Inne utwory od Dj Soina
Inne utwory od Shellerini
Opis
Wydany: 30.01.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pozdro KMF!
Seler, deal.
Nieważne, czy u nich Pjongczon, czy bardziej już jak Korea.
Flow wchodzi tak jak bacon egg cheese sandwich w boldekach.
Mimo, że jeszcze nie raz to z mordeda się pozbierasz, bo zawsze jest ta opcja, żeby zacząć ziom od zera.
Od kartki, długopisu, wyboru perki, pomelaż. To piękna droga, choć podziurawiona jak
Montera. Jakbym w kontrę grał. Więcej ognia, jakbym w kocie stał.
Do bólu śmierza mordo, hop prawa do lewa, o! Rap konglomerat, tu Rak the Bells, nie
Coachella. Poznań jest Staten Island, a jestem forever.
Miesza się fun mordęga, sól, limonka, Olmeca. Płynę se w pław przez ocean, nie wstając z fotela.
Wyglądam jak
Manuel Noriega. Ciągły raport z osiedla. Na wielkich scenach pospela.
Zawsze down for whatever. Typie, to nie żart. To bardziej magia jak Nowy Orlean.
Jeszcze z nawiązką wróci ci to stoka do portfela.
Piękna droga, choć podziurawiona jak -Montera. -Nie ma sukcesu bez wkładu.
Nie, nie ma -fanbasu, kiedy nie ma wrogów. -Własny kodeks jak samuraj.
Swą klikę działaj z fartem. Zbijaj pięść z kamratem. Wjeżdża rap huragan.
Przejmujemy ten bałagan. Płonie czarny afgan.
-Lecą numery lufki. -Weź lepiej podnieś gardę.
-Pewnych rzeczy już nie skumasz. -Pozostań gry, bądź spokojny.
Flow wchodzi tak jak bacon egg. Pozdro KMF!
Odpowiem tobie tak jak saper.
Uważaj, czego tykasz, bo odjebie łapę raper, a ten co jedzie z tematem, że brat bratu bratem, o!
Nóż ci wbije w klatę, bo wiem wszystko, przyjmie papier.
Zapraszam na terapię, regatę wśród utrapień, gdzie musisz włożyć papę, by rap cały zbić jak wapien.
I choćbyś nie chciał, zapieraj się zostawić w rapie. Nie licz, że pokapie ci z tej pracy tantiem.
Odłóż myśli tamte i odpal armatę.
Zbijaj pięść z kamratem, który był tu, gdy zatarte szlaki minami słane, były perspektywy marne, z którym zawsze barter. Nieważne szczyt czy parter.
Działaj z fartem kartel, swój jak Bonaparte.
Haj w przód, odrzuć halkę, odkryj swoją kartę. Pakuj siano w markę, przebierz swoją miarkę.
Bądź jak stalker, -marker, chwyć i wygraj walkę. -Piękna droga, choć podziurawiona jak
Montera. Nie ma sukcesu bez wkładu. Nie, nie ma fanbasu, kiedy nie ma wrogów.
-Własny kodeks jak samuraj. -Swą klikę działaj z fartem.
Zbijaj pięść z kamratem. Wjeżdża rap huragan. Przejmujemy ten bałagan.
Płonie czarny -afgan. -Lecą numery lufki.
-Weź lepiej podnieś gardę. -Pewnych rzeczy już nie skumasz.
-Pozostań gry, bądź spokojny. -Flow wchodzi tak jak bacon egg.
Pozdro -KMF!
-Sto tysięcy w portfelu było, lecz puściłem w czeluść na sto miesięcy w hotelu, w studio, na sesjach wielu.
Tam gro powstało bęngerów.
Nie chcesz lubić, to nie lub full bitów i miksów, masterów, klipów, scratchy, teaserów. Sto tysięcy w portfelu to skromna droga do celu.
Pompuj w pasję przyjacielu, studio rap generuj. Tam gro powstało bęngerów.
Nie chcesz lubić, to nie lub full bitów, miksów, masterów, klipów, scratchy, teaserów.
Hej!