Inne utwory od Quevedo
Opis
Producent: Marlku
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Hola, no sé si estás con alguien o sola, pero todo me duele y necesito dejar de pensar.
Fumo por olvidarte, bebo por olvidarte, pero hay cosas que no se pueden borrar.
Dos almas vibrando no deben dudar y ahora prefieres ni saludar. No querías que esté fuera, tocando la herida por más que me duela.
Ni nada, ni nadie, ni escribir me consuela. Ya conocí las dos caras de la moneda.
Antes éramos dos, ahora tengo hueco de sobra en la cama.
Quiero dártelo to, to, pero parece que no tienes ganas.
Dale, no juegues con fuego, bebé, si sabes que te puedes quemar, que cuando sales y bebes de nuevo, me dan ganas de con otra despertar.
Antes me querías o eso parecía, llegabas de noche y te ibas por el día.
Mmm, yeah, de tonta ahorita habla con la policía, al día siguiente hacías que no me conocías.
Mami, así me tienes, de ese booty recuerdos por recuerdos vienen.
No te vas si sabes que en cualquier rincón de mi casa todavía tienes restos de tus genes.
Dale, mami, cuéntale al bobo ese con el que ahora andas, que lo que yo te echo una, él te echa tres y que no te olvidas de cómo era antes.
Cómo era antes de todo, de la music y el money, de todo, de cuando no había horas en el reloj, de todo eso que ya no existe y que me hace pensar en cuando. . .
Antes éramos dos, ahora tengo hueco de sobra en la cama.
Quiero dártelo to, to, pero parece que no tienes ganas.
Dale, no juegues con fuego, bebé, si sabes que te puedes quemar, que cuando sales y bebes de nuevo, me dan ganas de con otra despertar.
Nada va a hacer que todo esto cambie, delicada y yo perdiendo el juicio como
Kanye.
Imposible no mirarla cuando ella cruza la calle, ya no es mía, pero no sé si de nadie. Antes éramos dos, ahora tengo hueco de sobra en la cama.
Quiero dártelo to, to, pero parece que no tienes ganas.
Dale, no juegues con fuego, bebé, si sabes que te puedes quemar, que cuando sales y bebes de nuevo, me dan ganas de con otra despertar.
Tłumaczenie na język polski
Witam, nie wiem czy jesteś z kimś czy sama, ale wszystko mnie boli i muszę przestać myśleć.
Palę, żeby o Tobie zapomnieć, piję, żeby o Tobie zapomnieć, ale są rzeczy, których nie da się wymazać.
Dwie wibrujące dusze nie powinny się wahać, a teraz wolisz nawet się nie przywitać. Nie chciałaś, żebym była na zewnątrz i dotykała rany, nieważne, jak bardzo bolała.
Nic, nikt, nawet pisanie mnie nie pociesza. Znałem już obie strony medalu.
Wcześniej było nas dwoje, teraz mam dużo miejsca w łóżku.
Chcę ci to dać, stary, stary, ale wygląda na to, że nie masz na to ochoty.
No dalej, nie igraj z ogniem, kochanie, jeśli wiesz, że możesz się poparzyć, bo kiedy znowu wyjdziesz i się napijesz, znowu chcę się obudzić.
Zanim mnie pokochałeś, a przynajmniej tak się wydawało, przychodziłeś w nocy i odchodziłeś w ciągu dnia.
Mmm, tak, teraz jesteś głupi, rozmawiając z policją, a następnego dnia udawałeś, że mnie nie znasz.
Mamo, tak mnie masz, z tych tyłkowych wspomnień rodzą się wspomnienia.
Nie wyjdziesz, jeśli wiesz, że w którymś zakątku mojego domu nadal masz ślady swoich genów.
No dalej, mamusiu, powiedz temu głupcowi, z którym teraz jesteś, że to, co ja ci daję jednego, on daje ci trzy i żebyś nie zapomniała, jak było wcześniej.
Jak to było przed wszystkim, muzyką i pieniędzmi, wszystkim, kiedy na zegarze nie było godzin, wszystkiego, czego już nie ma i co sprawia, że zastanawiam się, kiedy. . .
Wcześniej było nas dwoje, teraz mam dużo miejsca w łóżku.
Chcę ci to dać, stary, stary, ale wygląda na to, że nie masz na to ochoty.
No dalej, nie igraj z ogniem, kochanie, jeśli wiesz, że możesz się poparzyć, bo kiedy znowu wyjdziesz i napijesz się, znowu chcę się obudzić.
Nic nie sprawi, że cała ta zmiana będzie delikatna i tracę zmysły
Kanye.
Nie sposób na nią nie patrzeć, kiedy przechodzi przez ulicę, nie jest już moja, ale nie wiem, czy do kogoś należy. Wcześniej było nas dwoje, teraz mam dużo miejsca w łóżku.
Chcę ci to dać, stary, stary, ale wygląda na to, że nie masz na to ochoty.
No dalej, nie igraj z ogniem, kochanie, jeśli wiesz, że możesz się poparzyć, bo kiedy znowu wyjdziesz i się napijesz, znowu chcę się obudzić.