Oryginał
Me gusta cuando tú me quieres
Me abrazas el pecho y sobre él te reposas
Me gusta cuando vienes limpia
Me salvas la vida con tu luz de diosa
Yo como casi siempre solo, roto de costumbre consumiendo cosas
He probado ya con otros cuerpos pero ellas me matan mis mariposas
Me gusta cuando llegas sin preludios y me besas
Sin pedir explicaciones, me tomas y me abrazas
Sin musitar palabra me arrancas la tristeza
Me miras a los ojos y ya sabes que me pasa
Quisiera que estés diario pero, mi vida es difícil
Soy de abril pero siento profundo como un Piscis
Doy más problemas que regalos, vivo en crisis
No le debo nada a nadie pero a ti si
Te extraño cada segundo aunque nunca te lo digo
Por supuesto que me duele que ya no estés conmigo
Tú sabes que soy fuerte y pese a todo siempre sigo
Me odio por maldito y por lo que hice contigo
Ya no busco conquistarte, mi poesía está cansada
Mi plata está barata, papeles, no valen nada
Te acepto incompleta o como vengas
Bendito sea el hombre que te tenga
Me gusta cuando tú me quieres
Me abrazas el pecho y sobre él te reposas
Me gusta cuando vienes limpia
Me salvas la vida con tu luz de diosa
Yo como casi siempre solo, roto de costumbre consumiendo cosas
He probado ya con otros cuerpos pero ellas me matan mis mariposas
Me gusta cuando tú me quieres y en el pecho te reposas
Me gusta cuando vienes limpia, me salvas con tu luz de diosa
Yo como casi siempre solo, de costumbre consumiendo cosas
He probado ya con otros cuerpos pero matan mis mariposas
Tłumaczenie na język polski
Lubię, kiedy mnie kochasz
Przytulasz moją klatkę piersiową i odpoczywasz na niej
Lubię, kiedy się przyznajesz
Ratujesz mi życie swoim światłem bogini
Prawie zawsze jem sama, zerwałam z nawykiem podjadania
Próbowałem już innych ciał, ale zabijają moje motyle
Lubię, kiedy przychodzisz bez wstępów i mnie całujesz
Nie prosząc o wyjaśnienia, bierzesz mnie i przytulasz
Bez słowa zabierasz mój smutek
Patrzysz mi w oczy i już wiesz, co jest ze mną nie tak
Chciałbym, żebyś był tu codziennie, ale moje życie jest trudne
Jestem z kwietnia, ale czuję się głęboko jak Ryba
Daję więcej problemów niż prezentów, żyję w kryzysie
Nie jestem nic nikomu winien, ale tobie
Tęsknię za tobą w każdej sekundzie, chociaż nigdy ci tego nie mówię
Oczywiście, że boli mnie to, że nie ma Cię już przy mnie
Wiesz, że jestem silny i mimo wszystko zawsze idę dalej
Nienawidzę siebie za to, że mnie przeklęto i za to, co ci zrobiłem
Już nie próbuję cię podbić, moja poezja jest zmęczona
Moje pieniądze są tanie, papiery są bezwartościowe
Przyjmuję Cię niekompletnego lub takiego, jakim jesteś
Błogosławiony człowiek, który cię ma
Lubię, kiedy mnie kochasz
Przytulasz moją klatkę piersiową i odpoczywasz na niej
Lubię, kiedy się przyznajesz
Ratujesz mi życie swoim światłem bogini
Prawie zawsze jem sama, zerwałam z nawykiem podjadania
Próbowałem już innych ciał, ale zabijają moje motyle
Lubię, kiedy mnie kochasz i odpoczywasz na mojej piersi
Lubię, kiedy się wyznajesz, ratujesz mnie swoim światłem bogini
Prawie zawsze jem sam, zazwyczaj jem różne rzeczy
Próbowałem już innych ciał, ale zabijają moje motyle