Inne utwory od Laska
Inne utwory od Luxon
Opis
Producent: Luxon
Programista: Luxon
Kompozytor: Łaska
Kompozytor: Luxon
Autor tekstu: Łaska
Inżynier miksu: Luxon
Inżynier miksu: Jan Kwapisz
Inżynier masteringu: Jan Kwapisz
Wokal: Łaska
Wokal: Aleksandra Brzyska
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Zawsze chciałem chodzić z oderwaną metką, nigdy nie chciałem się sprzedać.
Za późno się zorientowałem, że próżno dodaję zero do zera.
Próbowało życie mnie wrzucić na statystyki karazy, odkąd nie biorę lekarstw, ale trzymałem się tylko tych ludzi, dzięki którym udało mi się pozbierać.
Perły na szyi na magnes na pewno zrobiły tu więcej niż trzeba.
Jak lubisz wydawać i masz parę stu to normalne, że każdy kolega.
Czterysta czterdzieści siedem tysięcy dolarów za zupę to tania polewa.
Jak masz się czym chwalić, to mordo uważaj, by nigdy nie -była to cena. -No chyba, że życia.
No chyba, że teraz. No chyba, że teraz.
Zrobią mi z brata doktora, z ziomala prezesa i kto mi tu będzie polewał?
Zrobią ze mnie inżyniera czy influencera i znowu coś będzie dolegać.
Potrzebna mi znowu przerwa i to mnie ulecza, że kolejny hotel -wybieram. -Wyjazdy to hera.
Uzależniłem się od tego jak od telefonu, ale za bardzo to powszechne.
Nikt już z tego nie wychodzi, bo po co? Zarobię na morze i jakoś to będzie.
Gdzieś mi to życie ucieka, zaboli mnie kiedyś, a może ten los się uśmiechnie. Nierozkuty, ej.
-Wszystko tu w moich rękach jak kelner. -Mało mam czasu na brednie.
Mało mam tego, co kiedyś było we mnie.
Zanim zaczniesz kłaść trochę częściej, pomyśl, ile ze mnie weźmiesz.
Czy masz dla mnie wakat? Czy masz dla mnie haka?
Jestem książę Persji, a ty jak ta haka. Bo mnie ciągle gonisz, a ja ciągle wracam.
To po wielu latach była ciągła walka, ej. Zagubiony w ratach. Co zrobić chciałem dźwigając na barkach.
Już nie mogę płakać. Już nie moja strata. Myślisz, że upadnę? To się bij na zakład.
-Zawróciłem się. -I zrozumiałem cele.
Trochę bycia sobą, trochę bycia memem, bo zmęczone oczy mam jak Andrzej Lepper czasem, choć nie kręci -mnie Club 27. -Nieważne kiedy.
Chciałem być raperem, bo nim zawsze byłem i nareszcie jestem w stanie przyznać się do tego, że nie błędne było pokazanie się z tym pierwszym tekstem.
-Chciałbyś cofnąć czas? -Mordo, szczerze? Nie wiem.
Może do dzieciaka, co tak lubił scenę.
Chociaż możesz sam sobie odpowiedzieć, że cofnąłem -czas, bo nim znowu jestem. -Być starym teraz?
Chyba dobrze widać, że się bujam jak leci to z głośnika.
Chyba dobrze też widać, że -na twarzy wypisane mam credo dolce vita. -Chciałbyś zdobyć świat?
Chciałbym zdobyć spokój, by nie martwić się o coś na każdym kroku.
Chociaż widzę tyle nienawiści wokół jak uchodźca, bo tak rzadko bywam w domu.
-Ale jaki plan? -Dalej chodź na peron, siadaj do pociągu.
Lepiej złap się czegoś, by nie zrobić nic, co wygląda na ksero.
Znasz wszystkie moje -chore alter ego. -Mało mam czasu na brednie.
Mało mam tego, co kiedyś było we mnie.
Zanim zaczniesz kłaść trochę częściej, pomyśl, ile ze mnie weźmiesz.
Mało mam czasu na brednie.
Mało mam tego, co kiedyś było we mnie.
Zanim zaczniesz kłaść trochę częściej, pomyśl, ile ze mnie weźmiesz.