Inne utwory od Mary Middlefield
Opis
Producent, autor tekstów, aranżer: Maria Mitterfellner
Producent, aranżer: Gwen Buord
Mikser, inżynier dźwięku: Alexis Sudan
Drugi inżynier nagrań: Marco Ballerini
Inżynier masteringu: Randy Merrill
Aranżer: Yvan Vindret
Autor tekstów: Anna Borkenhagen
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
I've had enough of you!
These hands that gave you all the pleasure, these fingers that you used to treasure, now all they wanna do with a burning desire is pull you out of your house and set it on fire. You had big dreams, I was in all of them, and
I laughed big time when they went up in flames. Your misery is my delight.
Your misery is my delight.
Die, die, die, give me some space for once!
Die, die, die, I've had enough of your kind.
Never meant to be your kiss of death, but girl, you kinda did that to yourself.
One day you're so pretty, so relevant, the next you're just full of shit.
Wakey, nobody likes your hell. Wakey, nobody likes your crowd.
Wake up, I'm gonna tear you apart.
Die, die, die, give me some space for once!
Die, die, die, I've had enough of your kind.
Die, die, die, give me some space for once.
If you're gonna deal with solitude, greet me with a little gratitude.
You were someone who mattered, didn't mean to cut you off. You're useless, sweetie, that's not your fault. I don't wanna harm you.
I don't hate you.
Die, die, die, give me some space for once!
Die, die, die, I've had enough of your kind.
Die, die, die, give me some space for once. Die, die, die,
I've had enough of your kind.
Ah!
Tłumaczenie na język polski
Mam cię dość!
Te ręce, które dawały ci całą przyjemność, te palce, które kiedyś ceniłeś, teraz jedyne, co chcą zrobić z palącym pragnieniem, to wyciągnąć cię z domu i podpalić. Miałeś wielkie sny, ja byłem w nich wszystkich i
Bardzo się śmiałem, kiedy stanęły w płomieniach. Twoja nędza jest moją rozkoszą.
Twoja nędza jest moją rozkoszą.
Giń, umieraj, umieraj, chociaż raz daj mi trochę przestrzeni!
Giń, umieraj, umieraj, mam dość twojego rodzaju.
Nigdy nie miałem być twoim pocałunkiem śmierci, ale dziewczyno, w pewnym sensie sama to sobie zrobiłaś.
Jednego dnia jesteś taka ładna, taka istotna, a następnego jesteś po prostu pełna gówna.
Wakey, nikt nie lubi twojego piekła. Wakey, nikt nie lubi twojego tłumu.
Obudź się, rozerwę cię na strzępy.
Giń, umieraj, umieraj, chociaż raz daj mi trochę przestrzeni!
Giń, umieraj, umieraj, mam dość twojego rodzaju.
Umrzyj, umieraj, umieraj, chociaż raz daj mi trochę przestrzeni.
Jeśli masz do czynienia z samotnością, przywitaj mnie odrobiną wdzięczności.
Byłeś kimś, kto się liczył i nie chciał cię odciąć. Jesteś bezużyteczny, kochanie, to nie twoja wina. Nie chcę cię skrzywdzić.
Nie nienawidzę cię.
Giń, umieraj, umieraj, chociaż raz daj mi trochę przestrzeni!
Giń, umieraj, umieraj, mam dość twojego rodzaju.
Umrzyj, umieraj, umieraj, chociaż raz daj mi trochę przestrzeni. Umrzeć, umrzeć, umrzeć,
Mam dość twojego rodzaju.
Ach!