Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Ti Dirò

Ti Dirò

2:59włoska pułapka Album La Cura 2025-10-02

Inne utwory od 22simba

  1. Old Fashion
  2. Non Moriremo Qui
  3. La Cura
  4. Provincia Policy
  5. Fanculo
  6. We Shine
Wszystkie utwory

Opis

Świat płonie i pije za zdrowie tych, którzy od dawna są zmęczeni gaszeniem. Wszystko wydaje się głośne, piękne, z blaskiem i patosem, a pod tym kryje się tylko cicha przyzwyczajenie do udawania, że wszystko jest pod kontrolą. Każde słowo jak kieliszek o beton, każdy oddech jak próba ukrycia tego, co w środku od dawna wrze. Miłość w takich dekoracjach bardziej przypomina transakcję: rozmowy sprowadzają się do dotyku, a wyznania do postscriptum po seksie. Chce się być szczerym, ale łatwiej być ostrym, bo szczerość w tym klimacie jest równoznaczna ze słabością. A jednak, wśród hałasu silników i szklanek, słychać lekkie westchnienie, jak u kogoś, kto nie przyznaje, że po prostu chciał do domu.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

(Pow, pow, pow, pow, pow, pow, pow)

(Grr, grr, grr)

(Grr, grr) (Sto nel buono, mi voglio convincere)

(Ma col male ci devi collidere)

(Con quel lato ci dovrei chiarire)

(Ma col vero non voglio convivere)

(Perché so che cosa ne concerne)

(Oggi porto agli occhi le coperte)

(Stanotte voglio solo apparire)

(Chiamo e nessuno mi ha mai dato niente) (22)

Quindi che il mondo bruci se a brindare sono i miei

Perché penso ai brindisi quando bruciavo io

Mentre mi godo il gusto di non prestare attenzione

Apolitico, lo specchio di una generazionе

Io in ebollizione quando toccano la gang

Lì tutto tranquillo che mi lеvano la casa

Oggi faccio i conti con quest'ego smisurato

Metto addosso a un debole quattro K di armadio

Io sono il colpevole, io sono lo schiavo

Io però sto bene, da vent'anni lo sognavo

Io non starò bene neanche arrivasse la cima

Vedessi un aereo salutarmi da più in alto

L'alba senza tipa, giuro, manco per il cazzo

Riportatemi a casa, portatemi dell'alcol

Questo petto in fuori porta questo cuore in basso

Rovino tutto, non ci penso, mi rilasso

Ti dirò, ti dirò, ti dirò, ti dirò cose che se vuoi smaltiamo col sesso (Uoh)

Mi dirai, mi dirai, mi dirai, mi dirai cose che ad altri tu non hai mai detto (Pow, pow, pow)

Finché ti chiamerò "casa", a me chiameranno i palazzi

Che dovremmo separarci, che cazzo di storia scontata

Ti dirò, ti dirò, ti dirò, ti dirò cose che se vuoi smaltiamo col sesso (Ah)

Mi dirai, mi dirai, mi dirai, mi dirai cose che agli altri tu non hai mai detto

Finché ti chiamerò "casa", a me chiameranno i palazzi

Che dovremmo separarci, che cazzo di storia scontata

Dirò che più invecchi più diventi buono, se sei stato un uomo

Al contrario, diventi un bastardo se vuoi essere milionario (Pow, pow, pow)

Non togliesse il caldo questi contanti a ventaglio

Cosa faccio? Forse ritorno al binario

Cosa cambio? Se potessi far la scelta

Che domande? Ogni giorno la risposta è un po' diversa

Cos'è il karma? Che-che-che

Che anche con la morale premi a cazzo di cane

Cos'è il cazzo di male se cambiando visuale sono il cazzo di infame

Quindi puoi giudicare, vorrei picchiarti uguale, ah, ah, ah

Voglio poter perdere la valvola

Si scopa e non si dialoga stasera

Che c'ho voglia di sentirmi superiore

Voglio trattarti come merito io

Mi scuserò pensando: "Sarò un ottimo padre" solo perché non l'ho avuto

(Solo perché non l'ho avuto)

Ti dirò, ti dirò, ti dirò, ti dirò cose che se vuoi smaltiamo col sesso (Uoh)

Mi dirai, mi dirai, mi dirai, mi dirai cose che agli altri tu non hai mai detto (Pow, pow, pow)

Finché ti chiamerò "casa", a me chiameranno i palazzi

Che dovremmo separarci, che cazzo di storia scontata

Ti dirò, ti dirò, ti dirò, ti dirò cose che se vuoi smaltiamo col sesso (Ah)

