Inne utwory od Małolat
Inne utwory od Książę Mazowiecki
Opis
Wokal: Małolat
Wokal: Książę Mazowiecki
Producent: 730niski
Programista: 730niski
Autor tekstu: Michał Kapliński
Autor tekstu: Jakub Dąbrowski
Kompozytor: Maciej Niski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Telefon w trybie nie przeszkadzać, bo nie lubię powiadomień.
Niepotrzebna mi kamagra, jakie oczy podniecone. Jest potrzebna mi po pasek, wtedy braki są w mamonie.
Czarna kawa, a nie matcha, ona latte z cynamonem.
Przejebałem tyle szmalu, jakbym był już w maratonie. Zawsze się odbiję, biegnę, jakbym zmieniał Maradonę.
Ciągle góra dół, jak jebane parabole. Wszystko pojebane jak w filmie Cztery pokoje.
Ambicje mogą zgubić jak piątkowe karuzele, a nie będę biegał jak ci, co kurwa kończą w niedzielę. Kiedyś to ciągle po ośce zawsze byłem dobrym runnerem.
Zjadam coś na szybko jak inflacja w Wenezuelę.
Cały czas pod prąd nawet kiedy widzę zagrożenie. Dostarczamy paczki jak Pik Pak w Boże Narodzenie.
Lecę jak swoboda, powietrze tworzy barierę. Jak ich mijam na żyletki psy mnie łapią na kamerę.
Muszę biec, to nie próba. Ciągły stres. To się uda, a jak nie czarna bluza.
Teraz nie koks i wóda. Kiedy śpię, no to czuwam. Wiem jak biec, jaka suma.
Przecież wiem, to nie cuda, co i gdzie, jaka gruda. Muszę biec, to nie próba. Ciągły stres.
To się uda, a jak nie czarna bluza. Teraz nie koks i wóda. Kiedy śpię, no to czuwam.
Wiem jak biec, jaka suma. Przecież wiem, to nie cuda, co i gdzie, jaka gruda.
Biegnę po swoje, ale to nie trucht po parku.
Zagrzewam je do roboty, rześki chód poranków. Latamy po mieście, to nie parkour. Ona czeka w domu.
Z nią zrobię nowy akt jak notariusz. Ucieka czas w szybkim tempie.
Znowu parę kółek, interwał w wyższym tętnie. Jestem zabiegany. Trening, zwroty, bity, sesje.
Kiedyś też dużo biegałem, ale w innym sensie.
Brak wiary i zwątpienie znów próbują mnie dogonić. Oni jeszcze mnie nie znają, powtarzam jak David Goggins.
O celuję, jeszcze dystans, ja próbuję go nadrobić. Dla mnie liczy się ta droga.
Przedkładam to nad profit. Wejdź w moje buty, to nie Hoka.
Zrozumiesz, co przeszedłem, jaka była droga. Niech lata po rejonach ta muzyka jest mi droga.
Mój bieg po sukces was boli jak kolka. Muszę biec, to nie próba. Ciągły stres.
To się uda, a jak nie czarna bluza. Teraz nie koks i wóda. Kiedy śpię, no to czuwam.
Wiem jak biec, jaka suma. Przecież wiem, to nie cuda, co i gdzie, jaka gruda.
Muszę biec, to nie próba. Ciągły stres. To się uda, a jak nie czarna bluza. Teraz nie koks i wóda.
Kiedy śpię, no to czuwam. Wiem jak biec, jaka suma.
Przecież wiem, to nie cuda, co i gdzie, jaka gruda.