Inne utwory od Kacper HTA
Inne utwory od PSR
Inne utwory od Kizo
Opis
Kompozytor: Kamil Pisarski
Autor tekstu: Kacper Orlikowski
Autor tekstu: Patryk Woziński
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pójdę za tobą na drugi brzeg, nawet jak zawsze będzie już padać.
Spłyniemy razem, chodząc we mgle. Mówił nam każdy, że nie mamy prawa, nie mamy prawa, żeby się znać.
Ty bo ja ogień, płynę jak lawa.
Ona jak woda koiła mój gniew, kiedy spadałem chroniła jak mata. W tych chorych czasach, gdzie nie ma zasad.
Chcemy mieć miejsce, gdzie będziemy wracać.
Metalowe serca, obok gdzieś pasja rozcina przeszłość prawie jak taser. Czasem najlepiej wychodzi się tylko na zdjęciach.
Za bardzo zjada nas codzienna presja. Psujemy co mamy, to surowa lekcja, bo za mało dbamy o serca.
Najłatwiej porzucić jest zranić i zabić. Jak się zepsuło to trzeba naprawić.
Uczucia potrafią ranić jak karabin, a wszyscy szukamy dopaminy.
Już nie mam życzeń jak Aladyn z lampą na piasku. Nigdy nie wiemy, ile mamy czasu.
Nigdy nie wiemy, co częścią obrazu. Co jeszcze zmaluje nam los.
Pójdę za tobą na drugi brzeg, nawet jak zawsze będzie już padać. Spłyniemy razem, chodząc we mgle.
Mówił nam każdy, że nie mamy prawa, nie mamy prawa, żeby się znać.
Ty bo ja ogień, płynę jak lawa. Ona jak woda koiła mój gniew, kiedy spadałem chroniła jak mata.
Gdyby mi płacili za wszystko, co zabronione, to pachniałbym miliardem, nie łam milionem. Już bez powodu płynąłem na drugą stronę. Ty mnie zatrzymałaś moment.
Kiedy ja tonę, to ty ze mną. Jak zostanę legendą, to przy tobie.
Moje numery zostaną na zawsze. Na pewno i nic mi po waszym dobrym słowie.
Jestem więcej niż kotem. Nie dla mnie pieskie życie. Kiedyś nie miałem. Dziś nie wierzycie
I co mam wam powiedzieć? My już nigdy nie będziemy żyć w biedzie.
Ten świat chciałby mnie zjeść, wypluć i zbrukać. Wszystko mi już obojętne, bo nie muszę cię szukać.
Pójdę za tobą na drugi brzeg, nawet jak zawsze będzie już padać.
Spłyniemy razem, chodząc we mgle. Mówił nam każdy, że nie mamy prawa, nie mamy prawa, żeby się znać.
Ty bo ja ogień, płynę jak lawa.
Ona jak woda koiła mój gniew, kiedy spadałem chroniła jak mata.