Inne utwory od Apache 207
Opis
Powiązany wykonawca: Apache 207
Autor tekstów i kompozytor: Volkan Yaman
Kompozytor: Lennard Oestmann
Kompozytor: Frio
Inżynier nagrań, producent: Jumpa
Inżynier miksowania: Odrizz
Inżynier masteringu: Lex Barkey
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bis tief in die Nacht
Bis tief in die Nacht
Bis tief in die Nacht
Selbst nach tausend Regentagen noch kein Sonnenschein
In schweren Tagen wollten nur die Schmerzen bleiben
Ich bete mittlerweile, dass sie mir gefallen
Das Leben zahlt dir schlechte Taten heim, dein Atem stockt
Selbst nach tausend Regentagen noch kein Sonnenschein
In schweren Tagen wollten nur die Schmerzen bleiben
Ich bete mittlerweile, dass sie mir gefallen
Das Leben zahlt dir schlechte Taten heim, dein Atem stockt
Der Mond scheint, grad so perfekt
Dass man nichts erkennt
Nicht ein Ton von Leid
Der die Lippen verlässt
Vom Schampus ertränkt
Der Mond scheint, grad so perfekt
Dass man nichts erkennt
Nicht ein Ton von Leid
Der die Lippen verlässt
Vom Schampus ertränkt
Der Mond scheint
Nicht ein Ton von Leid
Bis tief in die Nacht
Heilen die Brüder seit Stunden ihre Wunden, bei tiefem Bass
Bei Dunkelheit kann niemand erahnen, woher wir kamen
Denn sie waren nicht da, bis tief in die Nacht, bis tief in die Nacht
Bis tief in die Nacht
Bis tief in die Nacht
Bis tief in die Nacht
Denn sie waren nicht da
Sag nicht ihr wart da
Denn sie waren nicht da
Sag nicht ihr wart da
Bis tief in die Nacht
Tłumaczenie na język polski
Do późnej nocy
Do późnej nocy
Do późnej nocy
Nawet po tysiącu dni deszczu nadal nie ma słońca
W trudnych dniach chciał pozostać tylko ból
Teraz modlę się, żeby mi się podobały
Życie odpłaca ci za złe uczynki, zapiera ci dech
Nawet po tysiącu dni deszczu nadal nie ma słońca
W trudnych dniach chciał pozostać tylko ból
Teraz modlę się, żeby mi się podobały
Życie odpłaca ci za złe uczynki, zapiera ci dech
Księżyc świeci, jest po prostu idealnie
Że niczego nie rozpoznajesz
Ani śladu smutku
To opuszcza usta
Zatopiony w bąbelku
Księżyc świeci, jest po prostu idealnie
Że niczego nie rozpoznajesz
Ani śladu smutku
To opuszcza usta
Zatopiony w bąbelku
Księżyc świeci
Ani śladu smutku
Do późnej nocy
Bracia godzinami leczyli swoje rany głębokim basem
W ciemności nikt nie zgadnie, skąd przybyliśmy
Ponieważ nie było ich tam aż do późnej nocy, aż do późnej nocy
Do późnej nocy
Do późnej nocy
Do późnej nocy
Bo ich tam nie było
Nie mów, że tam byłeś
Bo ich tam nie było
Nie mów, że tam byłeś
Do późnej nocy