Inne utwory od vkie
Inne utwory od Bary
Inne utwory od Kabe
Opis
Producent: Hokus Pokus
Wokal: Hokus Pokus
Wokal: Japczan
Muzyka: Oprychy z Getta
Kompozytor: Borys Lebiedowicz
Autor tekstu: Borys Lebiedowicz
Autor tekstu: Jakub Piotrowicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
To, że kocham tak te szlaufy nie pozwala mi dorosnąć.
Eee, mam dziś nowy czek, czuję się bosko. Suko, jaka presja? Dobre dni u mnie gorszą.
Eee, rymam, zapierdalam na okrągło. Dopieszczony produkt, czy to dalej wersja beta?
Eee, przebieram w bitach jak w kobietach. Może jest mi dobrze, jak jestem sam, na nią nie czekam.
-Eee, suki są zawsze, gdzie moneta.
-Nowe cztery kółka to Mercedes, suko, nie -samochód.
-Chce ode mnie siano, chyba spadła kurwa z -samolotu.
-Siedem piguł, kurwa, nigdy nie odmawia lotu. Dwa razy dwa, mamy czterech kodziuch.
Cztery przelewy są w oku, no a rano przyszły trzy.
Tylko dobre szlaufy są z nami, grube szlaufy są z nimi.
Grube szlaufy, trzeci dzień, kurwa. Była uśmiechnięta, a zamknąłem jej usta.
Rozpusta. Wydaje siano na escort, wydaje na barach.
Won z łóżka, suko, weź nie wkurwiaj i patrz na talerz.
Dexon, Erode, wiesz, o kurwa! Zajebałem czwórkę, no i mam małego.
To, że kocham tak te szlaufy nie pozwala mi dorosnąć.
Eee, mam dziś nowy czek, czuję się bosko. Suko, jaka presja? Dobre dni u mnie gorszą.
Eee, rymam, zapierdalam na okrągło. Dopieszczony produkt, czy to dalej wersja beta?
Eee, przebieram w bitach jak w kobietach. Może jest mi dobrze, jak jestem sam, na nią nie czekam.
-Eee, suki są zawsze, gdzie moneta.
-Jak o to chodzi, jestem rasistą, jej pedi -ma być białe.
-Jestem w domu, poza domem, wszędzie mam ze sobą zgraję. Chciała, żebym został na noc. Nawet nie ściągnąłem na jej.
Cartier Santos, czterdzieści milimetrów i diament.
Minął kolejny tydzień, szósta rano, wychodzę ze stół. Jestem brany tak jak mój zegarek, pełen diamentów.
Już wiedziałeś o karty rozdaję, połóż się na stół.
Po dwudziestu czterech, a wychodzę ze stół.
Wyglądam jak niebo tym, że jestem -lepszy od byłego i jej ex. -Na wyjeździe nie mamy piły.
Jak chcesz, to -się znajdzie flex. -Dobrze wie, że jestem nim.
Dobrze wie, kto -ma ten swag. -Pary pałki i wild, KCPW, bang, bang, bang!
Gorące tematy, serce zimne jak ledżer. O tej porze roku to na wyspie gdzieś leżę.
Jak chodzimy do klubu, to koło ma być lżej.
A co widziały oczy, to mi ciężko powiedzieć.
To, że kocham tak te szlaufy nie pozwala mi dorosnąć. Eee, mam dziś nowy czek, czuję się bosko.
Suko, jaka presja? Dobre dni u mnie gorszą. Eee, rymam, zapierdalam na okrągło.
Dopieszczony produkt, czy to dalej wersja beta?
Eee, przebieram w bitach jak w kobietach. Może jest mi dobrze, jak jestem sam, na nią nie czekam.
Eee, suki są zawsze, gdzie moneta.