Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu MURDER #3

MURDER #3

3:39wiertarka, francuski rap, popowy urban 2026-01-27

Inne utwory od GLK

  1. MURDER #1
Wszystkie utwory

Inne utwory od Mous-K

  1. Cole Palmer
Wszystkie utwory

Inne utwory od Le Crime

  1. Ballon D'or
Wszystkie utwory

Inne utwory od Timal

  1. RS6
  2. Business Plan
  3. Cagoulé Yamaha
Wszystkie utwory

Inne utwory od Fresh laDouille

  1. 31.12.2025
  2. Les clés en main
Wszystkie utwory

Opis

Producent, konceptor: Ofzecross

Producent, pomysłodawca: Neits

Autor, autor tekstów: GLK

Autor, autor tekstów: Mous-K

Autor, autor tekstów: Le Crime

Autor, autor tekstów: Timal

Autor, autor tekstów: Fresh laDouille

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Légit, logique -! GL Kalash.
-Tabac non pris de touche, j'suis en tilt au bartouche. J'ai pas de cartouches pour leur faire une petite douche.
Les mains faites pour l'or, elles ont fini dans des gants. On soulève PDG et même trafiquant.
Sois pas trop gentil, coupe les robinets.
Maman accroche un platine, c'est mieux que cantinet. Brique par brique, j'ai monté un empire.
Deux, trois kills dans le coffre, tu transpires. Laïster, j'suis en Mahrez à Manchester.
Pourquoi ils sont plus millionnaires? Ça reste un mystère.
J'récupère deux cents points, deux apports, deux appâts. Tu penses nous faire un boulot, on sait d'où ça part.
On joue de la guitare comme à tout Blounet. Plus de gars, j'les connaisse que Los Angeles.
On met l'temps muet comme une tombe.
Bah ouais, bah ouais, dans mon head, j'te -prouve. -Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais. Ok, yeah, ok.
J'ravitaille dans la tess, on fait pas semblant.
Dans ce putain de rap game, j'prends l'ascendant. Pour coffrer dix sacs, j'prends pas cent ans.
Sans plomb, j'prends la voie de gauche, j'arrive sans gant.
La vie m'a mis des coups de crasse comme un maudit. C'est pas d'la zumba, c'est du rap de bandit.
Y a mes sons qui tournent, j'avoue, j'en ai trop dit.
Faut qu'j'calme, bientôt, ils vont m'péter pour train de vie. Demande au G, ça fait un bail qu'on est plus gérant.
J'encaisse, j'entasse, ça devient gênant. On a souffert, crois pas qu'on a géchan.
Avant de prendre la pâte, j'ai saigné la G-Shock. J'suis passé du bitume au palace.
J'côtoie des baveux, des salafs. C'est toujours nous dans les salades.
Les peines -sont salées pour histoire de cadavre. -Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais. Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
J'ai une douzaine de bosseuses dans une soirée.
La blonde nounet, c'est ma préférée. Parce qu'il pile la télingo, j'démarre le Ténéré.
J'vais finir riche, mort ou déféré. J'suis dans le top, elle veut goûter au séjarère.
Dans l'escort, j'lui relance sa carrière, c'est carré.
J'oublie pas que derrière mes barreaux, j'avais pas de belle vue. Sale chiquette, j'souhaite pas une longue vie.
J'veux l'tirer, si j'veux, j'l'accorde. J'crée d'la fitna comme la Canne.
J'ai l'arsenal comme Saka. J'donne pas mon cœur, dans l'macane, j'la casse.
J'ai un gilet, j'ai pas besoin d'sécu. Grâce à ta femme, la pute, on t'exécute.
Plus d'un million de streams par jour. Mon Spotify, c'est un fou.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais. Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais. Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
J'ai grandi sans la maille, mais j'irai pas à l'intérim.
J'ai bu de la boisson, c'est ça qui fait bouger les rats.
Toujours rien à célébrer, même quand j'suis calé dans le russe. Et comme dans un manège, on leur fait lever les bras.
J'm'envole comme un colibri, fais belek à ton collier rare.
Vram, vram, téma, le moteur, il crie, il crie.
Des billets, j'en ai collé grave, il m'reste du pilon dans les grilles. Direct sous Charles de Gaulle en cours, mon pote, on a zoletah.
C'est des petits qui t'éliminent.
Ils arrivent vite comme le train, gros, c'est imminent. Demi-capuché, full black, on s'croit dans les mines.
On change de job chaque semaine comme un dirigeant.
J'ai cramé ma gueule à l'État, j'fais coucou à la voisine. Deviens une rockstar, j'fous mes billets dans la bassine.
J'fais mal à ton bénef parce que y a que l'oseille qui fascine.
M-U-R-T-E-R, marwan, coude à -bassine! -Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah ouais, bah ouais. Bah ouais, bah ouais, bah ouais.
Bah ouais, bah -ouais, bah ouais.
-Rayon parle pas au chef de poste, dis-lui qu'il baise sa mère. J'sais bien qu'j'vais finir au dépôt.
Quatre-vingt-seize, j'connais la secte, c'est du mandat dépôt.
Impliqué dans l'trafic, du coup, faut s'lever souvent tôt. Recharge en nouveau véto, ça veut investir des métaux.
Ça retourne tout l'appart, en vrai, ça vient récupe ta part.
Ça démarre à l'apport l'auto, quand tess, ça vient t'abattre.
T'es pas mon sauce, sortir le fer, ça sert à quelque chose. À force d'ouvrir sa gueule partout, il a plus rien à dire.
Dis-moi c'que j'peux dire à part rapper la rue?
J'connais des bandits qui trouent ton corps, ils sont sous Critical.
Que ça visserre, tu connais le nom de la rue, tu connais le nom de la tess.
Un de tess, gros, si tu tess, poto, la gâchette, on la presse. Il était cat, il a fini sous cape, menotté dans le C4.
Mandat dépôt pour ses gays, j'espère qu'il ressort cet été.
C'est la calle, quartier sous cinq étoiles, y a maman qui fait qu's'inquiéter.
On recommence même quand ça vient péter.

Tłumaczenie na język polski

Uzasadnione, logiczne -! GL Kałasz.
-Tytoń nie wzięty z boku, jestem pochylony przy bartouche. Nie mam żadnych nabojów, żeby dać im mały prysznic.
Ręce stworzone na złoto, skończyły w rękawiczkach. Wychowujemy dyrektorów generalnych, a nawet handlarzy ludźmi.
Nie bądź zbyt miły, zakręć krany.
Mama zgarnęła platynę, to lepsze niż Cantinet. Cegła po cegle budowałem imperium.
Dwa, trzy zabójstwa w bagażniku, pocisz się. Laister, jestem w Mahrez w Manchesterze.
Dlaczego jest ich więcej milionerów? To pozostaje tajemnicą.
Dostaję dwieście punktów, dwa wkłady, dwie przynęty. Myślisz, że robisz nam robotę, wiemy, skąd to się bierze.
Gramy na gitarze jak wszyscy Blounet. Znam więcej chłopaków niż Los Angeles.
Zatrzymujemy czas w ciszy jak grób.
Cóż, tak, tak, w mojej głowie, udowadniam ci to. -No tak, tak, tak, tak.
No tak, tak, tak.
No tak, tak, tak. OK, tak, OK.
Uzupełniam zbiornik, nie udajemy.
W tej pieprzonej grze rapowej zdobywam przewagę. Spakowanie dziesięciu toreb nie zajmuje mi stu lat.
Bez prowadzenia jeżdżę lewym pasem, dojeżdżam bez rękawiczek.
Życie uderzyło mnie jak szalone. To nie zumba, to bandycki rap.
Dźwięki mi się kręcą, przyznaję, powiedziałem za dużo.
Muszę się uspokoić, niedługo mnie zabiją za mój styl życia. Zapytaj G., od jakiegoś czasu nie jesteśmy menadżerami.
Zbieram, gromadzę, staje się to denerwujące. Cierpieliśmy, nie myślcie, że popełniliśmy błąd.
Przed zabraniem ciasta odpowietrzyłem G-Shocka. Poszedłem z asfaltu do pałacu.
Nacieram ramiona śliną, sałatkami. To zawsze my w sałatkach.
Kary są surowe jak na historię o zwłokach. -No tak, tak, tak, tak.
No tak, tak, tak. No tak, tak, tak.
Jednego wieczoru zatrudniam kilkunastu pracowników.
Blond nounet jest moim ulubionym. Ponieważ uderza w Telingo, zaczynam Ténéré.
Skończę bogaty, martwy lub deportowany. Jestem na górze, ona chce spróbować sejarère.
W eskorcie wznowię karierę, to proste.
Nie zapominam, że za kratami nie miałem dobrego widoku. Ty brudna mała istoto, nie chcę długiego życia.
Chcę to rozciągnąć, jeśli chcę, to przyznaję. Tworzę fitnę jak laskę.
Mam arsenał jak Saka. Nie oddaję serca, w mace, łamię je.
Mam kamizelkę, nie potrzebuję ochrony. Dzięki twojej żonie, dziwce, wykonujemy na tobie egzekucję.
