Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Bilans - single version

Bilans - single version

3:24horrorcore Album Kręci Mnie Vinyl 5 2026-01-30

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Pozdro KMF!

Seler, deal.

Nieważne, czy u nich Pjongczon, czy bardziej już jak Korea.

Flow wchodzi tak jak bacon egg cheese sandwich w boldekach.

Mimo, że jeszcze nie raz to z mordeda się pozbierasz, bo zawsze jest ta opcja, żeby zacząć ziom od zera.

Od kartki, długopisu, wyboru perki, pomelaż. To piękna droga, choć podziurawiona jak

Montera. Jakbym w kontrę grał. Więcej ognia, jakbym w kocie stał.

Do bólu śmierza mordo, hop prawa do lewa, o! Rap konglomerat, tu Rak the Bells, nie

Coachella. Poznań jest Staten Island, a jestem forever.

Miesza się fun mordęga, sól, limonka, Olmeca. Płynę se w pław przez ocean, nie wstając z fotela.

Wyglądam jak

Manuel Noriega. Ciągły raport z osiedla. Na wielkich scenach pospela.

Zawsze down for whatever. Typie, to nie żart. To bardziej magia jak Nowy Orlean.

Jeszcze z nawiązką wróci ci to stoka do portfela.

Piękna droga, choć podziurawiona jak -Montera. -Nie ma sukcesu bez wkładu.

Nie, nie ma -fanbasu, kiedy nie ma wrogów. -Własny kodeks jak samuraj.

Swą klikę działaj z fartem. Zbijaj pięść z kamratem. Wjeżdża rap huragan.

Przejmujemy ten bałagan. Płonie czarny afgan.

-Lecą numery lufki. -Weź lepiej podnieś gardę.

-Pewnych rzeczy już nie skumasz. -Pozostań gry, bądź spokojny.

Flow wchodzi tak jak bacon egg. Pozdro KMF!

Odpowiem tobie tak jak saper.

Uważaj, czego tykasz, bo odjebie łapę raper, a ten co jedzie z tematem, że brat bratu bratem, o!

Nóż ci wbije w klatę, bo wiem wszystko, przyjmie papier.

Zapraszam na terapię, regatę wśród utrapień, gdzie musisz włożyć papę, by rap cały zbić jak wapien.

I choćbyś nie chciał, zapieraj się zostawić w rapie. Nie licz, że pokapie ci z tej pracy tantiem.

Odłóż myśli tamte i odpal armatę.

Zbijaj pięść z kamratem, który był tu, gdy zatarte szlaki minami słane, były perspektywy marne, z którym zawsze barter. Nieważne szczyt czy parter.

Działaj z fartem kartel, swój jak Bonaparte.

Haj w przód, odrzuć halkę, odkryj swoją kartę. Pakuj siano w markę, przebierz swoją miarkę.

Bądź jak stalker, -marker, chwyć i wygraj walkę. -Piękna droga, choć podziurawiona jak

Montera. Nie ma sukcesu bez wkładu. Nie, nie ma fanbasu, kiedy nie ma wrogów.

-Własny kodeks jak samuraj. -Swą klikę działaj z fartem.

Zbijaj pięść z kamratem. Wjeżdża rap huragan. Przejmujemy ten bałagan.

Płonie czarny -afgan. -Lecą numery lufki.

-Weź lepiej podnieś gardę. -Pewnych rzeczy już nie skumasz.

-Pozostań gry, bądź spokojny. -Flow wchodzi tak jak bacon egg.

Pozdro -KMF!

-Sto tysięcy w portfelu było, lecz puściłem w czeluść na sto miesięcy w hotelu, w studio, na sesjach wielu.

Tam gro powstało bęngerów.

Nie chcesz lubić, to nie lub full bitów i miksów, masterów, klipów, scratchy, teaserów. Sto tysięcy w portfelu to skromna droga do celu.

Pompuj w pasję przyjacielu, studio rap generuj. Tam gro powstało bęngerów.

Nie chcesz lubić, to nie lub full bitów, miksów, masterów, klipów, scratchy, teaserów.

Hej!

Obejrzyj teledysk Dj Soina, Shellerini, Platel - Bilans - single version

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam