Inne utwory od saburrakap
Inne utwory od Miły ATZ
Inne utwory od Kosma Król
Inne utwory od $andro
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jak Guliwer odwiedziłem znów zielone płuca Polski. Bebechy przewierciły smakołyki.
Już mam dosyć.
Zostało nas pięciu, bo tak wypadło na kości, a znajomości pękają, kiedy za mało jest torcik.
Miałem po kawałku dla moich, dla tych, co muszą gonić i tych, co nie mogą dobić się.
Zawijam to w rulon. Chyba, że na rogu stoi pies.
Przepalone płuca, ale i tak wiem, że radę dam, bo ci się nie rzucać jak na gacach pakiet trzyma praw.
Moi ludzie chcą bucha muzy słuchać, przy tym zwiedzać świat.
Goni nas Kostucha, temperuje krzak.
Godoli, godoli, godoli, godoli.
Godoli, godoli, godoli, godoli. Godoli, godoli, godoli, godoli.
Godoli, godoli, godoli, godoli. Do samej ziemi. Godoli, godoli, godoli, godoli.
Godoli, godoli, godoli, godoli. Do samej ziemi. Godoli, godoli, godoli, godoli. Do samej ziemi.
Do samej ziemi.
Yo!
Z plumo, plumo poprzez rulon zacząłem gonić za sumą, sunąc furą muzy tu trzymam się oburącz, nie puszcza mnie jak klingi.
Od tego gówna mam odciski i na bani preset słuchałem Led Zeppelin. Sandro pokazał
Molestę mi. Zamknięte drzwi mieliśmy przez jaskółkę. Max się wbił.
Wkładamy w to serce, a czasami regres, żeby lepsze było to, co następne, żeby leszcze narzekały na werbel, żaby kumają tylko alt i stempel.
Godoli, godoli, godoli, godoli. Godoli, godoli, godoli, godoli.
Godoli, godoli, godoli, godoli.
Do samej ziemi. Godoli, godoli, godoli, godoli. Do samej ziemi.
Godoli, godoli, godoli, godoli.
Godoli, godoli, godoli, godoli. Do samej ziemi. Do samej ziemi.
Yeah, yeah, yeah.
Z tej strony ACZ GPC.
Od sześć dwa dwieście do GDY. KTC Sound, Acid Moro vibes. Właśnie tak to idzie.
Uczył mnie niejeden profesor osiedlowych nauk.
Zajęcia w praktyce jak modo się wpierdolić w nauk. Wtedy na self awareness nie było szału. Nie było szału.
W przeciwieństwie do kryształu. W szkole dusiłem się.
To stamtąd mój jedyny problem. Po szkole rap jedyna szansa, żeby złapać oddech.
Potem Golden locha się wlewało w kolkę, przyprawiało panadolkiem, gibonkiem i mamy kurwa komplet.
Myślałem, że tak trzeba żyć, by być so cool.
Nienawidziłem siebie, ciągle głową bijąc w mur.
Dziś nakładam głowie swej na tamto лицо blur, żeby inspirować tych, co ciągle we mnie widzą wzór. Ty jesteś cool. Nie twoje blanty ani nowe vansy.
Idź, pooddychaj i zanotuj jakieś chore barsy.
Nie wszyscy zrobią na tym sławę oraz może kabzy. W rapie jest fajne to, że nawinąć może każdy.
Nie musisz być kimś ważnym, nie musisz znać branży. Właśnie tak. Rozwijajcie swoje maszty. Młody naturak.
-Sabura cup. -Beep beep.