Inne utwory od Zkr
Opis
Rap: Zkr
Producent: ZKR
Kompozytor Autor tekstów: Zkr
Autor tekstu: Zkr
Kompozytor: Zkr
Kompozytor, autor tekstów: Yahia Beats
Autor tekstu: Yahia Beats
Kompozytor: Yahia Beats
Producent: Yahia Beats
Kompozytor, autor tekstów: Myne
Autor piosenki: Myne
Kompozytor: Myne
Kompozytor, autor tekstów: Cln
Autor tekstu: Cln
Kompozytor: Cln
Kompozytor, autor tekstów: Max
Autor tekstu: Maks
Kompozytor: Maks
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bonita, déshabille-toi, pas le temps d'argumenter.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
C'est dur de décoller, nos deux corps aimantés.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
Elle me dit : "T'aimes trop mon thème", j'éteins toutes tes nanas. Mais arrête tes bla bla, quand moi, j'suis pas là.
J'vais chercher ce qu'on n'a pas.
Mon cœur, un coffre-fort blindé, elle a du PEP cinq cents pour le faire exploser. J'lui offre une voiture, j'l'ai payée en beuh, le cœur embouteillé un peu.
J'ai beau essayer d'être vicieux, j'ai bégayé devant ses beaux yeux.
Grimpe sur moi, j't'emmène aux cieux. C'est un jeu sournois quand j'suis au pieu.
On s'aime encore plus quand c'est copieux.
Bonita, déshabille-toi, pas le temps d'argumenter.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
C'est dur de décoller, nos deux corps aimantés.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
Et faut pas que tu doutes de toi, la même quand ça va pas. J'vais pas te le dire deux fois, c'est toi ma Bonita.
Déshabille-toi, pas le temps d'argumenter.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
Tous les mois, j'prends mes distances, elle s'en va, j'la attrape, j'lui jette.
Des fois, j'veux que ça soit intense, des fois, j'veux que tu têtes. Si t'arrives à m'apprivoiser, chapeau!
J'suis le genre d'animal qu'on dresse pas. J'checke des alertes, retour au charbon.
Ma belle, s'il te plaît, ne stresse pas. La taille de son dos m'a rendu fou.
En plein été, j'passe la prendre en deux-roues.
Elle m'dit qu'elle veut faire des ballons, non, j'lui tends mon joint et mon flacon.
La pétard cachée pour les floco, mets une robe, j'mets une paire en croco.
Elle fait des photos, elle m'dit qu'on est trop beaux. Ma belle, au quartier, c'est l'asile.
Fais tes valises, on s'arrache en Asie.
J'en ai marre d'écrire devant la résine, j'en ai marre de tourner dans la ville. T'es mal payée pour le sang versé.
Elle est plus loyale que des amis, elle m'connaissait avant de percer.
J'lui offre une voiture, j'l'ai payée en beuh, le cœur embouteillé un peu.
J'ai beau essayer d'être vicieux, j'ai bégayé devant ses beaux yeux. Grimpe sur moi, j't'emmène aux cieux.
C'est un jeu sournois quand j'suis au pieu.
On s'aime encore plus quand c'est copieux.
Bonita, déshabille-toi, pas le temps d'argumenter. J'te trompe, j'me fais pardonner avenue
Montaigne. C'est dur de décoller, nos deux corps aimantés.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
Et faut pas que tu doutes de toi, la même quand ça va pas. J'vais pas te le dire deux fois, c'est toi ma
Bonita.
Déshabille-toi, pas le temps d'argumenter.
J'te trompe, j'me fais pardonner avenue Montaigne.
Tłumaczenie na język polski
Bonita, rozbierz się, nie ma czasu na kłótnie.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
Trudno się oderwać, nasze dwa magnetyczne ciała.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
Mówi do mnie: „Naprawdę podoba ci się mój motyw”, wyłączę wszystkie twoje dziewczyny. Ale przestań bla bla, kiedy mnie tam nie ma.
Poszukam tego, czego nie mamy.
Moje serce, pancerny sejf, ona ma pięćset PEP, żeby je wysadzić. Dałem mu samochód, zapłaciłem za niego trawką, moje serce było trochę przytłoczone.
Nieważne, jak bardzo próbowałem być niegrzeczny, jąkałem się przed jej pięknymi oczami.
Wspinaj się na mnie, zabiorę Cię do nieba. To podstępna gra, kiedy w grę wchodzi moje życie.
Kochamy się jeszcze bardziej, gdy jest go pod dostatkiem.
Bonita, zdejmij ubranie, nie ma czasu na kłótnie.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
Trudno się oderwać, nasze dwa magnetyczne ciała.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
I nie musisz w siebie wątpić, nawet jeśli sprawy nie układają się dobrze. Nie będę ci powtarzać dwa razy, jesteś moją Bonitą.
Zdejmij ubranie, nie ma czasu na kłótnie.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
Co miesiąc dystansuję się, ona odchodzi, łapię ją, rzucam.
Czasem chcę, żeby było intensywnie, czasem chcę, żebyś ruszył. Jeśli potrafisz mnie oswoić, czapki z głów!
Jestem typem zwierzęcia, którego się nie tresuje. Sprawdzam alerty, wracam do węgla.
Kochanie, proszę się nie stresować. Rozmiar jego pleców doprowadzał mnie do szału.
W środku lata odbieram ją na dwóch kółkach.
Mówi, że chce robić balony, nie, podaję jej jointa i butelkę.
Ukryta petarda dla stada, załóż sukienkę, założę parę krokodyli.
Robi zdjęcia i mówi, że świetnie wyglądamy. Moja droga, okolica to azyl.
Pakuj walizki, lecimy do Azji.
Mam dość pisania przed żywicą, mam dość kręcenia w mieście. Słabo ci płacą za przelaną krew.
Jest bardziej lojalna niż przyjaciele, znała mnie, zanim się przedarła.
Dałem mu samochód, zapłaciłem za niego trawką, moje serce było trochę przytłoczone.
Nieważne, jak bardzo próbowałem być niegrzeczny, jąkałem się przed jej pięknymi oczami. Wspinaj się na mnie, zabiorę Cię do nieba.
To podstępna gra, kiedy w grę wchodzi moje życie.
Kochamy się jeszcze bardziej, gdy jest go pod dostatkiem.
Bonita, zdejmij ubranie, nie ma czasu na kłótnie. Oszukuję Cię, ale to naprawiam
Montaigne’a. Trudno się oderwać, nasze dwa magnetyczne ciała.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.
I nie musisz w siebie wątpić, nawet jeśli sprawy nie układają się dobrze. Nie będę ci powtarzać dwa razy, jesteś mój
Bonita.
Zdejmij ubranie, nie ma czasu na kłótnie.
Źle się wyraziłem, wynagrodzę to na Avenue Montaigne.