5. Perły
      2:38
  6. Ekodiesel - Remix
      5:00
Wszystkie utwory

Opis

Huczy, dymi, błyszczy – jakby sama noc postanowiła urządzić spektakl z błyskami wystrzałów i pulsującym rytmem. Tutaj baleriny tańczą nie w tutu, ale w szeregach karabinów maszynowych, a słowo„zły” brzmi jak tytuł, a nie wyrzut. Atmosfera jest kinowa: trochę kryminalnego blasku, trochę chaosu i ta sama brawura, kiedy nawet zmęczenie pościgiem staje się częścią legendy. Wszystko jest głośne, zuchwałe i prowokacyjne, jak ostatnie„patrz uważnie, bo więcej tego nie zobaczysz”.

Producent: Jeff Junior

Producent: Biała koszulka

Kompozytor: Labudew Nikita Andriejewicz

Kompozytor: Wasiliew Aleksiej Siergiejewicz

Autor tekstu: Niechiporenko Oleg Wiktorowicz

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Jutro krzyczy do nas "Siema", dzisiaj wali nas po mordzie

Wczoraj to historia, tak jak za szerokie spodnie

Teraz jedno, co się liczy, to żyć z samym sobą w zgodzie

I by dalsze życiorysy już pisały się spokojnie

Nawiązać dialog, rodziny nie wybierasz

I nie jeden pewnie by chciał urodzić się jeszcze raz, zawsze

Może być gorzej, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

Bogaci szukają miłości, biedni szczęścia w monetach

Przeszedłem ten etap, wiem, co z ludźmi robi pieniądz

Mają za dużo w dupach i uczucia szybko więdną

Sprzedaj, kup, daj - życia kolory bledną

Jutro materialny raj chętnie na miłość wymienią

Gdzie tego szukać? I jaką nosi nazwę?

Ile razy upaść, by odnaleźć równowagę?

Życie to skurwiel, ze swoimi trzyma sztamę

Jak masz miękkie serce, to obyś dupy nie miał szklanej

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Los nierówno nas traktuje, rozdaje znaczone talie

Znam dzieci ojców zwiedzających zakłady karne

Toczą z życiem walkę, z dala od fleszy i karier

Dajmy im siłę do pokonania wszelkich barier

Nie bój się żyć normalnie, dziewczyno z patologii

Wiem, że jest najłatwiej iść przez wytarte drogi

Jeśli nie miałaś nikogo, ja daję Tobie słowo

Świadomie robię to po to, żeby z gówna Cię wyciągnąć

I bez żadnego strachu bierz to sobie do serca

Nie bój się płaczu, czasami w każdym coś pęka

Kolejny dzień, gdzie codzienność to udręka

Zagubionym od narodzin ciężko zejść z drogi do piekła

Chcę Ci dać połowę szczęścia, byś poznał czym jest uśmiech

Połowę wiary w siebie, to wszystko łatwiej pójdzie

Lepszego życia diler, przejmuję władzę nad mózgiem

Ten rap leczy rany, dziś jedziemy jednym wózkiem

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Znałem w moim życiu wielu amatorów przygód

Seks, dragi, dance, weekend latali na przytup

Wtedy byłem dla nich śmieciem, nie chciałem wciągać syfu

Dzisiaj jadę furą, oni leżą brudni od rzygów

Byli panami życia, przez śmierć trzymani w szachu

Chcieli być dłużej młodzi, w rozwoju stanęli ze strachu

Dzisiaj zamiast na szczyt, mają bliżej do piachu

I już nie żałuję ich, choć potrzebowałem czasu, wiem

Nie widzisz tego, jeśli siedzisz w tym gównie

Myślisz, że wygrasz turniej, chociaż odpadłeś w grupie

Jak wbija w Ciebie chuja ziomuś, to nie jest kumpel

Bo prawdziwy przyjaciel w ogień za Tobą pójdzie

Nic nie warte znajomości po czasie tracą wartość

U mnie z ludźmi, jak z rapem - nie ilość, tylko jakość

Zbijam pionę ze strachem, czas lepsze życie zacząć

On daje odwagę, by cały ten burdel ogarnąć

Days go back, stress is buildin' up

Provoke those without dollars to dream

Fuck that, fuck that shit

Knowledge is king

Now if I worry too much about my have-nots I might

Not recognise just what I've got

What can I say? What-what-what can I say?

Keep your head up and try to keep the faith

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Dzisiaj na jutro pewnie czekam bez strachu

Wita mnie świt, witam go na luzaku

Radości łzy i smutku pół na pół

Cały czas życiu stawiam czoła bez strachu

Obejrzyj teledysk Paluch - Bez Strachu

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam