Inne utwory od Poli Ok
Inne utwory od Vegas Jones
Opis
Wokal: Poli OK
Autor tekstów: Lorenzo Polimeni
Autor tekstów: Matteo Privitera
Kompozytor: Lorenzo Paolo Spinosa
Kompozytor: Alessio Bonfilio
Producent: 333 Mob
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Da quando ho tolto il mio culo da un bus mi sposto in autonomia per queste vie.
Vogliono portarci via dalla stanza, la rubo in una nube e muro Berlino.
Scemo non hai più che fare con rookie, il motore è grosso, ha tenuta di strada e non siamo bambini, anche se fra giocattoli vicini.
Cerchi strettissimi e largo l'assetto, sei mila giri ma a te non ti becco, è cromato il dettaglio.
Dal suo reggiseno un balcone con vista in strada è guerriglia, cazzo di Milano.
Non sarà questo a distrarre la mira, bevo bel aria mischiata a cultura.
Non ho come il mezzo, sta in lucidatura. Sto facendo session, cambio il mio futuro, faccio un'altra fattura.
Chiudo il fascicolo vecchio, il nuovo profuma di fresco.
Sotto piastra c'è roba cosuna, occhi ribaltati nel fottuto dress code.
Questa notte è più lunga mentre la mia marpa dà vita all'incenso.
Fuori è bel tempo, posso fare i best, ho passato ore -a polvere nel mio cassetto -In giro ogni day, ritornerò full, my love, baby sto in tour de force.
Tempo di shine, sto tirato a lucido, ma non è un matrimonio.
Ora che la luce batte sui palazzi, sto arrivando al dunque, sto -chiamando un taxi.
-Io, io mi sento tra le rapide, eppure agisco come se è facile risolvere un problema al giorno e rimanere stabile.
Mio fratello mette ancora carne sulla brace perché qui bisogna aumentare il PIL fino a che serve un contabile.
Da Roma a Milano su una Jeep, tengo sempre un paio di assi nelle maniche.
Nei portoni di tutta l'Italia siamo abituati a schiacciare le vipere, a non credere ai miracoli.
Mmm, siamo uno, due, tre dietro vetri fumé di un Mercedes Benz like a sex cellens.
Sto solo con i miei cani, so bene chi c'è domani, scemo io non sarò mai come te o come te.
Stavo superando ostacoli, facendo due calcoli, diversificandomi da milioni di falsi, camminando senza scarpe su per vie che siamo scalzi. Perché non vedrai la luce se non fra i vip in sport.
Quindi alzo la mira, colpisco prima, non ho mai scritto la mia storia a matita.
Stavo fuori da quei locali, fumo giga, ora che entro non faccio la fila.
Questi pensano alla figa e io prendo una pila che non riesco a vedere manco fin dove cazzo arriva.
Avrò già stressoni ripiù di centomila, fra mi serve un consulente -mentre che li ripulisca.
-Sto in giro ogni day, ritornerò full, my love, baby sto in tour de force.
Tempo di shine, sto tirato a lucido, ma non è un matrimonio.
Ora che la luce batte sui palazzi, sto arrivando al dunque, sto chiamando un taxi.
In giro ogni day, ritornerò full, my love, baby sto in tour de force. Tempo di shine, sto tirato a lucido, ma non è un matrimonio.
Ora che la luce batte sui palazzi, sto arrivando al dunque, sto chiamando un taxi.
Tłumaczenie na język polski
Odkąd wysiadłem z autobusu, poruszam się po tych ulicach samodzielnie.
Chcą nas zabrać z pokoju, ukradnę to w chmurę i mur berliński.
Chłopie, nie musisz się już męczyć z nowicjuszami, silnik jest duży, trzyma się drogi i nie jesteśmy dziećmi, nawet jeśli jesteśmy wśród sąsiadujących zabawek.
Bardzo wąskie felgi i szeroki rozstaw, sześć tysięcy obr/min, ale nie będę Was dołować, detale są chromowane.
Z jej stanika balkon z widokiem na ulicę to wojna partyzancka, pieprzony Mediolan.
To nie odwróci mojej uwagi od celu, piję dobre powietrze zmieszane z kulturą.
Nie podoba mi się to medium, jest polerowane. Robię sesje, zmieniam swoją przyszłość, wystawiam kolejną fakturę.
Zamykam stary plik, nowy pachnie świeżością.
Pod talerzem jest trochę rzeczy, oczy wywrócone w cholernym dress code’u.
Ta noc jest dłuższa, bo moja marpa ożywia kadzidło.
Na zewnątrz jest ładna pogoda, mogę dać z siebie wszystko, spędziłem wiele godzin - kurz w szufladzie - Codziennie wracam pełny, kochanie, kochanie, jestem w tour de force.
Czas zabłysnąć, jestem wypolerowany, ale to nie ślub.
Teraz, gdy światło pada na budynki, przechodzę do rzeczy, dzwonię po taksówkę.
-Ja, czuję się, jakbym był w bystrzach, a mimo to zachowuję się tak, jakby łatwo było rozwiązać jeden problem dziennie i pozostać stabilnym.
Mój brat nadal wkłada mięso na grilla, bo tutaj trzeba zwiększać PKB, aż potrzebny będzie księgowy.
Z Rzymu do Mediolanu jeepem zawsze mam kilka asów w rękawie.
W bramach całych Włoch jesteśmy przyzwyczajeni do miażdżenia żmij, nie wierząc w cuda.
Mmm, jesteśmy raz, dwa, trzy za zadymionymi szybami mercedesa jak w komórkach seksualnych.
Jestem sam z psami, dobrze wiem kto będzie jutro, głupi, że nigdy nie będę taki jak Ty i taki jak Ty.
Pokonywałam przeszkody, rachowałam, odrywałam się od milionów podróbek, chodziłam bez butów po ulicach, po których chodzimy boso. Ponieważ nie zobaczysz światła, chyba że wśród VIP-ów w sporcie.
Więc podnoszę cel, uderzam pierwszy, nigdy nie pisałem swojej historii ołówkiem.
Kiedyś zostawałem poza tymi klubami, paliłem giga, teraz kiedy wchodzę, nie muszę stać w kolejce.
Myślą o cipce, a ja biorę latarkę i nawet nie widzę, jak daleko to, kurwa, sięga.
Będę miał już ponad sto tysięcy stresów, potrzebuję konsultanta, żeby je uprzątnął.
-Jestem w pobliżu każdego dnia, wrócę pełny, kochanie, kochanie, jestem w trasie.
Czas zabłysnąć, jestem wypolerowany, ale to nie ślub.
Teraz, kiedy światło już pada na budynki, dochodzę do sedna, dzwonię po taksówkę.
Mniej więcej każdego dnia wracam pełny, kochanie, kochanie, jestem w tour de force. Czas zabłysnąć, jestem wypolerowany, ale to nie ślub.
Teraz, kiedy światło już pada na budynki, dochodzę do sedna, dzwonię po taksówkę.