Mi dirai, mi dirai, mi dirai, mi dirai cose che agli altri tu non hai mai detto

Finché ti chiamerò "casa", a me chiameranno i palazzi

Che dovremmo separarci, che cazzo di storia scontata

Tłumaczenie na język polski

(Pow, pow, pow, pow, pow, pow, pow, pow)

(Grr, grr, grr)

(Grr, grr) (Jestem dobry, chcę się przekonać)

(Ale musisz zderzyć się ze złem)

(Z tej strony powinienem wyjaśnić)

(Ale ja nie chcę żyć prawdą)

(Bo wiem o co chodzi)

(Dziś przynoszę osłony na oczy)

(Dziś wieczorem chcę tylko się pojawić)

(dzwonię i nikt mi nigdy nic nie dał) (22)

Więc niech świat spłonie, jeśli to moi ludzie wznoszą toast

Bo myślę o toastach, kiedy się paliłam

Podczas gdy ja lubię smak nie zwracania uwagi

Apolityczny, zwierciadło pokolenia

Gotuję się, gdy dotykają gangu

Tam jest cicho, bo zabierają mi dom

Dziś zajmuję się tym ogromnym ego

Założyłem słabą szafę 4K

Jestem winny, jestem niewolnikiem

Ale nic mi nie jest, marzyłem o tym od dwudziestu lat

Nie będzie ze mną dobrze, nawet jeśli dotrę na szczyt

Widziałem samolot machający do mnie z góry

Świt bez dziewczyny, przysięgam, do cholery

Zabierz mnie do domu, przynieś mi trochę alkoholu

Wypięta klatka piersiowa ściąga to serce w dół

Wszystko psuję, nie myślę o tym, odpoczywam

Powiem ci, powiem ci, powiem ci, powiem ci rzeczy, których jeśli chcesz, możemy się pozbyć seksem (Uoh)

Powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi rzeczy, o których nigdy nie mówiłeś innym (Pow, pow, pow)

Dopóki będę cię nazywał „domem”, budynki będą mnie wołać

Że powinniśmy się rozdzielić, co za cholernie oczywista historia

Powiem ci, powiem ci, powiem ci, powiem ci rzeczy, których jeśli chcesz, możemy się pozbyć seksem (Ach)

Powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi rzeczy, o których nigdy nie mówiłeś innym

Dopóki będę cię nazywał „domem”, budynki będą mnie wołać

Że powinniśmy się rozdzielić, co za cholernie oczywista historia

Powiem, że im jesteś starszy, tym lepszy się stajesz, jeśli byłeś mężczyzną

Wręcz przeciwnie, jeśli chcesz zostać milionerem, zostajesz draniem (Pow, pow, pow)

Nie pozwól, aby ta podsycana gotówka odebrała ci ciepło

Co mam zrobić? Może wrócę na tor

Co zmienić? Gdybym miał wybór

Jakie pytania? Każdego dnia odpowiedź jest trochę inna

Czym jest karma? Co-co-co

Że nawet moralnością cenisz pieprzonego psa

Co mi do cholery szkodzi, jeśli zmieniając pogląd, jestem tym cholernie niesławnym

Żebyś mógł ocenić, chciałbym cię pokonać tak samo, ah, ah, ah

Chcę móc stracić zawór

Pieprzymy się i nie rozmawiamy dziś wieczorem

Że chcę czuć się lepszy

Chcę cię traktować tak, jak na to zasługuję

Będę się usprawiedliwiać myśląc: „Będę świetnym ojcem” tylko dlatego, że go nie miałem

(Tylko dlatego, że go nie miałem)

Powiem ci, powiem ci, powiem ci, powiem ci rzeczy, których jeśli chcesz, możemy się pozbyć seksem (Uoh)

Powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi rzeczy, o których nigdy nie mówiłeś innym (Pow, pow, pow)

Dopóki będę cię nazywał „domem”, budynki będą mnie wołać

Że powinniśmy się rozdzielić, co za cholernie oczywista historia

Powiem ci, powiem ci, powiem ci, powiem ci rzeczy, których jeśli chcesz, możemy się pozbyć seksem (Ach)

Powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi, powiesz mi rzeczy, o których nigdy nie mówiłeś innym

Dopóki będę cię nazywał „domem”, budynki będą mnie wołać

Że powinniśmy się rozdzielić, co za cholernie oczywista historia

Obejrzyj teledysk 22simba - Ti Dirò

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam