Inne utwory od Gruby Mielzky
Inne utwory od vkie
Inne utwory od The Returners
Opis
Wokalista: GRUBY MIELZKY
Wokalista: vkie
Produkcja muzyczna: The Returners
Inżynier masteringu, inżynier miksu: Michał Zych
Autor tekstu: Tomasz Mielewski
Autor tekstu: Łukasz Liszka
Kompozytor: Michał Chwiałkowski
Kompozytor: Michał Harmaciński
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Moje życie, uwierz, to nie tylko aftery.
Ja nie jestem za stary, nadal trzymam za stery. Na rejonie to siedziałem kiedyś dwa cztery. Wczoraj umarł ziomek i nie jakiś
Matt Perry. ujebałem sobie juchą nowy mas denim.
Czasem bywa krucho, ale spróbuj nas przebić. Blok dawał papier jak A4. Dziś sam to wyłapię, zamiast brać na kredyt.
Trzeba robić grind, żeby to docenił blok. Dzisiaj jestem nad, całe życie byłem pod.
A jeszcze chwilę temu chcieli mi nakładać kancel.
A solo u mnie nadal jakbym napadał na skansen. Bo człowiek stoi u podstawy, u tej całej rzeźby.
Co jeśli kawał z niego pały, ale raper niezły? Za długo pusty beli. Wchodzę tu cały w bieli.
Robię to dla matuli, robię to dla kamieni. Ile by nie gonić, to i tak brak czegoś.
Wszystkie moje ziomy pchają głaz na giewont.
Chowaj się do nory, rób na drzwiach znak kredą, bo przyszedłem to zrobić i to czas dać w łeb.
Ile by nie gonić to i tak brak czegoś. Wszystkie moje ziomy pchają głaz na giewont.
Chowaj się do nory, rób na drzwiach znak kredą, bo przyszedłem to zrobić i to gówno musi napierdalać, strop się musi sypać, a bida się trzymać scala. Mogę bić?
-Nie pozwalasz.
-To gówno musi napierdalać, strop się musi sypać, a bida się trzymać scala. Mogę bić?
-Nie pozwalasz. -Wjazdu zakaz.
Za długo latałem w życiu w drugich klasach. Stałem w ukryciu i w ciszy ostrzyłem tasak.
Broniłem tytuł, bo -tylko to coś oznacza. -Więc zrobisz to jeszcze raz.
Pajacowałeś przy szlaufach, szybko rozjebałeś transzę.
Jesteś siembantem z zachowania, nie śmieszny jak Adam Sandler.
Mogę pochwalić się sosem, respektem i bodyguardem. Zbierali mnie parę lat, wtedy ziom mam ich poparcie.
Na poważnie jak coś zrobią mamy wojnę tak Bagdad.
Tam gdzie beton mój spot, a twój spot to komisariat. Znałem typa, jak skończył to porażka fatalna.
Żeby pomóc i ratować świat już dawno nie mam parcia.
Ziomy siedziały w ośrodku, ziomy miały problem z głową. Ziomy miały zawsze szaro, ziomy nie miały kolorowo.
Ziomy się znowu wyjebali, ziomy wiesz kiedy dali słowo. Dlatego nie ma ich za nami.
Dlatego nie ma nawet obok. Chore szczury wychodzą z kanałów, deptam je buciorem.
Twój kanał stracił poparcie, ty jesteś Mati Borek. Czytam was jak wiersze. Ty se poczytaj
Angorę. Wbijam na eskort z jakim dziś skończę Pokémone.
Nie przejmuj się suko, rachunek po mojej stronie. Hehe, ma mnie na tapecie na iPhonie.
Jestem koszmarem oldheadów, a Mielzky mnie wziął na numer.
Jak się jakaś kurwa pruje to wszczynamy awanturę. Kleją się dziś do mnie ludzie, których w ogóle nie potrzebuję.
Którzy chcą kurwa zawsze czegoś. To dlaczego mam mieć szacunek? Mam wyjebane.
Biorę szlaufa, który już dawno wpadł w zaułek.
Niezniszczona jest foryta, suka, jak ja cię dobrze czuję.
To gówno musi napierdalać, strop się musi sypać, a bida -się trzymać scala. Mogę bić? -Nie pozwalasz.
To gówno musi napierdalać, strop się musi sypać, a bida się trzymać scala. Mogę bić?
Nie pozwalasz.
Wjazdu zakaz. Za długo latałem w życiu w drugich klasach.
Stałem w ukryciu i w ciszy ostrzyłem tasak. Broniłem tytuł, bo tylko to coś oznacza.
Więc zrobisz to jeszcze raz.