Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu 0.420.061

0.420.061

3:15horrorcore 2025-09-25

Inne utwory od Shellerini

  1. Rajzefiber
    horrorcore 2:25
  2. Ortaliony
    horrorcore 3:08
  3. Jungle
    horrorcore 2:34
  4. Bilans - single version
    horrorcore 3:24
Wszystkie utwory

Inne utwory od The Returners

  1. Może mogłem
      4:00
  2. OD ZERA
      4:42
  3. CMTB
      3:11
  4. Statyw
      3:23
  5. Bujam się
      3:44
  6. Znaki zapytania
    horrorcore 4:48
Wszystkie utwory

Opis

Stara szkoła, zapach deszczu i odrobina kurzu z basów – wszystko to zmieszało się w rymach, w których nie ma pozowania, ale za to jest pełno prawdy. Każdy wers wydaje się wycięty ostrzem ze starego asfaltu, po którym przechodziło się już tysiąc razy – i mimo to wciąż jest coś do powiedzenia. Nie goni się tu za trendami, nie potrzebuje się filtrów i kolaboracji – tylko dźwięk, pamięć i odrobina zmęczonej ironii wobec życia, które„nu chi blu”, ale i tak gotuje się jak świeża kawa w zadymionej kuchni.

Świat za oknem hałasuje na nowo, ale w środku panuje ta sama spokojna upartość: trzymać się swojego, palić swoje myśli i pisać wersy, które pachną nie hype'em, ale prawdziwością.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Salutoreturersi. Ej, ej, ej.

Miłosław i Lemonade Cookies. Gram, choć do padów nie kleją się kciuki.

Zero przewózki ścierą, lecz stylu nie kupisz. Korzenie mam z Tatooine, tego nie kupisz.

Rosłem tu jak dąb Dunin. To dla tych pis to tylko cosplay.

Jak z moim strain czuje klient element supreme jak NTM, jak Ghostface. Oni jak boysband.

Ja do nich w kontrze, kuzyn chuj bite frostback. I tak już turlać wiosna, szumi Morzesów.

Usuwam bitów resztki spomiędzy zębów. Wracam do tamtych ławek, do tamtych dresów.

Nie potrzebuję nowych trendów, nowych kolegów, bo wciąż wolę tu.

Lecę nie na cudesach. Jeden z ostatnich, ale luz. Będę musiał, to pójdę sam.

Hurt detal, później chill w Sudetach. To stilo stąd nie z USA. To WSRH. Hej! I biorę buchły.

I nawet jeśli życie nuci blues, pitą cooking tu jak w kuchni.

Chciałem tylko Ci się w mózg wbić. Na jeden, dwa i na trzy. Jak nie wiesz jeszcze co, to ziom Ci wytłumaczy.

To klasyk. Staroszkolny flavour. Moje złote myśli zapisuję w wave'ach.

Bali rap z gablot, choć nawali mi, wyłączy chwilę. To WSRH, PDG, wszystko w rodzinie.

Jestem czysty, gdyby wrzucili na bęben więcej THC. PP nie szepcze mi "olej stres".

Głęboko w sebie, czy klepniesz pod tym okejkę?

To PDG, trzy litery święte niezmiennie. Od reszty odklejeni, buch popijam pipą.

Chuj bite wam trykot, już mnie nie pytają, po co mi to. To jedna miłość, choć nie Portofino z kogoszywą.

A za tą szybą czewie z dwa pięć pachnie deszczem.

Bazgrzę w mieście, nie gram disco pod remizą. Punkt za punktem lecę, to co wbił mi los to rybor.

Tu gdzie jak śpiewał Turrał po pogrzebie pod korniszon. Daj mi coffee shop. Leci Sypię Non Stop

Syzor. Oczy przymknięte, ale wszystko widzą po horyzont.

To nowy świt, nowy dzień, nuci Nina Simone. I gadka płaska, jakbyś ziemię badał z biskalifą.

Ja robię wyłom. Tutaj jest wlot, tutaj wylot. I biorę buchły.

I nawet jeśli życie nuci blues, pitą cooking tu jak w kuchni. Chciałem tylko Ci się w mózg wbić.

Na jeden, dwa i na trzy. Jak nie wiesz jeszcze co, to ziom Ci wytłumaczy.

To klasyk. Staroszkolny flavour. Moje złote myśli zapisuję w wave'ach.

Bali rap z gablot, choć nawali mi, wyłączy chwilę. To WSRH, PDG, wszystko w rodzinie.

I chap ma kieckę, mówią, że to kilt.

Kiedyś wybuduję dom, bo męczą small talki w windzie. A jeśli cookies, to nie ten do podłogi.

Płyną obłoki hem do ostatniej kropli, typie.

Nosię czarne okulary. Staroszkolny flavour. I skrajesy nie gaszę. PDG, WSRH.

Bali rap z gablot, choć nawali mi, wyłączy chwilę. Selerin. To klasyk.

W roku wyryłem imię.

PDG.

To klasyk.

PDG. To klasyk.

WSRH.

To klasyk. Salutoreturners. I szyka.

Obejrzyj teledysk Shellerini, The Returners - 0.420.061

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam