Inne utwory od Zélie
Opis
Autor tekstów, wykonawca towarzyszący i kompozytor: Zélie
Kompozytor, producent: Cameleon
Inżynier miksowania: Romain Dupont
Inżynier masteringu: Alex Gopher
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Un visage d'ange comme on n'en fait plus.
Ah, quand elle danse, moi, je n'en peux plus! Faut pas lui dire que je la désire. Là, dans ses bras, je suis comme curieuse.
Aurais-je le droit même de dire amoureuse?
Faut pas lui dire que je la désire. Merde, elle pense qu'on est copines.
J'ai faux sur toute la ligne.
Hmm, hmm, hmm, hmm. Merde, j'lui parle des mecs que j'aime.
C'est faux, je n'pense qu'à elle.
Hmm, hmm, hmm, hmm. Non, j'lui dirai jamais que je l'aime en secret.
Vingt ans plus tard, j'y penserai le soir. J'lui prendrai la bouche, elle sans le savoir.
Non, j'lui dirai jamais que je l'aime en secret.
Vingt ans plus tard, j'en ferai de l'art. J'lui prendrai la bouche comme si c'était vouloir.
Elle ne sait même pas que les filles te plaisent.
C'est bien la seule fille à laquelle je rêve.
-Va leur dire! -Jamais d'la vie, j'peux pas.
Notre amitié -m'importe, tu sais. -De quelle amitié tu me parles?
Essaie d'la -voir sans regarder sa bouche.
-Ah, c'est vrai qu'elle est bien, bien douce. Merde, elle pense qu'on est copines. J'ai faux sur toute la ligne.
Hmm, hmm, hmm, hmm. Merde, j'lui parle des mecs que j'aime.
C'est faux, je n'pense qu'à elle. Hmm, hmm, hmm, hmm.
Non, j'lui dirai jamais que je l'aime en secret. Vingt ans plus tard, j'y penserai le soir.
J'lui prendrai la bouche, elle sans le savoir.
Non, j'lui dirai jamais que je l'aime en secret. Vingt ans plus tard, j'en ferai de l'art.
J'lui prendrai la bouche comme si -c'était vouloir. -Mais qu'est-ce que t'attends?
Dis-lui -qu'elle te plaît, non?
-Hmm, hmm, hmm, -hmm. -Pourquoi tu lui mens?
Dis-lui qu'elle te plaît, non.
-Hmm, hmm, hmm, hmm. -Mais qu'est-ce que t'attends?
Dis-lui -qu'elle te plaît, non. -Hmm, hmm, hmm, hmm.
Pourquoi tu lui mens? Dis-lui qu'elle te plaît, non.
Hmm, hmm, hmm, hmm.
Tłumaczenie na język polski
Twarz anioła, jakiej już nie widzimy.
Ach, kiedy ona tańczy, nie mogę już tego znieść! Nie mów jej, że jej pragnę. Tam, w jego ramionach, jestem ciekawa.
Czy w ogóle miałbym prawo powiedzieć „zakochany”?
Nie mów jej, że jej pragnę. Cholera, ona myśli, że jesteśmy przyjaciółmi.
Cały czas się mylę.
Hm, hm, hm, hm. Cholera, opowiadam mu o chłopakach, których lubię.
To nieprawda, myślę tylko o niej.
Hm, hm, hm, hm. Nie, nigdy mu nie powiem, że skrycie go kocham.
Za dwadzieścia lat pomyślę o tym wieczorem. Wezmę ją do ust, nie wiedząc o tym.
Nie, nigdy mu nie powiem, że skrycie go kocham.
Dwadzieścia lat później zrobię z tego sztukę. Wezmę jego usta, jakbym tego chciała.
Ona nawet nie wie, że lubisz dziewczyny.
To jedyna dziewczyna, o której marzę.
-Idź im powiedz! -Nigdy w życiu, nie mogę.
Wiesz, nasza przyjaźń jest dla mnie ważna. -O jakiej przyjaźni do mnie mówisz?
Spróbuj ją zobaczyć, nie patrząc na jej usta.
-Ach, to prawda, że jest bardzo, bardzo słodka. Cholera, ona myśli, że jesteśmy przyjaciółmi. Cały czas się mylę.
Hm, hm, hm, hm. Cholera, opowiadam mu o chłopakach, których lubię.
To nieprawda, myślę tylko o niej. Hm, hm, hm, hm.
Nie, nigdy mu nie powiem, że skrycie go kocham. Za dwadzieścia lat pomyślę o tym wieczorem.
Wezmę ją do ust, nie wiedząc o tym.
Nie, nigdy mu nie powiem, że skrycie go kocham. Dwadzieścia lat później zrobię z tego sztukę.
Wezmę jego usta, jakby - tego pragnęło. -Ale na co czekasz?
Powiedz jej, że ją lubisz, prawda?
-Hmm, hmm, hmm, -hmm. -Dlaczego go okłamujesz?
Powiedz jej, że ją lubisz, nie.
-Hm, hm, hm, hm. -Ale na co czekasz?
Powiedz jej, że ją lubisz, nie. -Hm, hm, hm, hm.
Dlaczego go okłamujesz? Powiedz jej, że ją lubisz, nie.
Hm, hm, hm, hm.