Inne utwory od Ely Oaks
Opis
Pory roku zmieniają się jak utwory na playliście – niby wszystko to samo, ale nastrój już inny. Lato topnieje jak lód w szklance, a zamiast słońca pozostaje tylko żar w piersi. Wszystko pulsuje, kołysze, zmusza do ruchu nawet tych, którzy przysięgają stać w miejscu. Gdzieś pomiędzy wdechem a wydechem życie znów zamienia się w rytm – trochę gorączki, trochę upojenia i wieczne pragnienie uchwycenia chwili, zanim ostygnie. Tutaj nie szuka się sensu, po prostu rozgrzewa się krew. Bo czasem bycie ciepłym wystarczy, żeby nie spłonąć.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Well, I had me a boy, turned him into a man.
I showed him all the things that he didn't understand, whoa.
And then I let him go.
Now there's one in California who's been cursing my name 'cause I found me a better lover in the UK, hey.
Until I made my getaway.
One, two, three, they gonna run back to me.
'Cause I'm the best baby that they never gotta keep. One, two, three, they gonna run back to me.
They always wanna come, but they never wanna leave.
Exes and the ohs, they haunt me like ghosts.
They want me to make 'em all. They won't let go. Exes and ohs.
Exes and ohs. First time I loved him down in New Orleans.
Kept him warm in the winter, left him frozen in the spring.
My, my, how the seasons go by.
I get high and I love to get low.
So the hearts keep breaking and the heads just roll.
You know that's how the story goes.
One, two, three, they gonna run back to me.
'Cause I'm the best baby that they never gotta keep. One, two, three, they gonna run back to me.
They always wanna come, but they never wanna leave.
Exes and the ohs, they haunt me like ghosts. They want me to make 'em all. They won't let go.
Exes and ohs.
Exes and ohs.
Tłumaczenie na język polski
Cóż, urodziłam chłopca, zmieniłam go w mężczyznę.
Pokazałem mu wszystkie rzeczy, których nie rozumiał, whoa.
A potem go puściłem.
Teraz jest jedna osoba w Kalifornii, która przeklina moje imię, bo w Wielkiej Brytanii znalazłam mi lepszego kochanka, hej.
Dopóki nie zdecydowałem się na ucieczkę.
Raz, dwa, trzy, przybiegną do mnie.
Bo jestem najlepszym dzieckiem, którego nigdy nie będą musieli zatrzymać. Raz, dwa, trzy, przybiegną do mnie.
Zawsze chcą przyjść, ale nigdy nie chcą wyjść.
Byli i och, nawiedzają mnie jak duchy.
Chcą, żebym zrobił je wszystkie. Nie odpuszczą. Byli i och.
Byli i och. Po raz pierwszy pokochałam go w Nowym Orleanie.
Zimą zapewniał mu ciepło, wiosną pozostawiał go zamrożonego.
Ojej, jak mijają pory roku.
Dostaję się wysoko i uwielbiam upaść.
Więc serca wciąż pękają, a głowy po prostu się kręcą.
Wiesz, tak to wygląda.
Raz, dwa, trzy, przybiegną do mnie.
Bo jestem najlepszym dzieckiem, którego nigdy nie będą musieli zatrzymać. Raz, dwa, trzy, przybiegną do mnie.
Zawsze chcą przyjść, ale nigdy nie chcą wyjść.
Byli i och, nawiedzają mnie jak duchy. Chcą, żebym zrobił je wszystkie. Nie odpuszczą.
Byli i och.
Byli i och.