Inne utwory od Merve Özbey
Inne utwory od Mustafa Ceceli
Opis
Wydano: 2025-12-19
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ayrı ayrı yerden hep izin kesiktir.
Soğuk bitende kaldı hisler, her şey eksiktir.
Tutunup da o lar bir yerde gözlerimi açtığım yerde gözyaşım gelir.
Zamanı var, -zararı var.
-Dilimden ayrı, gözümden ayrı, sözümden ayrı tutamıyorum.
Kaşından ayrı, gözünden ayrı, saçından ayrı duramıyorum.
Huzur firarda, başım belada, geçmiş kanımda kaçamıyorum. Gel kurtar beni, nefesim çok az.
Ben buralarda ölüyorum.
Dilimden ayrı, gözümden ayrı, sözümden ayrı tutamıyorum.
Kaşından ayrı, gözünden ayrı, saçından ayrı duramıyorum.
Huzur firarda, başım belada, geçmiş kanımda kaçamıyorum. Gel kurtar beni, nefesim çok az.
Ben buralarda ölüyorum.
Gel.
Uçurumda bekliyor düşmeyi bu beden.
Ecelim başucuma önce gelen.
Bulamıyorum artık başka neden.
Son nefesime başka neden? Gel.
Uçurumda bekliyor düşmeyi bu beden.
-Bu beden. -Ecelim başucuma önce gelen.
-Önce gelen. -Bulamıyorum artık başka neden?
-Son nefesime başka neden? -Aynı yere biri çalıp duruyorum.
Gözümün gördüğü yere seriliyorum. Hangi gidiş çıkış olacak bilmiyorum.
Kalmadı bahaneler, direniyorum. Tanıyorsun beni, yardım istemiyorum.
Öyle bir yere dokundu ki çözemiyorum. Sancısı batıp durmuyor bir yerde.
Tutamayacağın sözü bana -verme.
-Dilimden ayrı, gözümden ayrı, sözümden ayrı tutamıyorum.
Kaşından ayrı, gözünden ayrı, saçından ayrı duramıyorum.
Huzur firarda, başım belada, geçmiş kanımda kaçamıyorum. Gel kurtar beni, nefesim çok az.
Ben buralarda ölüyorum.
Tłumaczenie na język polski
Zawsze są ślady wycięte z różnych miejsc.
Uczucia zostają w tyle, gdy kończy się zimno, brakuje wszystkiego.
Kiedy trzymam się i otwieram oczy w tym miejscu, napływają mi łzy.
Ma swój czas, ma swoją krzywdę.
-Nie mogę tego oddzielić od języka, od oczu, od moich słów.
Nie mogę stać z dala od twoich brwi, oczu i włosów.
Pokój ucieka, mam kłopoty, nie mogę uciec od mojej przeszłej krwi. Przyjdź i uratuj mnie, brakuje mi tchu.
Umieram tutaj.
Nie mogę tego oddzielić od języka, od oczu, od moich słów.
Nie mogę stać z dala od twoich brwi, oczu i włosów.
Pokój ucieka, mam kłopoty, nie mogę uciec od mojej przeszłej krwi. Przyjdź i uratuj mnie, brakuje mi tchu.
Umieram tutaj.
Pospiesz się.
To ciało czeka na upadek na klifie.
Zakończmy tego, który pierwszy przyjdzie do mojego łóżka.
Nie mogę już znaleźć innego powodu.
Dlaczego jeszcze do mojego ostatniego oddechu? Pospiesz się.
To ciało czeka na upadek na klifie.
-To ciało. -Umrzyjmy za tego, który pierwszy przyjdzie do mojego łóżka.
-Poprzedzający. -Nie mogę już tego znaleźć, po co jeszcze?
-Dlaczego innego niż mój ostatni oddech? -Ciągle kradnę jednego w tym samym miejscu.
Leżę tam, gdzie mnie oczy widzą. Nie wiem, w którą stronę iść.
Żadnych więcej wymówek, opieram się. Znasz mnie, nie chcę pomocy.
Dotknął takiego miejsca, że nie potrafię tego rozgryźć. Ból nie pozostaje na miejscu.
Nie obiecuj mi, że nie będziesz w stanie dotrzymać.
-Nie mogę tego oddzielić od języka, od oczu, od moich słów.
Nie mogę stać z dala od twoich brwi, oczu i włosów.
Pokój ucieka, mam kłopoty, nie mogę uciec od mojej przeszłej krwi. Przyjdź i uratuj mnie, brakuje mi tchu.
Umieram tutaj.