Ponad milion streamów dziennie. Moje Spotify jest szalone.
No tak, tak, tak. No tak, tak, tak.
No tak, tak, tak. No tak, tak, tak.
Wychowałam się bez robienia na drutach, ale nie pójdę do pracy tymczasowej.
Wypiłem ten napój, to on wprawia szczury w ruch.
Nadal nie ma czego świętować, nawet jeśli mówię biegle po rosyjsku. I jak na karuzeli, każemy im podnieść ręce.
Odlatuję jak koliber, robię belek do Twojego rzadkiego naszyjnika.
Vram, vram, tema, silnik, krzyczy, krzyczy.
Wbiłem kilka poważnych mandatów, zostało mi jeszcze trochę tłuczka w bramkach. Trwa proces bezpośrednio pod dowództwem Charlesa de Gaulle'a, przyjacielu, mamy Zoletaha.
To maluchy cię eliminują.
Nadchodzą szybko jak pociąg, duże, to jest nieuchronne. Półkaptur, pełna czerń, czujesz się jak w kopalni.
Zmieniamy pracę co tydzień jak menadżer.
Spaliłem sobie twarz na Państwie, pozdrawiam sąsiada. Zostań gwiazdą rocka, wrzucam bilety do miski.
Szkodzę Ci zysk, bo fascynuje Cię tylko szczaw.
M-U-R-T-E-R, Marwan, łokieć do miednicy! -No tak, tak, tak, tak.
No tak, tak, tak. No tak, tak, tak.
No tak, cóż - tak, cóż, tak.
-Rayon, nie rozmawiaj z kierownikiem stacji, powiedz mu, że pieprzy się z jego matką. Wiem, że wyląduję w depozycie.
Dziewięćdziesiąt sześć, znam sektę, to nakaz.
Będąc w korku, często trzeba wcześnie wstać. Naładuj nowego weterynarza, chce inwestować w metale.
Wywraca całe mieszkanie do góry nogami, w rzeczywistości po prostu dostaje twoją część.
Zaczyna się od wlotu samochodu, kiedy Tess, powali cię na ziemię.
Nie jesteś moim sosem, wyjęcie żelaza się przyda. Otwierając wszędzie usta, nie ma już nic do powiedzenia.
Powiedz mi, co mogę powiedzieć poza rapowaniem na ulicy?
Znam bandytów, którzy przekłuwają twoje ciało, są w stanie krytycznym.
Pieprzyć to, znasz nazwę ulicy, znasz imię Tess.
Jedna z Tess, ta duża, jeśli przetestujesz, kolego, spust, naciskamy. Był kotem, skończył w ukryciu, zakuty w kajdanki w C4.
Nakaz depozytu dla jego gejów. Mam nadzieję, że wyjdzie latem.
To ulica, pięciogwiazdkowa dzielnica, tam mama się po prostu martwi.
Zaczynamy od nowa, nawet jeśli coś pójdzie nie tak.

Obejrzyj teledysk GLK, Mous-K, Le Crime, Timal, Fresh laDouille - MURDER #3

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam